Tam, gdzie rośnie czerwona paproć – Co bezwzględny czas robi z książkami?

Billy jest zwyczajnym chłopcem, żyjącym wraz z rodzicami i siostrami gdzieś w zapomnianym zakątku gór Ozark. Choć nie ma powodów do narzekań, Billy czuje, że czegoś brakuje w jego młodym życiu. Marzenia chłopaka są bardzo konkretne – pragnie on mieć dwa psy, ogary. Jak wiele jest w stanie poświęcić młodzieniec, by je zdobyć?

Tam, gdzie rośnie czerwona paproć opowiada o niezwykłej więzi, jaka rodzi się między chłopcem, a jego ukochanymi psami. I choć ogólnie historia przedstawiona wydaje się sielankowa, a momentami wręcz rozkoszna, to ma pewien mankament, przez który początkowo trudno mi było nawiązać choćby nić porozumienia z bohaterem. Billy i jego psy polują na szopy. Kolejne opisy udanych łowów sprawiały, że z początku nie lubiłam bohaterów, nawet tych futrzastych. I dlatego dzisiejsza recenzja, nie będzie zwyczajną recenzją…

Przepaść między autorem a czytelnikiem

Nie da się ukryć, że w dzisiejszych czasach temat polowań i łowiectwa jest kontrowersyjny. Obie strony konfliktu mają swoje racje i argumenty, nad którymi nie mam zamiaru się tu rozprawiać. Niestety, przez te współczesne konflikty, książka zestarzała się w kaprawy sposób i wielu zapewne już na wstępie odrzuci ją tylko przez to, że traktuje o zabijaniu zwierząt. A szkoda! Bo to kawał dobrej literatury, który pokazuje konkretny okres historyczny w Stanach Zjednoczonych.

Tylko jak tu się zagłębić w książce, gdy tak często wspomina ona o czymś, co nas denerwuje? Łatwo powiedzieć, trudniej zrobić, ale… Trzeba się przenieść w czasie!

Przede wszystkim – kontekst!

Autor książki, Wilson Rawls urodził się w 1913 roku. Wychował w miejscu niezwykle podobnym do domku Billy’ego, gdzie spędził, podobnie jak nasz bohater, kilkanaście lat swojego życia. Rawls i stworzona przez niego postać mieli także kilka wspólnych hobby, takich jak… Polowanie na szopy. Choć nie mam pewności, jakaś mała czytelnicza intuicja podpowiada mi, że Billy, jego psy i ich przygody inspirowane były prawdziwymi zdarzeniami. Jeśli ta teoria byłaby prawdziwa, szybka kalkulacja wskazuje, że wydarzenia przedstawione w książce mają miejsce około 1926 roku. Niemal sto lat temu! Wtedy polowanie dla skór było czymś koniecznym i decydowało o być albo nie być człowieka. Tekstylne zamienniki najczęściej były drogie albo nieosiągalne, a przecież zima przychodziła co roku. Dziś, gdy na każdym rogu mamy jakiś sklep, nie możemy postawić się w takiej sytuacji. Dla Billy’ego i jego rodziny polowanie było nie tylko źródłem dochodu, ale także szansą na przetrwanie. Czy naprawdę mamy prawo oceniać go źle?

A teraz – perspektywa!

eraz gdy już widzimy, że to, co robił młody Billy, ma uzasadnienie, trzeba zwrócić uwagę na to, jak traktował to zajęcie. Owszem, uwielbiał polować i nie mógł doczekać się kolejnych łowów ze swoimi towarzyszami, ale nie fascynowała go przemoc i nie cieszyła wyrządzana krzywda. To, co go pociągało w tym zajęciu, to kontakt z ukochanymi psami i wyzwania, jakim musiał sprostać, by upolować szopa. I choć zabijał dla skór, nie był okrutny i nie lubił, gdy jakieś zwierzę ginęło na marne. Tam, gdzie rośnie czerwona paproć przedstawia moment historii, kiedy człowiek był tylko małym trybikiem w wielkim mechanizmie natury. Z niemal każdej strony książki bije szacunek do przyrody i zwierząt, zarówno tych udomowionych, jak i dzikich. Billy i wszyscy, którzy żyli w tamtych czasach, rozumieli, jak ważne jest, by okazać respekt naturze i jej darom, na które musieli ciężko zapracować.

Grand finale – wnioski!

Dobra literatura powinna budzić emocje, ale kto powiedział, że to zawsze muszą być pozytywne emocje? Dziś opisy polowania na szopy budzą raczej obrzydzenie, niż podziw, ale to pokazuje tylko, jak bardzo zmieniło się społeczeństwo od tamtego czasu. Bohater, choć jest jeszcze w sumie dzieckiem, także nie musi być zawsze pozytywną postacią. Nie ma ludzi biało-czarnych, świat to kalejdoskop szarości. Sięgając po książkę, która stała się klasykiem, trzeba być przygotowanym na to, że zszokuje nas to, co w niej znajdziemy.

Książka Wilsona Rawlsa jest klasykiem, a dokładniej to klasykiem amerykańskiej literatury młodzieżowej. Doczekała się ekranizacji i ma spore grono fanów. Niestety, choć jej przekaz jest wspaniały, nieco straciła na aktualności. Kobiety są tu pokazywane jako stereotypowe tło, wiara czyni cuda, a młodego chłopca uczy się, by nie płakał. Ale nie ma tego złego! Dzięki temu, Tam, gdzie rośnie czerwona paproć stała się pięknym obrazem zapomnianego świata, w którym człowiek musiał znaleźć swoje miejsce w przyrodzie i czuł do niej szczery respekt. Pokazuje zupełnie inne wartości i świat, które choć przeminęły, nadal są ważną częścią historii. Dzięki takim książkom nietrudno jest przenieść się w czasie.

No i ta szczera, piękna więź z psami! Pisząc tę recenzję, patrzę na mojego kudłatego stwora, który przycupnął w kuchni i zerka na mnie zza winkla. Widzę, jak się przeciąga i ziewa, trzepie uszami i merda ogonem, gdy nasze spojrzenia się spotykają. Tam, gdzie rośnie czerwona paproć przypomniało mi wszystkie te uczucia, gdy pierwszy raz zobaczyłam mojego psa, jak uczyłam ją sztuczek i ganiłam za podgryzanie kapci. Może i Billy robił coś, co w zupełnie innych czasach, wydaje się złe, a jednak czuję z nim więź. Dzięki niemu poznałam świat pełen pokory i miłości, który dziś wydaje się wręcz abstrakcyjny. Ten młody chłopak wykazał tyle determinacji i odwagi, by spełnić swoje marzenie, a potem nie pozwolił, by złamane serce go zatrzymało… Więc i dla nas musi być nadzieja.

PS. Mimo że to książka dla młodzieży, zawiera bardzo wiele brutalnych scen, co pokazuje, jak wielka jest przepaść pokoleniowa między ówczesnymi i współczesnymi czytelnikami. Dlatego ja polecam ją raczej starszym osobom, które chciałyby przyswoić coś nowego w łatwej, prostej formie.

Książkę można kupić na: https://www.nowabasn.com/

Tytuł: Tam, gdzie rośnie czerwona paproć
Autor: Willson Rawls
Wydawca: Nowa Baśń
Data premiery: 2021
Liczba stron: 300
ISBN: 978-83-8203-074-7

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

dwa × trzy =

Magazyn Hipogryf
%d bloggers like this: