Recenzja książki Ostatnia Siostra – po co ten pośpiech?

Hej książkowe Hipogryfy! Jedziemy z kolejną recenzją! Tym razem na warsztat trafiła Ostatnia Siostra – autorstwa Miki Wing. Książka kompletnie mi nieznana, autorka zresztą też, no to, co pozostaje innego niż zabrać się za czytanie? 😉

 

MikaWing Ostatnia Siostra recenzja książki fantasy scifi

 

 

Ostatnia Siostra – o co tu chodzi?

 

Rzućmy okiem na to, co mówi o historii sama jej okładka, a dokładniej to jej blurb:

 

Ile poświęcisz, by ocalić tych, którzy są dla ciebie najważniejsi?
Goye ma tylko jeden cel: pragnie odnaleźć swoje siostry, których byty cielesne i duchowe dawno temu odłączyły się od siebie i rozproszyły. Aby znów się z nimi zjednoczyć, kobieta jest w stanie poświęcić wszystko i wszystkich. Podczas poszukiwań, trwających kilka tysięcy lat, Ziemia, jaką znamy, przestaje istnieć, a życie przenosi się na inne planety i ulega całkowitej metamorfozie. Goye spotyka na swojej drodze ludzi, którzy mogą jej pomóc, jednak każdy krok przybliżający ją do zaginionych sióstr ma swoją cenę. Kluczem do rozwiązania zagadki może okazać się starożytna kula. Wkrótce okaże się, czy jej moc przyniesie ostatnim ocalonym ratunek, czy zniszczenie…

 

Mika Wing Ostatnia Siostra Recenzja Książki

 

No i w sumie tak to wygląda. Podczas czytania, wraz z Goye i innymi bohaterami, będziemy skakać po różnych epokach naszej planety, od starożytności, przez średniowieczne palenie kobiet na stosach, aż po kompletne science-fiction. To jest fajne, to jest ciekawe i muszę przyznać, że sama książka daje mi taki sam vibe, jak film Atlas Chmur (Cloud Atlas – 2012). Jeśli nie znacie tego filmu, jak najbardziej wam go polecam, wystarczy żebyście spojrzeli na poniższy trailer, żeby zrozumieć o jaki klimat mi chodzi:

 

 

Mam wrażenie, że właśnie coś w podobnym wydźwięku próbowała stworzyć Mika Wing. Wymieszać fantasy ze science-fiction, różne epoki i różnych bohaterów. Napisać historię dziejąca się na ogromnej przestrzeni czasu, pełnej niezwykłych motywów, gdzie bohaterowie niczym astralne byty nie są ograniczone ich cielesnością.

 

No i pomysł na to jest naprawdę fajny, za to muszę dać ogromnego plusa. Tylko że historia to jedno, a to jak się książkę czyta, to już zupełnie inna sprawa. Tym samym przejdźmy do tego, jak Ostatnia Siostra została napisana.

 

Mika Wing Ostatnia Siostra Recenzja Książki

 

Po co ten pośpiech?

 

Książka jest ciekawa i sam pomysł jest na tyle dobry, że można by to rozpisać na naprawdę sporą i złożoną powieść, z rozbudowanymi wątkami i dobrze przedstawionymi postaciami. Jednak tak się nie stało, cały ten świat (czy też światy), spróbowano upchnąć w 288 stronach tekstu. Przez co wszystko było strasznie rushowane, niczym speedrunnerzy na YouTube — olać dialogi i smaczki fabularne, ale pokazać jak najwięcej. Mam wrażenie, że autorka chciała pokazać jak najwięcej, ale nie potrafiła sobie wyznaczyć granicy, gdzie „dużo” zamienia się w „za dużo”.

 

Jak na taki pomysł, to tutaj 600 stron wydaje się takim minimum. No a zważywszy, że ostatnio recenzowałem Ucznia Nekromanty, który to miał tysiąc stron, to miałem wrażenie, jakoby Ostatnia Siostra to takie bardziej opowiadanie niż książka.

 

Mika Wing Ostatnia Siostra Recenzja Książki

 

Ostatnia Siostra – wrażenia z czytania

 

Książka naprawdę cierpi przez to, że jest tak krótka, a chce opowiedzieć tak dużą przygodę. Może warto by tu zmienić beta-readerów? Nie wiem jak wyglądał proces powstawania tego tytułu, no ale jeśli mamy już napisaną pozycję i idziemy z nią do piątki bet i cała ta piątka to nasi bliscy znajomi, którzy tylko będą głaskać i mówić, że „oh jakie fajne” to tak to nie przejdzie. Warto mieć kogoś, kto przeczyta nasze wypociny i nie będzie się bał powiedzieć ej, ten wątek jest chujowy”, albo zwiększyć liczbę beta-readów i zwerbować kogoś spoza naszego grona?

 

Bo pomysły są dobre, ale nad warsztatem trzeba jeszcze popracować.

 

W ostateczności są jeszcze internetowe fora literackie, jak na przykład weryfikatorium, które sam bardzo lubię czytać, bo są tam naprawdę okrutni ludzie. Więc jak ktoś wrzuci tam swoje wypociny, to ma pewność, że wytkną każdy błąd, jaki tylko mogą wytknąć 😉

 

Mika Wing Ostatnia Siostra Recenzja Książki

 

Jest to druga książka od wydawnictwa Novae Res, jaka pojawiła się na blogu o fantastyce Hipogryf.pl. Jednocześnie moje drogie Hipogryfy, nie jest to tytuł, który mogę wam polecić. Mimo że sam pomysł bardzo mi się podoba, to już podczas czytania kolejnych rozdziałów, za bardzo zgrzytałem zębami. No i w porównaniu do wspomnianego już Ucznia Nekromanty, który również został wydany przez Novae Res, to nie jest to jeszcze ta liga.

 

Plusy:

+ pomysł na historię

 

Minusy:

warsztat
zbyt duża liczba bohaterów

 

Ocena: 3/10

 

 

Tytuł: Ostatnia Siostra
Autor: Mika Wing
Wydawca: Novae Res
Data premiery: 07-10-2020
Liczba stron: 288

 

Wielkie dzięki dla ekipy z Novae Res za podrzucenie mi książki do recenzji, no i też zapraszam was na blog o fantastyce Hipogryf.pl, po recenzje innych książek z tegoż wydawnictwa:


(Każda okładka to link do recenzji)

 

a jak chcecie śledzić przyszłe recenzje od Novae Res, to tutaj macie tag 😉

 

~ Arek

Birdman

Birdman

Staram się aktywnie promować czytanie, granie w gry planszowe i ogólnie pojętą fantastykę.

%d bloggers like this: