Wszystko pochłonie morze – uratować księcia

“Wszystko pochłonie morze” to tytuł, który zauważyłem kiedyś na pewnej grupie i od razu zwrócił moją uwagę. Postanowiłem, że jeśli się pojawi szansa, by zdobyć tą książkę, to postaram się ją wykorzystać. Udało mi się ją wygrać w konkursie i dzięki temu mogę ją zrecenzować. Czy książka mi się podobała? Odpowiedź na to pytanie znajdziecie w recenzji.

O czym jest książka?

“Wszystko pochłonie morze” opowiada losy alchemiczki Alethy, Błękitnego Rycerza Leto i jego żony Eriki. Kiedy ginie Złoty Rycerz, a Książę zostaje otruty i jest na skraju śmierci, równowaga w Siedlige zostaje zachwiana. Jedyny ratunek dla Księcia to antidotum na Pocałunek Syreny. Problem w tym, że nie wiadomo, co nim jest. Tymczasem w Siedlige niektórzy próbują wykorzystać sytuację, by sięgnąć po władzę.

Świat

Świat we “Wszystko pochłonie morze” zostaje przedstawiony w wycinku. Akcja książki dzieje się w większości w Siedlige, ale część odbywa się na morzu oraz wyspie Tye’thine, gdzie ponoć można znaleźć antidotum. Ciekawą lokacją jest znajdująca się w Siedlige Dzielnica Luster, gdzie jest pełno odmieńców i mieszańców m.in. potomkini marenek.

Bohaterowie

Aletha to alchemiczka, która podejmuje się misji znalezienia antidotum. Z głównej trójki w zasadzie jej postać najmniej mnie przekonała do siebie. Pozytywem w niej jest na pewno fakt, że nie próbuje ratować świata i ceni sobie spokojne życie.

Leto to Błękitny Rycerz i jeden z kandydatów to tronu w przypadku śmierci Księcia. Chce on odnaleźć winnych zarówno otrucia swojego władcy, jak i śmierci swojego przyjaciela. Myślałem, że jego postać będzie moim ulubieńcem, ale niestety tak się nie stało. Największym plusem w przypadku tej postaci są jego relacje zarówno z zabitym przyjacielem Oberonem, jak i żywym Garrethem.

Erika to żona Leto. Próbuje ona uspokoić sytuację w Siedlige, co nie jest łatwe. O dziwo to ją lubię najbardziej, ponieważ najbliżej jej do szarości. Jest ona starsza od Leto i wątek różnicy wieku między nimi był nietypowy i stanowił intrygującą odmianę.

Reszta postaci była ciekawa m.in. Cierniowy Rycerz Garreth, ojciec Leto Crain i jego sługa Kamień.

Ogólnie postacie były niezłe, ale brakowało mi bohatera, którego naprawdę bym polubił tak po prostu za to, jaki jest. Tutaj niestety tego nie znalazłem.

Plusy i minusy

+pomysł na fabułę. Tajemniczy zleceniodawca zamachów i wiele osób próbujących zyskać na kryzysie w państwie przypadł mi do gustu, ponieważ lubię, jak są intrygi i walka o władzę.

+baśniowy klimat

+możliwe przyszłości, do których nie doszło. Lubię, kiedy zostaje ciekawie rozegrany wątek przeznaczenia.

-brak jakiegoś bohatera, który zapada w pamięć.

Podsumowując, uważam, że “Wszystko pochłonie morze” to dobra książka i sama historia mnie wciągnęła, ale bohaterowie nie zachwycili. Polecam.


Tytuł: Wszystko pochłonie morze
Autor: Magdalena Kubasiewicz
Wydawca: Uroboros
Data premiery: 14-04-2021
Liczba stron: 412
ISBN: 9788328087767

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

1 × jeden =

Magazyn Hipogryf