Pozdrowienia z Gotham! Czyli Batman nigdy nie ma łatwo

Hej hej moje nietoperze! Recenzowaliśmy już komiks Batman: Sekta, potem był Hawkeye: Kate Bishop, jeszcze później Superman: Prawda Ujawniona, jednak to nie wszystko, co przynosi nam początek 2021 roku! Pojawił się też album Pozdrowienia z Gotham – gdzie nasz ponury gacek, dosłownie będzie miał ręce pełne roboty! Zapraszam do recenzji:

 

 

 

 

Batman: Pozdrowienia z Gotham

 

Batman raczej nie może narzekać na brak wrażeń w swoim życiu. Tak też jest w omawianym dzisiaj komiksie, gdyż w “Pozdrowieniach” zawarto kilka krótszych historii, które to rzucą naszego gacka czy to do wesołego miasteczka, czy to na ulice Gotham, czy też wręcz wyrzucą go z samolotu 😉 Dzieje się dużo, bohaterów i przeciwników też jest niemało, więc fani Detective Comics powinni być z tego albumu zadowoleni.

 

 

 

Czy ja byłem z niego zadowolony?

I tak i nie. Z jednej strony podobał mi się wachlarz miejsc i bohaterów, z drugiej strony – jedna historia nie miała nic wspólnego z kolejną, ot taka trochę losowa składanka. No a ja sam fanem czegoś takiego nie jestem, bo np.:

 

Był naprawdę fajny wątek ze Spectre, który można by pociągnąć na cały komiks i pokazywać relacje Batman/Spectre. Jednak tak się nie stało i za chwilę patrzymy jak Batsy gania z się Jokerem czy Deadshotem.

 

Rozumiem to, dzięki temu każdy znajdzie coś dla siebie, jednak jak dla mnie te historie były za krótkie! Sam osobiście bardziej wolę komiksy w stylu Batman: Sekta – gdzie dostajemy jedną, dużą i rozbudowaną opowieść.

 

 

 

 


Oczywiście same historie, mimo że są krótkie, to poziom jak najbardziej trzymają, zarówno ten fabularny, jak i wizualny.


 

 

 

 

Tak, to trzeba przyznać – Batman: Pozdrowienia z Gotham podobał mi się o wiele bardziej, jeśli chodzi o oprawę wizualną, niż recenzowany wcześniej Superman: Prawda Ujawniona (a tam też było naprawdę dobrze, no przynajmniej w tych 70% 😉 ). Dlatego zaczynając od samej okładki i przechodząc do zawartości komiksu, muszę przyznać, że “Pozdrowienia” prezentują się świetnie i jak ktoś jest “wzrokowcem”, to powinno się to tutaj podobać (pomijając twarz, jaką dostał Bruce Wayne na niektórych panelach, ale to już byłoby czepialstwo).

 

 

 

 

Spectre na pierwszym miejscu!

 

Wcześniej średnio interesowałem się postacią Spectre. Tak jakoś, wiem, że ktoś taki był, wiem, że coś tam robił, ale żeby specjalnie szukać jakichś komiksów z nim, to nigdy nie przyszło mi do głowy. No ale to się właśnie zmieniło, bo gościu dostał (strasznie!) krótką historię w omawianym dzisiaj albumie, która jednocześnie na tyle mnie nim zaciekawiła, że teraz zacząłem googlować: gdzie jeszcze się pojawiał i co warto z nim przeczytać. Dlatego też wspominam o tym w tej recenzji, bo czasem jest tak, że przychodzisz tutaj czytać o Batmanie, a tu nagle pojawia się na tyle ciekawa postać, że już masz gdzieś mściciela z Gotham, bo coraz bardziej ciekawi cię ta zielona zjawa. Za to, Detective Comics ma u mnie dużego plusa.

 

 

 

 

Znowu tom trzeci

Podobnie jak w przypadku recenzowanego Supermana, tak i tutaj Batman: Detective Comics jest trzecim tomem w serii. Tym samym średnio jest zaczynać czytanie od niego – chociaż jak najbardziej można, to nie tak, że nie będziecie wiedzieli kto jest kim albo czemu jest tak, a nie inaczej – tutaj mamy praktycznie same topowe postacie, które można kojarzyć z filmów, gier czy animowanych serii (no może poza Spectre). Więc nowym czytaczom radziłbym zacząć od jedynki, ale to nie obowiązek.

 

 

 

 

Plusy:

+ Spectre (tyle razy o nim wspomniałem że chyba nie powinno dziwić że uznaje go za plus 😉 ).
+ style artystyczne przyjemne dla oka

 

Minusy:

 

zbyt krótkie historie

 

 

Jak już wspomniałem, jest to trzeci tom przygód gacka z serii Batman: Detective Comics, więc warto poznać też i jego inne przygody.

No a jeśli mało wam komiksowych recenzji na blogu Hipogryf.pl, to tutaj podrzucam parę ciekawych linków 😉

 

 

 

 

 

~ Arek

 


 

 

Wydanie: 2021
Seria/cykl: UNIWERSUM DC
Scenarzysta: Peter J. Tomasi
Ilustrator: Christian Duce, Kyle Hotz, Dough Mahnke, Jaime Mendoza
Tłumacz: Tomasz Sidorkiewicz
Typ oprawy: miękka ze skrzydełkami
Data premiery: 20.01.2021

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

piętnaście − dziewięć =

Magazyn Hipogryf