Więcej niż zło – obietnica czegoś więcej

„Więcej niż zło” Eweliny Stefańskiej to pierwszy tom cyklu „Kroniki traw”. Powieść jest debiutem autorki i to w dodatku wydanym przez Fabrykę Słów. Z racji mojej słabości do debiutów i faktu, że to konkretne wydawnictwo rzadko je wydaje, musiałem sięgnąć po tę pozycję. Czy mi się podobała? Zapraszam do recenzji.

Mieszkańcy wioski Amet wiodą spokojne życie. Dociera do niej tajemniczy Eustachy, który wykazuje się talentem zielarza. Z tego powodu wzbudza zainteresowanie mieszkańców, w tym dowódcy stacjonującego tutaj garnizonu — kapitana Słowika. Dwaj mężczyźni wchodzą w niełatwą relację pełną nieufności.
Tymczasem dochodzi do morderstw. Czyżby zielarz był w nie zamieszany?
Kto zabija i jaki jest jego cel?

Świat to aspekt, który przynajmniej na ten moment nie jest dla mnie atutem tej historii, lecz również nie nazwałbym go wadą. W pierwszym tomie poznajemy tylko jego wycinek w postaci Pięciu Dolin należących do Cesarstwa, gdzie leży wspomniana już wioska i Wilczego Lasu zamieszkanego przez dzikie plemiona szeptaków. Autorka wspomina w trakcie fabuły o tym, że Cesarstwo ma wojnę z państwem Udan, ale dzieje się to mocno w tle i przynajmniej na razie nie ma wpływu (a przynajmniej widocznego) na życie głównych protagonistów.
Magia jest opisana dosyć niejasno i na ten moment brakuje tutaj konkretnych informacji co do możliwości i ograniczeń z nią związanych.

Bohaterowie to według mnie największy atut tej historii.
Słowik to dbający o mieszkańców wioski prosty żołnierz. Doskwiera mu rana nogi, przez którą jego kariera wyhamowała. Nie może narzekać na brak szacunku, ponieważ dobrze opiekuje się wioską. Przenikliwy i prostolinijny od razu wyczuwa, że z Eustachym jest coś nie tak.
Ten starzec jest zgryźliwy, złośliwy i posiada zaskująco obszerną wiedzę, którą niezbyt chętnie się dzieli. Nie można przy tym odmówić, że stać go na miłe gesty.
Obu protagonistów polubiłem i muszę przyznać, że ich relacja była dla mnie najlepszym aspektem tej historii.
O Ravim nie mam niestety tak dobrego zdania. Trzeci z głównych bohaterów był dla mnie najzwyczajniej w świecie irytujący.
Jako młody wódz musi sobie poradzić z porównaniami do sławnego ojca i nie wychodzi mu to dobrze. Jest agresywny, pełen gniewu i jego działaniom często brakowało logiki.
Być może był to celowy zabieg autorki, lecz nie zmienia to faktu, że Raviego zwyczajnie nie polubiłem.
Czwartym interesującym bohaterem był dla mnie Dahla. Doświadczony wojownik to de facto prawa ręka Raviego. Dawny druh jego ojca jest opanowany i nie waha się przed skarceniem młodzika. Nie da się ukryć, że to dosyć tajemnicza i niebezpieczna persona, przy której należy mieć się na baczności.
Już nie w kontekście pozytywnym wspomnę jeszcze o tajemniczej tancerce, która wielokrotnie przewija się w trakcie powieści. Stworzona enigmatycznie jest taka do samego końca i jej wątek uważam za zbędny oraz najzwyczajniej w świecie rozczarowujący.
Ogólnie bohaterowie oprócz tego jednego wyjątku może nie są moimi ulubionymi, ale nie mogę im odmówić wyrazistości i tego, że po prostu losy żadnego z nich nie były mi obojętne.

Ogólnie książkę czytało mi się dobrze. Początkowo nie była dla mnie niczym specjalnym, ale z czasem coraz bardziej się zaangażowałem w fabułę. Zależało mi na bohaterach i zwyczajnie byłem ciekaw ich losów. Ta powieść zdecydowanie nie pozostawiła mnie obojętnym i od strony emocjonalnej prezentowała wysoki poziom.
Fabularnie niestety nie było już tak kolorowo. Wydarzenia były mocno epizodyczne i brakowało mi takiej głównej myśli towarzyszącej tej historii, która ma charakter lokalny.
Epilog sugeruje, że może się to zmienić i liczę na to, że w drugim tomie historia zyska na skali (i przy okazji pojawi się mapka, której tutaj mi brakowało).

Podsumowując, uważam „Więcej niż zło” za udany debiut. Nie nazwałbym go perełką polskiej fantastyki, ale moim zdaniem niewielu mu brakuje. Od strony emocjonalnej było bardzo dobrze, ale fabularne już trochę gorzej. Polecam i liczę na to, że w drugim tomie będzie bardziej widoczne, do czego ta historia dąży.

Tytuł: Więcej niż zło
Autor: Ewelina Stefańska
Wydawca: Fabryka Słów
Data premiery: 06-05-2022
Liczba stron:  450
ISBN: 9788379647170

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

dwadzieścia − jedenaście =

Magazyn Hipogryf
%d bloggers like this: