Punch Club na Nintendo 3DS – recenzja gry

Punch Club to gra opisująca samą siebie jako gatunek boxing tycoon manager. Gdzie łączymy cechy nawalanki z zarządzaniem i strategią. Zaciekawieni? Ja bardzo! Więc nie zwlekając ani chwili dłużej, ograjmy ten tytuł!

 

Punch Club to gra o życiu boksera

 

Otóż to, w tej grze zarządzamy postacią naszego boksera a wręcz jego życiem. Bo nie chodzi tu tylko o zarządzanie jego treningiem, ale też zakupami, rozrywką czy nawet chodzeniem do pracy. To dosłownie takie simsy, tylko zamiast rodzinki, mamy jedną postać, i to do tego taką, której tylko bijatyki w głowie.

 

Punch Club na konsole Nintendo 3DS recenzja gry video na Blogu Hipogryf.pl

 

Cóż to za grindfest ten Punch Club

 

Nie ma co mydlić oczu, ta gra jest niesamowicie powtarzalna. Będziemy wysyłać naszą postać do pracy, na zakupy, na trening, na spotkanie, znowu do pracy, znowu na zakupy, znowu na trening, znowu na spotkanie, jeszcze raz do pracy, jeszcze raz na zakupy, jeszcze raz… No już wiadomo, o co chodzi.

 

Będziemy robić to w kółko i w kółko aż nie podbijemy statystyk naszego herosa na tyle, aby nie ruszyć dalej z kolejnymi przeciwnikami.

 

Trening naszego bohatera recenzja gry Punch Club na konsole Nintendo 3DS

 

Czy jest to nudne i męczące?

 

No niby tak, ale bardziej “nudne” w stylu takich gier video, jak The Sims czy różne tycoony, niż “nudne” jak expienia w MMORPGach. Więc ostatecznie jakoś da się to wytrzymać.

 

Rozgrywka i widok obu ekranów konsoli Nintendo 3DS

 

Męczące? Raczej nie, w sumie grałem w to na konsoli Nintendo 3DS leżąc na kanapie i się relaksując, więc nawet jak robiłem coś w kółko, to i tak nie chciało mi się nic innego robić, więc za bardzo mi ten system rozgrywki nie przeszkadzał.

 

Punch Club i wojownicze krokodyle ninja!

 

Ta gra jest pełna żartów i nawiązań do popkultury. Czy to poprzez podobieństwa do Rockiego, czy *o tym się nie mówi*, poprzez Xenomorpho-podobnego aliena aż kończąc na zmutowanym krokodylu ninja – żyjącym w podziemiach i noszącym fioletową opaskę na oczy niczym Donatello z Teenage Mutant Ninja Turtles (po naszemu były to Wojownicze Żółwie Ninja). No jest tego po prostu od groma i właśnie to sprawiało, że przekonałem się do tej gry.

 

Statystki naszej postaci w grze video Punch Club

 

Czy warto zagrać?

 

Zdecydowanie tak, jeśli nawet nie na konsoli Nintendo 3DS to na przykład na PC. Punch Club to luźna i fajna gra, nawet jeśli niezbyt rozbudowana, to ma ten swoisty urok, który do niej przyciąga. No i bardzo często jest na różnych promocjach, czy to w jakimś humblebundle, czy na promce w Nintendo eShop, albo Steamie.

 

Pozostałe recenzje gier video na konsole Nintendo 3DS

 



Arkadiusz Orzeł

Arkadiusz Orzeł

Staram się aktywnie promować czytanie, granie w gry planszowe i ogólnie pojętą fantastykę.

%d bloggers like this: