Star Wars Wojny Klonów – animowane Gwiezdne Wojny

No i po tych wszystkich książkach zachciało mi się znowu oglądać Gwiezdne Wojny, z tym że nie filmowe trylogie, a animowane Wojny Klonów. Jakoś uważam ten okres oraz czasy Stare Republiki z KOTORa za najciekawsze. No a jak lepiej zacząć jak nie od pełnometrażowego animowanego filmu będącego wprowadzeniem do serialu?

 

Star Wars Ahsoka Tano

 

Zobaczmy czy animacja z 2008 roku jeszcze daje radę w 2020!

 

 

Star Wars Wojny Klonów – Anakin i Ahsoka Tano

 

Powiedzmy to otwarcie – cały ten film jest jednym wielkim wprowadzeniem postaci Ahsoki Tano. Młodej padawanki i uczennicy Anakina Skywalkera, która jak dobrze wiadomo (albo i nie, ale czytając kolejne teksty, na pewno się o tym dowiesz), odegrała naprawdę dużą rolę, zarówno w Wojnach Klonów, jak i życiu przyszłego Lorda Vadera, czy też później w trakcie Rebelii przeciwko Imperium.

 

Star Wars Wojny Klonów Anakin Skywalker

 

No ale nie uprzedzając tych wszystkich faktów, dostajemy młodą i pyskatą padawankę z rasy Togruta, która przypomina mi Anakina z drugiej części filmowych Gwiezdnych Wojen. Rwie się do walki, jest pewna siebie i chce wszystkim udowodnić, że stać ją na więcej niż może to wyglądać. Tym samym… już na starcie ją polubiłem. Serio, tę dziewczynę da się lubić i jest naprawdę fajnym dodatkiem do uniwersum Star Wars.

 

Star Wars Wojny Klonów – nieco o fabule

 

Jeżeli chodzi o samą historię przedstawioną w filmie, no to zaczyna się z impetem, od pierwszych minut już mamy walki z armią droidów, a zaraz po tym, nowo powstały duet Mistrza Jedi i jego uczennicy, ruszają na misję odbicia i ocalenia syna Hutta. Może nie jest to zbyt szlachetna misja, by robić za osiłków jakiegoś Hutta, no ale zapewni to wsparcie i dostęp nowych tras kosmicznych dla floty Republiki, więc Jedi muszą posłusznie jak na żołnierzy przystało, wykonać powierzone im zadaniem.

 

Star Wars Wojny Klonów Yoda i Kenobi

 

Oczywiście łatwe to nie będzie, bo nie dość, że wszędzie łażą te droidy, to jeszcze Hrabia Dooku ma swój własny plan wobec syna Hutta.

 

Pojawia się też uczennica Dooku, czyli zabójczyni Asajj Ventress. Jest to kolejna z postaci, którą miło zobaczyć na filmowym ekranie i zdecydowanie sceny walki z jej udziałem, były jednym z najbardziej widowiskowych momentów w filmie.

 

Star Wars Wojny Klonów – jak to wygląda po latach

 

Minęło 12 lat od premiery Wojen Klonów. Z jednej strony widać prostotę tekstur, wszechogarniającą szarość i ubogą paletę barw czy braki w głębi. Jednak z drugiej, doceniam, że zdecydowano się na taki styl graficzny, a nie inny. Bo mimo że tekstury już są kiepskie w porównaniu do tego, co mamy w grach czy innych animacjach, to jednak sam styl wizualny Wojen Klonów nadal wygląda dobrze, jest oryginalny i przyjemnie się to ogląda.

 

Star Wars Zabójczyni Sith Asajj Ventress

 

Trochę jak pierwszy Shrek (wiem, dziwne porównanie), też jest stare, też ma już proste tekstury, ale nadal przyjemnie się na niego patrzy.

 

Jakie są moje wrażenia po ponownym obejrzeniu Wojen Klonów?

 

Dobre, naprawdę dobre. Po tylu latach oglądało mi się to ze swoistą nostalgią, klimat się zachował i naprawdę miło było wrócić do przygód młodego Anakina Skywalkera i Obi-Wana Kenobiego.

 

Pozostałe wpisy z tagiem: STAR WARS

Arkadiusz Orzeł

Arkadiusz Orzeł

Staram się aktywnie promować czytanie, granie w gry planszowe i ogólnie pojętą fantastykę.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

%d bloggers like this: