Stardust / Gwiezdny Pył — recenzja filmu, który bardzo pozytywnie mnie zaskoczył

Jeszcze tydzień temu nie wiedziałem, czym jest Gwiezdny Pył, film ten był dla mnie zupełnie obcy, jednak wszystko zmieniło się, kiedy szukałem jakiegoś luźnego lekkiego tytułu, do obejrzenia wieczorem razem z moją lubą.

 

Przeglądając zasoby Netflixa i zastanawiając się między powtórką Władcy Pierścieni a Clash of Titans, w polecanych pojawił się właśnie tytułowy Stardust. Wyglądało to na połączenie efektów specjalnych i komputerowo generowanego tła niczym z filmowego Warcrafta, z baśnio-fabułą filmów Disneya. No ale zaryzykowaliśmy i obejrzeliśmy…

…od teraz Gwiezdny Pył to jeden z moich ulubionych filmów!

 

Gwiezdny Pył recenzja filmu fantasy na blogu o fantastyce Hipogryf.pl

 

Gwiezdny Pył — czyli film o tym, czego to nie robi się z miłości

 

Akcja rozpoczyna się w małym angielskim miasteczku, znajdującego się nieopodal starego zniszczonego muru. Legenda głosi, że kto przejdzie na drugą stronę muru, trafi do zaczarowanej krainy, pełnej magii i niebezpieczeństw. Poznajemy też naszego głównego bohatera, młodego mężczyznę imieniem Tristan Thorn (w jego rolę wciela się Charlie Cox, znany, chociażby z serialowego Daredevila), zwyczajnego pracownika sklepu, samotnie wychowywanego przez ojca.



Tristan jest szalenie zakochany w pięknej Victorii, jednak o jej względy zabiega również zamożny Humphrey (gra go Henry Cavill, czyli filmowy Superman i Netflixowy Wiedźmin).

 

Tak się składa, że za murem — którego nie wolno przekraczać, spada z nieba gwiazda. Tristan porywa się więc na romantyczny czyn i aby zdobyć serce ukochanej i wygrać z Humphreyem, postanawia pójść za mur i przynieść Victorii kawałek gwiazdy.

Nie muszę chyba wyjaśniać, że legenda o magicznej krainie nie jest tylko legendą, prawda?

 

Stardust / Gwiezdny Pył recenzja filmu fantasty

 

Gwiezdny Pył to film o… wszystkim!

 

Wyprawa Tristan to wcale nie takie proste idź, weź kamień i wracaj. Po dotarciu na miejsce okazuje się, że kamień nie jest wcale kamieniem, tylko złotowłosą pięknością. Tak naprawdę nie jest już w Anglii tylko w królestwie Stormhold, nagle król umiera, po niebie latają piraci polujący na pioruny, kozy to ludzie a na dodatek na każdym kroku czyhają złe wiedźmy.

 

Tristan Thorn i Yvaine

 

Ok, ok… może za szybko zacząłem tutaj zarzucać wątkami. Chodzi mi o to, że w tym filmie jest tyle fajnych motywów, tyle rzeczy, o których chcę napisać, a nie mogę, bo będą to spoiler i tylko popsuję komuś zabawę! Sęk w tym, że nasz bohater wpada z jednych kłopotów prosto w drugie.

 

Trzy siostry wiedźmy z filmu Stardust 2007 Recenzja

 

Jest dużo humoru, są trochę już kiczowate efekty specjalne, od groma różnych kostiumów i scenerii, jednak to co mnie urzekło, to sama podróż Tristana. Przemiana, jaką przeszedł przez cały film, od prostego chłopaka z małego miasteczka po… tego wam nie zdradzę 😉

 

Podoba mi się też lekkość tego filmu. To takie pogodne fantasy gdzie są ci dobrzy i ci źli, wszystko jest czarno białe (no może poza żartami o mordowaniu braci), gdzie humor jest prosty, ale nie głupi i oglądasz to wszystko, żeby dobrze się bawić.

 

Charlie Cox jako Tristan Thorn i Mark Strong jako Septimus

 

Co więcej, obsada aktorska jest na najwyższym poziomie. Wspomniałem już, że Tristana można kojarzyć z roli Daredevila, a Humphreya z roli Supermana/Wiedźmina. To jeszcze mamy postać wiedźmy graną przez Michelle Pfeiffer, Kapitan Szekspir granego przez Roberta De Niro, czy Septimus, królewskiego syna, w którego rolę wcielił się Mark Strong, znany m.in. z roli Merlina w Kingsman czy Sinestro w Green Lanternie.

 

Arcydzieło to raczej nie jest

 

Nie mogę powiedzieć, że jest to film wybitny, że ma rozbudowaną fabułę i skomplikowanych bohaterów. Że ścieżka dźwiękowa mnie powaliła (chociaż parę klasyków tam zagrało), albo piękno scenerii przebiło Władcę Pierścieni (chociaż mimo że komputerowe, to też są ładne).



Mogę za to powiedzieć, że wciągnął mnie ten świat, porwała mnie historia głównego bohatera i jeszcze historia Septimus była ciekawa, a Kapitan Szekspir do tej pory wywołuje uśmiech na mojej twarzy.

 

Czy polecam ten film? Jak najbardziej! Nie jest to wybitne kino, myślałem, że film będzie naprawdę średni i po prostu jakoś go obejrzę, ale się pomyliłem i tak naprawdę bardzo przyjemnie się go ogląda. Sam na pewno obejrzę Gwiezdny Pył jeszcze nie raz.

 

Galeria z filmu:

2 komentarze

Add a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *