Potęga zemsty – godne zwieńczenie świetnej trylogii

No i stało się! Trylogia Daniela Komorowskiego o przygodach Ragnara Lotdbroka i jego synów dobiega końca… ale cóż to była za przygoda! Zapraszam was do recenzji książki Potęga zemsty!

 

 

Ciężko było mi pisać tę recenzję, żeby nie zaspoilerować nikomu co się wydarzyło w dwóch poprzednich tomach, dlatego ta recenzja jest bardziej takimi moimi ogólnymi wrażeniami z książki, a być może kiedyś napiszę omówienie tej serii – gdzie będą dosłownie same spoilery 😉

 

 

Potęga zemsty – jak ja kocham/nienawidzę tych ludzi!

 

Naprawdę zżyłem się z tymi bohaterami. Tak, wiem – z początku wspominałem jak to świat kręci się wokół Ivara i to jego będziemy tutaj przez większy czas obserwować, jednak im więcej autor odkrywał przed nami o pozostałych dzieciach Ragnara, tym bardziej doceniałem każdego z tych chłopaków z osobna. Zarówno tych rodzonych, jak i tego adoptowanego (który swoją drogą dostał naprawdę fajny wątek i taki ogólny rozwój postaci).

 

Były też postacie, których szczerze nienawidziłem, tak z całego serca, że jak tylko zaczynałem czytać fragment o nich, to mi ciśnienie skakało, że znowu ten ***** coś tu będzie odwalał… ale o tym w dalszej części teksu 😉

 

 

Czy hype nadal trzyma?

 

Tak, nadal trzyma, bo naprawdę chcemy się dowiedzieć jak to wszystko się zakończy. Dochodzą nowe, ciekawe wątki, a nie tylko ciągniemy te z drugiej części (chociaż to one grają tutaj główną rolę), pokazane jest więcej miejsc i…

Kojarzycie Władcę Pierścieni? 😀

Jak obserwowaliśmy to, co działo się u Aragorna, to co działo się u Frodo i Sama oraz to, co przeżywali Merry i Pippin? To tutaj jest też taki vibe – akcja dzieje się w różnych miejscach, z różnymi bohaterami, by potem spotkać się w wielkim finale (naprawdę wielkim!).

 

Co było dla mnie minusem?

 

Ano fakt, że historia dobiegła końca!

Znaczy się, dobrze, że dobiegła końca, bo jakby zrobić z tego tasiemiec na siedem ksiąg to pewnie po piątym tomie już rzygałbym przygodami Ivara, a tak to mamy dobrze zakończoną opowieść. Mimo że nie czułem jakichś braków związanych z zakończeniem i uważam, że wszystko zostało tutaj poprowadzone jak należy, to książka tak wkręca w klimaty wikingów, że po przeczytaniu ostatnich stron, ciężko potem jest się zabrać za czytanie jakiegoś science-fiction czy nawet fantastyki (a opowieści z Forgotten Realms dalej na mnie czekają!).

 

Chciałbym powiedzieć też, że minusem byli dla mnie niektórzy bohaterowie, których to albo nie lubiłem, albo wręcz nienawidziłem, jednak im dłużej o tym myślałem, tym bardziej rozumiałem, że taki właśnie był zamysł autora. Obserwujemy jak dany bohater popełnia złe decyzje jedna za drugą, irytuje nas to, denerwuje, zaczynamy czuć do niego antypatię i… ok, więcej nie powiem, bo to byłby naprawdę wielki spoiler ( ale osoby, które czytały pierwszy i drugi tom, z pewnością już domyśliły się o kogo mi chodzi 😉 ).

 

 

Czy polecam przeczytać trylogię Daniela Komorowskiego?

 

No pewnie że polecam! Może nie ma tu magii, może jak już wspomniałem: czasem jakieś drastyczne sceny są tylko po to żeby zaszokować, a nie wpływają aż tak bardzo na fabułę, jednak no właśnie fabuła! Historia tej trylogii jest świetna i czyta się z zapartym tchem przez wszystkie trzy tomy. Te kilka wad to można po prostu zamieść pod dywan i myślę, że jest to ta seria, którą spokojnie mogę innym czytelnikom polecać. U mnie znalazła swoje miejsce na książkowej półce (zdjąłem nawet Nocarza, żeby zrobić miejsce dla wikingów) i myślę, że za jakiś czas sobie znowu to przeczytam.

 

 

ps. dzięki wielkie dla wydawnictwa Replika za podrzucenie tej trylogii do recenzji i szczerze (tak serio szczerze, nie płacą mi za to ani nic) zachęcam do rzucenia okiem na ich stronę, bo całkiem ciekawe pozycje tam się kryją. No i też będę obserwował dalsze poczynania Daniela Komorowskiego na naszym pisarskim poletku, bo bardzo chętnie przeczytam, co tam jeszcze autor ma ukryte w rękawie.

 

 

Linki do pozostałych recenzji książek z trylogii Wikingów:

 

 


 

 

 

Tytuł: Potęga zemsty

Autor: Daniel Komorowski

Wydawca: Replika

Data premiery: 09.02.2021

Liczba stron: 528

ISBN: 978-83-66790-08-7

Birdman

Birdman

Staram się aktywnie promować czytanie, granie w gry planszowe i ogólnie pojętą fantastykę.

%d bloggers like this: