Ptaki Nocy i Harley Quinn – recenzja filmu

Birds of Prey (And the Fantabulous Emancipation of One Harley Quinn) czy jak w naszej wersji: Ptaki Nocy (i fantastyczna emancypacja pewnej Harley Quinn) – (tak… dłuższego tytuły wymyślić już nie mogli) to kolejna próba DC w podbiciu kinowych ekranów! Jak tym razem wyszło? Czy Harley jest na tyle znaną postacią z komiksów (i Suicide Squad!), żeby pociągnąć cały film? To i wiele więcej w recenzji filmu!

 

Ptaki Nocy Harley Quinn recenzja filmu blog Hipogryf.pl

 

Ptaki Nocy i Harley Quinn na wielkim ekranie

 

Idąc do kina na Ptaki Nocy (i fantastyczna emancypacja pewnej Harley Quinn) spodziewałem się takiego The Suicide Squad 2. Kolorowego filmu przepełnionego wybuchami i dość średnimi żartami, ale w ogólnym rozliczeniu będącego prostą i fajną rozrywką. Na pewno nie spodziewałem się tej kanonady wzlotów i upadków, trafionych i nietrafionych pomysłów i skakania po klimatach, jakie zaserwowano mi w tym filmie.

 

Harley Quinn film DC recenzja na blogu Hipogryf.pl
Margot Robbie jako Harley Quinn

 

Ptaki Nocy to taka mieszanina różnych wizji reżysera. Mamy animowane intro na wzór starych kreskówek z Cartoon Network, które daje nam krótkie backstory bohaterki, pokrótce też wyjaśnia jej obecny status związku z Jokerem i w sumie to tyle. Szybko i przejrzyście, tutaj film jest na plus.

 

Harley Quinn recenzja filmu DC
Margot Robbie jako Harley Quinn i Ella Jay Basco jako Cassandra Cain

 

Potem mamy już właściwy film, ukazujący aktorkę Margot Robbie jako główną bohaterkę, to jak imprezuje, jak się upija i rozpacza po rozstaniu z Jokerem, albo jak opowiada nam o tym, że lubi… kanapkę z jajkiem. Tak jak intro mnie zaciekawiło, tak już właściwy film, a raczej jego pierwsze 30 minut, wali takim cringe, że ciężko się to oglądało.

 

Ptaki Nocy i dość nietypowe bohaterki

 

Poza samą Harley, śledzić będziemy też poczynania tytułowych Ptaków Nocy, czyli innych żeńskich bohaterek, policjantkę Renee Montoya, Helene Bertinelli szerzej znaną jako Huntress, Dinah Lance – zgadza się, Black Canary też się tutaj znalazła, czy młodą złodziejkę Cassandre Cain.

 

Ptaki Nocy Mary Elizabeth Winstead jako Huntress recenzja filmu Hipogryf.pl
Mary Elizabeth Winstead jako Huntress

 

Tak jak bardzo chwalę Mary Elizabeth Winstead, za wykreowanie filmowej Huntress — za jej ataki agresji, żarty sytuacyjne czy po prostu bycie jednocześnie badassem i comic relief w jednym. Tak miałem mieszane uczucia co do Jurnee Smollett-Bell jako Black Canary. Nie zrozumcie mnie źle, zagrała bardzo dobrze, bardziej chodzi o wersję bohaterki, jaka tam się pojawiła, bo jeżeli ktoś oglądał serial Arrow, albo czytał komiksy, to może czuć się nieco zmieszany, czy wręcz zagubiony. Tutaj Kanarek to nie znana wszystkim Laurel Lance, a zupełnie inna postać, Dinah Drake (oryginalny Black Canary), w tej linii czasu już jako Dinah Lance. Ci, którzy pamiętają albo czytali stare komiksy DC, zapewne będą kojarzyli tę postać. Jednak wszystkich wychowanych na nowych filmach i serialach DC, może to nieco skołować. Z jednej strony fajnie, że dali nam inną Canary, z drugiej strony trochę mi nie pasuje do czasów, w jakich to się dzieje.

 

Black Canary Jurnee Smollett-Bell jako filmowy Kanarek
Black Canary – Jurnee Smollett-Bell jako filmowy Kanarek

 

Ptaki Nocy i mniej nietypowe bohaterki

 

O Renee Montoya (w tej roli Rosie Perez) za dużo powiedzieć nie mogę, bo aktorka grała dobrze jak na glinę, ale samej postaci było tak mało i miała tak niewiele znaczące sceny, że równie dobrze można to pominąć. Chyba naprawdę chcieli mieć jak najwięcej różnych postaci, ale potem nie mieli co dać im do roboty. Dlatego właśnie zarówno Montoya, jak i Huntress cierpią na to, że są w filmie, ale mają jakieś 20% scen w porównaniu do Harley i Dinah.

 

Harley Quinn recezja filmu - Rosie Perez jako Renee Montoya
Rosie Perez jako Renee Montoya

 

Jest też złodziejka Cain (Ella Jay Basco), wokół której tak naprawdę toczy się cała fabuła. Pełni też rolę postaci, która dokonuje przemiany w Harley Quinn. No wiecie, taki motyw: główny bohater poznaje dzieciaka, który otwiera mu oczy na nowe rzeczy i dokonuje jakiejś zmiany. Z tym że w tym filmie jest to oczywiście parodia takiego wątku i nie wiem, czy to bardziej Cain zmienia Quinn, czy Quinn zmienia Cain. Nie mogę powiedzieć że jestem fanem postaci młodej złodziejki, no ale miała kilka fajnych scen z Harley.

 

Jest i Obi-Wan Kenobi!

 

No i jest oczywiście nasz główny zły bohater! Ewan McGregor (znany zapewne większości z was jako Obi-Wan Kenobi z Gwiezdnych Wojen) w roli Romana Sionisa, jednego z najgroźniejszych gangsterów Gotham City, o pseudonimie Black Mask.

 

Mam bardzo duży problem z tą postacią w tym filmie.

 

Ptaki Nocy Roman Sionis Black Mask recenzja filmu na blogu Hipogryf.pl
Ewan McGregor na plakacie Ptaków Nocy jako Roman Sionis

 

Czarną Maskę kojarzyłem z animowanych Batmanów i gier Arkham jako groźnego, ale opanowanego gangstera, na wzór Kingpina ze Spider-Mana. Jednak w Ptakach Nocy (i fantastycznej emancypacji pewnej Harley Quinn) zrobili z niego drugiego Jokera. Wariata przy władzy z ciągłymi wahaniami nastroju.

 

Jeżeli liczycie na silnego i inteligentnego złoczyńcę, z którymi mierzyć ma się Harley Quinn i jej przyjaciółki, no to nie tutaj. Widać, że Ewan McGregor się starał, ale tak jak DC w Suicide Squad nie umiało napisać dobrego Jokera, tak tutaj nie wyszło im napisanie postaci Black Maska. Już Victor Zsasz, który tutaj jest pomagierem Sionisa, jest od niego o wiele bardziej niebezpieczny i o groźniejszym charakterze.

 

Ptaki Nocy postać Black Mask i recenzja filmu
Roman Sionis / Black Mask

 

Brakuje mi też jakiegoś żartu nawiązującego do Gwiezdnych Wojen. Jak Adam Driver grał w THE DEAD DON’T DIE to puszczali tam oko do fanów Star Wars, więc dziwę się, że tu nie wpadli też na taki pomysł.

 

Ptaki Nocy - Ewan McGregor jako Roman Sionis i Chris Messina jako Victor Zsasz
Ewan McGregor jako Roman Sionis i Chris Messina jako Victor Zsasz

Harley Quinn w filmowej odsłonie

 

Film jest nietypowy… to chyba dobre określenie. Raz mamy komiksowe animacje, raz mamy wręcz musical z tańcem na schodach, no i są też flashbacki i wspomnienia Harley powtykane tu i tam. Dosłownie mamy jedną scenę, mija 20 minut i mamy przypomnienie co się wydarzyło i tamtą scenę pokazaną jeszcze raz. Nie wspominając, że przez pierwszą połowę filmu narratorką historii jest sama Quinn i jest to zrobione w stylu jej wspomnień, żeby potem już zapomnieć o tym i zrobić zwykłe kino akcji. Tak widać taki podział. Pół filmu wprowadzamy widza do bohaterów i świata, dając ogromną dawkę cringe, a drugą połowę to się po prostu biją i jest fajnie.

 

Margot Robbie jako Harley Quinn w Ptakach Nocy DC
Margot Robbie jako Harley Quinn w Ptakach Nocy

 

No ale żeby nie było za fajnie, to Harley Quinn raz bije się doskonale i dosłownie jedną ręką położyłaby Batmana, a w drugiej scenie jest kompletną łamagą i potyka się o własne nogi. Nie wspominając już o tym, że każdy bandzior z pistoletem, na widok bohaterki odkłada gnata i idzie bić się na pięści. Muszę też napisać o tej cudownej scenie, gdzie Harley jeździ na wrotkach i rozwala zbirów niczym Batman na łyżwach w filmie Batman i Robin z 1997 roku. Śmiem twierdzić, że było to zrobione specjalnie i twórcy puścili tu oko do osób, które pamiętają tę scenę 😉 No i w sumie zarówno w Ptakach Nocy, jak i Batman & Robin, chodziło o bardzo drogi kamyk, więc voila, mamy kolejne nawiązanie.

 

Jak oceniam film Ptaki Nocy?

 

Naprawdę ciężko mi jednoznacznie ocenić ten tytuł. Z jednej strony jest kolorowy i pełen akcji, muzyka wpada w ucho i niektóre sceny walki są nawet ok, więc z pewnością można zaklasyfikować to jako prostą rozrywkę, która daje frajdę i nie trzeba nad nią dużo myśleć.

 

Harley Quinn Ptaki Nocy DC
Harley Quinn na początku filmu

 

Z drugiej strony tak wiele rzeczy mi tam przeszkadzało, od źle napisanych bohaterów, po rozwlekanie fabuły i dodawanie kompletnie niepotrzebnych scen – jak jedna gdzie Black Mask każe zupełnie randomowej dziewczynie tańczyć na stole i potem… już nigdy nie zobaczymy tej kobiety w filmie, albo poświęcanie kanapce z jajkiem więcej czasu filmowego niż bohaterką takim jak Huntress. No i zakończenie było dość… kiepskie, bez fajerwerków i jakiegoś zwrotu akcji.

 

Harley Quinn Ptaki Nocy DC recenzja filmu Hipogryf.pl
Harley Quinn i Ptaki Nocy w pełnej obsadzie

 

Muzyka i akcja to duży plus, bohaterki mnie do siebie nie przekonały, a fabuła za bardzo nie istnieje. Jeżeli liczycie na dobry film od DC, coś na poziomie nowego Joker, no to niestety nie tutaj, ten tytuł jest bardziej na poziomie Batman vs Superman. Jeżeli jest coś, co zapamiętałem najbardziej, to takie wbijanie szpilek w Jokera granego przez Leto. Przez cały film nie był ani razu pokazany, ale zarówno Harley, jak i inne dziewczyny po nim cisnęły.

 

Ptaki Nocy DC Harley Quinn recenzja filmu na blogu Hipogryf.pl
Jedna z lepszych scen z Harley Quinn w całym filmie Ptaki Nocy

 

Jaka Harley Quinn taki film

 

Skoro główną bohaterką jest tak pokręcona postać, jak Harley Quinn to i nie powinienem się dziwić, że i film taki wyszedł. Pokręcony, niezbyt spójny, gdzie chcieli włożyć jak najwięcej i potem okazało się, że nie wiedzą za bardzo jak to połączyć. Ptaki Nocy (i fantastyczna emancypacja pewnej Harley Quinn) to taki Suicide Squad, tylko że bardziej cringe i mniej logiczny. Jest kolorowo i wybuchowo, nie ma co liczyć na porządną historię, ale też nie mogę powiedzieć, że źle się bawiłem w kinie, bo mimo że narzekałem na wiele rzeczy, to w ostatecznym rozliczeniu fajnie mi się to oglądało i nie żałuję, że poszedłem do kina.

 

Ptaki Nocy i Harley Quinn recenzja filmu na blogu Hipogryf.pl
Ptaki Nocy i Harley Quinn – plakat promujący główne bohaterki

 

Ps. niby nie ma sceny po napisach końcowych, ale coś tam jest, zresztą… przekonacie się, jak obejrzycie 😉

 

Pozostałe wpisy z kategorii Filmy i Seriale

 

 



Arkadiusz Orzeł

Arkadiusz Orzeł

Staram się aktywnie promować czytanie, granie w gry planszowe i ogólnie pojętą fantastykę.

%d bloggers like this: