Thor God of Thunder – recenzja władcy piorunów w handheldowym wydaniu

Na fali filmów z superbohaterami Marvela mieliśmy też towarzyszący im wysyp gier. PC, konsole, smartfony, nawet planszówki jak Monopoly Avengers. Jedne były całkiem spoko, inne były robione na szybko, żeby zdążyć na premierę filmu albo żeby tylko dzieciaki w to zagrały, bo na okładce uśmiecha się do nich Chris Hemsworth, czyli filmowy Thor. Jak na tle tego wszystkiego wypada Thor: God of Thunder na konsole Nintendo 3DS? Przekonajmy się!

 

Thor God of Thunder Nintendo 3DS – fabuła

 

Musimy uratować świat! No… i to byłoby na tyle. Jeżeli ktoś liczy na rozbudowaną fabułę pełną zwrotów akcji czy plot-twistów na miarę Batmana i Jokera w serii Arkham od Rocksteady, to tutaj muszę rozczarować. W tej grze przyjdzie nam zwiedzać krainy znane z nordyckiej mitologii jak i te z kinowego filmu i walczyć z takimi przeciwnikami jak Ulik, Ymir czy Surtur, co jest fajne i miłe dla oka. Jednak bądźmy szczerzy, to jest bezmyślna rozwałka / platformówka gdzie skupiamy się na biciu przeciwnika, a nie na tym, dlaczego z nim walczymy.

 

Thor God of Thunder Nintendo 3DS recenzja gry na blogu hipogryf.pl

 

Thor God of Thunder Nintendo 3DS – rozgrywka

 

Po krótki i muszę przyznać bardzo miłym dla oka intrze stylizowanym na animowane strony komiksu, rozpoczynamy rozgrywkę. Trafiamy w sam środek ataku lodowych olbrzymów na Asgard i wcielając się w tytułowego boga piorunów — rozpoczynamy istną rozwałkę.

 

Thor God of Thunder Nintendo 3DS recenzja gry na blogu hipogryf.pl

 

Tak, machanie Mjollnirem (albo Mjølnerem czy też Mjölnirem jak kto woli) jest naprawdę przyjemne. Już na starcie dało się czuć, że to będzie taki przyjemny Hack’and’slash, gdzie wyprowadzając ataki na lewo i prawo, przedzieramy się przez kolejne fale przeciwników, których siła tak naprawdę leży w ich ilości.

 

Thor God of Thunder Nintendo 3DS recenzja gry na blogu hipogryf.pl



Do tego dochodzą też specjalne ataki, które oczywiście opierają się w dużej mierze na piorunach, czy fakt, że mapy podzielone są na mniejsze etapy/lokacje, a przejście do kolejnej z nich otwiera się dopiero po zabiciu wszystkich przeciwników na naszej drodze. Nie ma tutaj rushowania, biegania prosto przed siebie, żeby jak najszybciej przejść etap. Podobnie jak w Devil May Cry na konsole Playstation, najpierw wybijamy wszystko co się rusza, a dopiero potem otwierają się kolejne drzwi.

 

Thor God of Thunder Nintendo 3DS – podsumowanie

 

Czy gra jest wybitna?

Nie, zdecydowanie nie. Widać, że została zrobiona jako dodatek do filmu. Nawet cała oprawa wizualna i projekty postaci oparte są na filmie od Marvel Studios.

 

Thor God of Thunder Nintendo 3DS recenzja gry na blogu hipogryf.pl

 

Czy grało mi się przyjemnie?

Tak. O dziwo ta jakby nie patrzeć prosta i niewymagająca myślenia gra naprawdę mi się spodobała. Grało się płynnie, przyjemnie, oprawa wizualna była ładna a przeciwnicy, mimo że niezbyt skomplikowani i zróżnicowani, to jednak przyjemni do rozwalania. No i bardzo przypadł mi do gustu klimat, ale to może dlatego, że byłem po maratonie Avengersów.

 

Thor God of Thunder Nintendo 3DS recenzja gry na blogu hipogryf.pl

 

Więc podsumowując:

 

Szukasz dobrej, rozbudowanej gry na konsole Nintendo 3DS? No to nie jest to ten tytuł.

Lubisz filmy Marvela i chcesz sobie pograć w coś superhero, ale żeby nie była to kolejna gra z LEGO? Bierz Thor: God of Thunder, jest fajny, tak po prostu fajny.



> Pozostałe recenzje gier na konsole Nintendo 3DS <

Arkadiusz Orzeł

Arkadiusz Orzeł

Staram się aktywnie promować czytanie, granie w gry planszowe i ogólnie pojętą fantastykę.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

%d bloggers like this: