Ryzykanci – Bo dobrych karcianek nigdy za wiele!

Dobrych gier karcianych nigdy za wiele! Jeszcze jak trafi się taka, gdzie możemy podokuczać znajomym, a do tego wszystko utrzymane jest w klimatach Indiany Jones czy Tomb Raider, no to tylko siadać i grać! Tym samym, przed wami Ryzykanci – nowa gra karciana od Lucrum Games, która powinna wywołać łezkę nostalgii u osób, które z wypiekami na twarzy oglądały Poszukiwaczy Zaginionej Arki.

Przypomnij sobie wszystkie emocjonujące książki, komiksy i filmy pełne dzielnych odkrywców i podróżników, zaskakująco zabójczych archeologów, tajnych agentów oraz łowców krokodyli… A teraz sięgnij po karty i zabierz te postacie na własną ekspedycję – po skarby i triumf.
Gdzie tkwi haczyk?
W tej twardej i pełnej brudnych zagrywek rywalizacji staniesz naprzeciw nie wrogów, ale przyjaciół! Ekspedycja to jednak nie czas na skrupuły i kompromisy – spryt, szybkość i bezwzględność to klucze do zwycięstwa w rozgrywce, w której wszystkie chwyty są dozwolone.

Zasady proste i szybkie jak z bicza strzelił

Gra od 2 do 5 graczy, jedna taka rozgrywka zajmuje do 30 minut i chodzi o to, by zdobyć jak najwięcej punktów, jednocześnie jak najbardziej przeszkadzając innym. Z dobieranych kart tworzyć będziemy naszą ekipę poszukiwaczy przygód, każdy z nich będzie dawał nam określoną liczbę punktów (zależnie od tego, jaki przedmiot jest mu przypisany) i jednocześnie wywoływał jakiś efekt w grze. Efekty są różne, ale w większości opierają się na wprowadzaniu zamieszania w grze, jak np. zamieniamy się kartami z innym graczem, cofaniu karty do ręki czy dobieraniu dodatkowej karty. Gramy tak aż do momentu, gdy już nie będzie można wyłożyć żadnej karty, wtedy nasza ekipa śmiałków mierzy się z dodatkowym zagrożeniem (wyłożonym na stole), które trochę przerzedzi naszą drużynę (tak, tu nie tylko gracze, ale i karty kopią nas po tyłkach), reszta ocalałych przechodzi na koniec gry jako punkty. Gramy tak 3 razy i na koniec sumujemy wszystkie punkty, kto ma najwięcej, ten po prostu wygrywa.

Dodatkowo w zestawie znalazła się „karta pomocy”, swoista ściąga z rozpiską wszystkich kart, tak żeby nie trzeba było wertować instrukcji, jak dla mnie super pomysł.

Dobra karcianka do zabrania w podróż

Nie ważne czy ruszamy w gęste dżungle jak Nathan Drake, zaginione ruiny świątyni jak Lara Croft czy zakurzone archiwa Barnett College jak Indiana Jones – Ryzykantów dobrze mieć w plecaku. Jak już wspomniałem, gra się szybko, do tego jest dużo frajdy z dokuczania innym graczom, wymaga tylko dwóch osób do rozgrywki i nawet po rozłożeniu nie zajmuje dużo miejsca. Co prawda, jeśli chcielibyście pograć na tym małym stoliku w pociągu to będzie wam ciężko, ale spokojnie rozłożycie ją nawet pod najmniejszym namiotem. Jak znowu będę jechał z moją dziewczyną gdzieś w góry (wiedząc już, że z LTE to tam różnie…) to na bank wrzucam Ryzykantów do plecaka, zwłaszcza że pudełko jest na tyle lekkie, że nawet go nie poczuję.

No i też muszę pochwalić ilustracje na kartach, bo te są w spójnym stylu i po prostu mi się podobają! Zwłaszcza że jedna z postaci naprawdę wygląda jak Indy! Nawet ma ten charakterystyczny kapelusz.

Widać, że ta gra była nim inspirowana i to po prostu do mnie trafia. Nigdy nie kryłem się z tym, że uwielbiam filmy z Jonesem (tak, nawet czwartą część, tę, w której zagrał Shia LaBeouf) i Lucrum Games, zrobiło mi wcześniejszy prezent gwiazdkowy 😉

Czy zaryzykować zakup Ryzykantów?

Gra wyceniona jest na 60 zł i przy tej cenie mogę powiedzieć, że mi się bardzo podoba, ale mimo wszystko to jest drogo jak na prostą karciankę.

Na szczęście, cena na pudełku a cena w Internecie to dwa osobne byty, dzięki czemu można ją kupić już za 32 zł, a za tyle, to śmiało ją mogę polecić! Tylko dokupcie jakieś koszulki na te karty, bo mimo że bardzo ładne i sztywne, to granie i ciągłe tasowanie da o sobie szybko we znaki.

Zawartość pudełka:

  • 63 karty postaci
  • 12 kart zagrożeń
  • 6 kart zastraszenia
  • Instrukcja oraz karta pomocy

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

siedem + osiemnaście =

Magazyn Hipogryf
%d bloggers like this: