Powołanie trójki, czyli wyśmienita kontynuacja Rolanda

Stephen King powołanie trójki recenzja książki

Do drugiego tomu mrocznej wieży, o tytule „powołanie trójki” podchodziłem z wielkimi nadziejami i niedosytem po pierwszej części i wiecie co? Nie zawiodłem się. Ale po kolei.

Czym jest powołanie trójki?

Warto zacząć od tego, że „powołanie trójki” to druga część ośmiotomowego cyklu „mroczna wieża” autorstwa jednego z najlepszych żyjących wojowników pióra, a mianowicie Stephena Kinga. Jednak co warte podkreślenie, nie jest to horror, tak jak większość jego dzieł, a… No właśnie. Myślę, że może być lekki problem z przypisaniem tej książki jak i całego cyklu do konkretnego gatunku, gdyż łączy on wiele elementów: fantasy, horrorów oraz westernu. Niemniej jednak na pewno można tu użyć słowa „fantastyka”.

Bohaterowie i fabuła

Akcja tego dzieła rozgrywa się bezpośrednio po wydarzeniach z poprzedniego tomu. Główny bohater, Roland, znajduje się na plaży i ma dwa zdania. Po pierwsze przeżyć, a po drugie zebrać tytułową „trójkę”, czyli swoich przyszłych towarzyszy, którzy no cóż… Są dość nietuzinkowi.

Tutaj przechodzimy do według mnie mocnej strony tej książki, którą są bohaterowie. Poza Rolandem, którego znamy dość dobrze z poprzedniego tomu, poznajemy ćpuna, schizofreniczkę i seryjnego mordercę. A wszyscy z nich są dobrze nakreśleni i ciekawi.

Fabuła jako tako nie porusza się zanadto do przodu. Ta książka pełni funkcję klasycznego zebrania drużyny, aby móc ruszyć dalej. Nie oznacza to jednak, że jest mało interesująca. Nic bardziej mylnego. Poza nietuzinkowymi postaciami otrzymujemy również całkiem sporo zaskakujących zwrotów akcji i informacji o jakże tajemniczym świecie mrocznej wieży.

Co również warte odnotowania, styl prowadzenia akcji i sam niejako ciężar świata zmienia się na lżejszy i łatwiejszy do strawienia w porównaniu do poprzedniej części. Sprawia to, przynajmniej moim zdaniem, że powołanie trójki czyta się dużo szybciej i przyjemniej, a jednocześnie tak samo intrygująco co poprzedni tom.

Czy warto?

Jej chyba jedynymi minusami mogą być dwie rzeczy. Po pierwsze, żeby zrozumieć tą książkę, trzeba przeczytać poprzedni tom, który jest w mojej opinii nieco gorszy. A po drugie, ma bardzo specyficzny świat i fabułę, która z pewnością nie przypadnie do gustu każdemu, choćby ze względu na mocno naturalistyczne opisy krwistych scen.

            Podsumowując, „Powołanie trójki” to naprawdę znakomita książka godna polecania każdemu wielbicielowi twórczości Stephena Kinga, któremu nie straszna jest rozbudowana, fantastyczna historia. A to przecież dopiero jej początek…

Dzięki za uwagę

Pan Sznycel

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Hipogryf.pl