Star Wars Phasma – ta kobieta niczego się nie boi!

Skończyłem czytać Star Wars Phasma i muszę to przyznać:
Recenzowałem już Mrocznego Ucznia, jak i Battlefronta (zarówno jedynkę i dwójkę), ale żadna z tych książek nie była tak… inna.

 

Star Wars Phasma Recenzja książki Hipogryf.pl

 

Star Wars Phasma i niezwykła narracja

 

Historii przedstawionej w książce, nie poznajemy jednak z oczu tytułowej bohaterki. Pozycja od Delilah S. Dawson zaczyna się, kiedy Vi Moradi agentka ruchu oporu, wypełniająca rozkazy samej księżniczki Lei, zostaje pojmana i uwięziona na Absolution – statku należący do nikogo innego jak Najwyższego Porządku, pozostałości po niegdyś, rozległym i potężnym Imperium.

 

Tam, jest przesłuchiwana przez tajemniczego Kardynała. Mężczyzna chce zdobyć informacje o tytułowej Phasmie, informacje, które są w posiadaniu Vi Moradi. Tym samym agentka zaczyna swoją opowieść, a cała książka pisana jest jak opowieść o Phasmie, z rozdziałami na przemian dziejącymi się, a to na statku Absolution, a to w przeszłości Phasmy.

 

Star Wars Phasma to jedno wielkie „origin story”

 

Książka Delilah S. Dawson jest takim właśnie origin story, historią początku Kapitan Phasmy. Poznajemy ją jeszcze przed dołączeniem do Najwyższego Porządku i obserwujemy, jak staje się kobietą, którą znamy chociażby z nowych filmowych Gwiezdnych Wojen.

 

 

Nie zobaczymy tutaj Phasmy z filmu, nie uświadczymy wydarzeń z Ostatniego Jedi czy nawet Przebudzenia Mocy, tutaj akcja dzieje się wcześniej. Powiem szczerze, że nie wiedziałem nic o zawartości książki, póki do niej nie usiadłem, nie chciałem żadnych spoilerów, nie czytałem recenzji, nie oglądałem omówień na YouTube, po prostu usiadłem na świeżo i przeczytałem.

 

Kapitan Phasma bez spoilerów

 

Nie chcę mówić tutaj o fabule za bardzo, bo dosłownie co bym nie powiedział, to będzie to spoilerem. Jednak przez pierwsze 300 stron książki, miałem taki silny Mad Max vibe! Pustkowia, piasek i otwarte płaskowyże, brak cywilizacji, jakieś pojedyncze grupy, brak jedzenia i technologii na zapomnianej przez świat planecie. No oczywiście i Phasma, silna i waleczna kobieta, która pragnie czegoś więcej, za wszelką cenę przetrwać, wyrwać się z tego miejsca. Pełna nadziei i walcząca, by sięgnąć gwiazd, nawet jeżeli jej droga będzie usłana trupami.

 

To nie jest piękna futurystyczna historia pośród gwiazd. To brudna opowieść o tym, że albo zabijesz, albo zostaniesz zabitym.

 

No i do tego cholernie wciągająca opowieść!

 

Z każdym kolejnym rozdziałem obserwujemy, jak bohaterka tej opowieści staje się mniej ludzka, coraz bardziej wypruta z emocji, zamieniająca się w żołnierza idealnego. Muszę przyznać, że bardzo polubiłem postać Phasmy. Pod żadnym pozorem nie jest to postać pozytywna, w końcu jest jednym z antybohaterów nowe trylogii Gwiezdnych Wojen, a jednak naprawdę polubiłem tę postać.

 

Phasma nie tylko dla fanów Star Wars

 

Zaskoczyła mnie forma narracyjna, spodziewałem się czegoś w stylu Oddziału Inferno, a dostałem coś zupełnie nowego i przyznać muszę, że dzięki takiej formie „origin story” było to coś naprawdę fajnego do czytania. Książkę pochłonąłem w dwa dni i to były dwa dni naprawdę dobrze spożytkowane 😉

 

 

Co ciekawe, Star Wars Phasma można przeczytać, nie znając praktycznie nic z uniwersum Star Wars, poza powiedzmy obejrzeniem jednego filmu, na ten przykład Przebudzenia Mocy. To w zupełności wystarczy, żeby dobrze się bawić czytając książkę Delilah S. Dawson. To jest naprawdę duży plus, bo tak jak Star Wars Battlefront Kompania Zmierzch była stricte dla fanów Gwiezdnych Wojen i osobie z zewnątrz ciężko było się w to wkręcić, tak już przy Phasmie nie ma takiego problemu.

 

Ta książka jest po prostu dobrą historią samą w sobie i nawet jakby była napisana w innym uniwersum, jak np. Star Trek czy StarGate, z podmienionymi nazwami i frakcjami, to też byłaby wartą przeczytania opowieścią. Czapki z głów i oklaski dla Pani Dawson, nie znałem tej autorki, no a teraz chcę przeczytać jakiejś inne jej książki.

 

 

Tytuł: Star Wars Phasma
Autor: Delilah S. Dawson
Seria: Kanon Star Wars [Uroboros]
Tłumacz: Anna Hikiert
Wydawca: Uroboros
Data premiery: 01-09-2017
Liczba stron: 480

 

Star Wars Phasma można zamówić bezpośrednio ze strony Grupy Wydawniczej FOKSAL:

 



Arek

Arek

Staram się aktywnie promować czytanie, granie w gry planszowe i ogólnie pojętą fantastykę.

%d bloggers like this: