Star Wars Ostatni Jedi – recenzja książki

Ostatni Jedi to najgorsza część filmowych Gwiezdnych Wojen! Mógłbym pisać poematy na temat tego, jak denerwują mnie bohaterowie, jak popsuli to, co budowali w siódmej części, czy też jak napakowali dziwnych wątków, które i tak nie zostały pociągnięte w dziewiątym filmie.

 

Star Wars Ostatni Jedi Recenzja książki blog Hipogryf.pl

 

Po przeczytaniu książkowej adaptacji nienawidzę filmu trochę mniej 😉

 

Star Wars Ostatni Jedi, ale jako książka!

 

Pisałem o tym przy recenzji książki Star Wars Przebudzenie Mocy, no i muszę napisać to jeszcze raz. Książkowa adaptacja, właśnie ze względu na to, że jest książką, może pozwolić sobie na więcej treści. Wątki nie muszą być tak bardzo gonione, bo nam czasu w filmie nie starczy, tylko jak trzeba pociągnąć jakiś dialog, to się go ciągnie, jak trzeba zrobić jakiś ważny moment w fabule, to się go robi tak, żeby wszystko wyjaśnić, a nie skakać z jednego kadru na drugi.

 

To właśnie mi się w książkowych adaptacja podoba (nie tylko tych z uniwersum Gwiezdnych Wojen), no i tak też jest w przypadku Ostatniego Jedi. Jeżeli ktoś czuł niedosyt po seansie kinowym, no to jak najbardziej ta książka jest właśnie dla niego.

 

Oczywiście jest to bezpośrednia kontynuacja Przebudzenia Mocy, dalej obserwujemy historie Rey, Kylo Rena, czy Lei, ale dochodzi tutaj nam jeszcze nie kto inny a sam Luke Skywalker!

 

Star Wars Ostatni Jedi czytało mi się całkiem nieźle

 

Od stylistycznej czy też warsztatowej strony, czyta się to dobrze. Tak po prostu dobrze, nie będę mówił, że dialogi porywają czy coś takiego, bo nie, ale po prostu jest dobrze — siadasz, czytasz i nic nie zgrzyta.

 

Co prawda, nie mogę się przyzwyczaić do spolszczania niektórych nazw. No ale to też może być już takie moje skrzywienie, bo po masie angielskojęzycznych komiksów ze Star Wars, wracam do naszych wersji Gwiezdnych Wojen i jakoś te spolszczone nazwy brzmią dla mnie dziwnie.

 

Trochę inaczej jest, jeżeli chodzi o opisy świata, bo tutaj jest wręcz wspaniale i właśnie jest to jedna z mocnych stron Jasona Fry, jednak o tym powiem jeszcze na końcu tej recenzji.

 

Od strony fabularnej, no to wiadomo, Jason Fry musiał zrobić takie zakończenie jak w filmie, takie zwroty akcji jak w filmie i jedyne co mógł tutaj zrobić, to tak jak pisałem wyżej, trochę to podkolorować, dodać tu jakąś scenkę, a tu jakiś dialog. Na pewno fajnym motywem są alternatywne wersje niektórych scen, chociaż z tego, co mi tam ludzie o tym opowiadali na internetach, to myślałem, że to będzie coś naprawdę WOOOW! Jednak ostatecznie jest to tylko taki miły smaczek.

 

Z jednej strony doceniłem to, że książka jest pełniejsza, jest wręcz tym, czym mógłby być film, gdyby był godzinę dłuższy, więc tu naprawdę należy się autorowi duży plus, ale w ostatecznym rozliczeniu, fabuła jest nadal o tym samym.

 

Tym samym — jak rwaliście sobie włosy z głowy w kinie, widząc co Disney zrobił z waszą ukochaną serią, to niestety książka w żaden magiczny sposób nie zmieni historii Ostatniego Jedi.

 

No może trochę bardziej polubicie Kylo Rena, bo ja trochę przekonałem się do tej postaci. Pewnie przekonałbym się jeszcze bardziej, gdybym nie widział wcześniej Star Wars: Skywalker. Odrodzenie 😉

 

Ostatni Jedi – czy warto przeczytać?

 

Biorąc pod uwagę zarówno plusy, jak i minusy, ostatecznie jest to dalej Ostatni Jedi, tak jak nie przekonałem się do filmu, tak nie mogę powiedzieć że nagle zwrot o 180 stopni i polecam ten tytuł każdemu! Bo tak nie jest, każdemu to ja polecam książkę Star Wars Battlefront II : Oddział Inferno 😉

 

Inaczej sprawa ma się, jeżeli znacie i lubicie twórczość Jasona Fry, bo mimo że ten autor za dużo fabularnych rzeczy nie napisał, to machnął kilka naprawdę dobrych tytułów opisujących techniczne rzeczy świata Gwiezdnych Wojen. W naszym kraju kojarzyć możecie go chociaż z: Star Wars. Przebudzenie Mocy. Niesamowite przekroje – gdzie przygotował naprawdę ciekawe plansze wehikułów. Jeżeli zaś angielski wam nie straszny, to Pan Fry napisał od groma książek o ciekawostkach z Wojen Klonów (seria Clone Wars: Visual Guide).

 

Tym samym książkowy Ostatni Jedi jest dziełem autora, który może nie jest cudotwórcą jeżeli chodzi o fabułę, ale za to wiedzę o świecie Gwiezdnych Wojen to ma w małym palcu.

 

Star Wars Ostatni Jedi okładka książki blog Hipogryf.pl

 

Tytuł: Star Wars Ostatni Jedi
Autor: Jason Fry
Seria: Kanon Star Wars [Uroboros]
Wydawca: Uroboros
Data premiery: 04-07-2018
Liczba stron: 320

 

 

 

Star Wars Ostatni Jedi można zamówić bezpośrednio ze strony Grupy Wydawniczej FOKSAL:

 

 

 


 

Blog o fantastyce Hipogryf.pl jest na Facebooku!
Jeżeli chcesz być na bieżąco ze wszystkimi zapowiedziami czy recenzjami książek, filmów oraz gier, gorąco zachęcam do obserwowania oficjalnego profilu Hipogryf.pl na Facebooku. Znajdziesz tam info zarówno o fantasty, science fiction, jak i horrorach, o których piszemy na blogu.

 

Wolisz bardziej wizualnego materiały? Hipogryf.pl jest też na Instagramie.
Chcesz wiedzieć, jak wygląda pisanie bloga od kuchni? Jakie książki przyjechały do recenzji albo w jakie gry RPG, planszówki czy karcianki obecnie gramy? Obserwuj Hipogryf.pl na insta 😉

 



Arkadiusz Orzeł

Arkadiusz Orzeł

Staram się aktywnie promować czytanie, granie w gry planszowe i ogólnie pojętą fantastykę.

%d bloggers like this: