Upadek wron – wielki finał

Poprzednie dwa tomy “Znaku Kruka” mi się spodobały i z dużymi nadziejami sięgnąłem po tom wieńczący trylogię – “Upadek Wron”. Czy finał spełnił moje oczekiwania? Zapraszam do recenzji.

O czym jest książka?

Sześć lat po wydarzeniach z “Zewu Kruka” świat się zmienił. Nastał upadek wron, który trwa już trzy lata. Przyniósł on deszcz, który występuje co jedenaście dni i przynosi ludziom wizje. Ryhalt Galharrow od sześciu lat mieszka w Nieszczęściu. Realizuje w ten sposób swój tajemniczy plan. Królowie Głębi pod wodzą swojego imperatora Acradiusa ruszają zadać ostateczny cios w wojnie. Bezimienni są słabi i decydują się na ostatni desperacki ruch. Galharrow musi współpracować z pozostałymi kapitanami w próbie uratowania świata.

Bohaterowie

Ryhalt Galharrow zachodzą w nim jeszcze większe zmiany niż poprzednio. Życie w Nieszczęściu wpływa zarówno na jego wygląd, jak i charakter. Dąży do sobie i kilku innym bohaterom znanego celu bez skrupułów. Jego relacje z innymi postaciami wypadają przekonująco, a uczucie łączące jego i Valiyę nie jest przedstawione cukierkowo. Wyjątkowo udany główny bohater.

Valiya w tym tomie dostaje więcej miejsca niż poprzednio. Zaznacza ona solidnie swoją obecność w fabule, zwłaszcza że otrzymuje w niej niespodziewaną rolę.

Tnota jego postać wydała mi się trochę zaniedbana w poprzednich częściach, ale tutaj dostał krótki i ciekawy wątek, który go rozwinął jako postać. Spodobał mi się ten fakt.

Z reszty bohaterów znani już z poprzednich części Dantry i Amaira również dostali swój wątek, który rzucił nowe światło na nich i rozwinął ich. Spośród nowych charakterów najbardziej w oczy rzucąją się North – kapitał Pani Fal oraz Pierwszy – wojownik Marmurowej Straży przysłanej przez Płytki Grób.

Plusy i minusy

+ skomplikowanie akcji. W porównaniu do poprzednich tomów historia jest bardziej zagmatwana, a jej finał trudniej przewidzieć.

+ główny bohater staje się jeszcze lepszą postacią.

+ dialogi między postaciami zgadzają się z ich charakterami i widać w nich życiową mądrość. Nie są naiwne i poruszane są w nich ważne i niekiedy trudne tematy.

+ bliższe przedstawienie Bezimiennych oraz ich kapitanów.

– trzeci i ostatni raz brak mapki.

– zakończenie trochę zawodzi. Jest nijakie w porównaniu do reszty książki.

Podsumowując uważam “Upadek Wron” za udane zwieńczenie trylogii. Autor stworzył moim zdaniem lepszą i bardziej zajmującą historię niż w dwóch poprzednich częściach. Polecam zarówno tę część, jak i całą trylogię.

Tytuł: Upadek Wron
Autor: Ed McDonald
Wydawca: Mag
Data premiery: 31-07-2020
Liczba stron: 384
ISBN: 9788366409194

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

4 × dwa =

Magazyn Hipogryf