Pieśni dawnej Jonki. Tom lll – intrygi i walka o władzę

Pieśni dawnej Jonki. Tom lll – intrygi i walka o władzę

31 stycznia 2021 0 przez Djf
Pieśni dawnej Jonki to nie był pierwszy debiut, który przeczytałem, ale pierwszy który zobaczyłem na internecie. Od tamtego czasu musiałem czekać ponad rok 2 pierwsze tomy, żeby zacząć czytać, ale było warto 🙂. Seria mi się spodobała i tylko czekałem, aż trzeci tom wpadnie mi w ręce. W końcu tak się stało. Czy trzeci tom sprostał moim oczekiwaniom? Zapraszam do recenzji 🙂.
 
 

O czym jest książka?

 

Książka dzieje się czternaście lat po wydarzeniach z tomu drugiego. Teraz królestwem Jonki rządzi Łada mając u boku swojego męża Wilhelma. Dzieje Królestwa Jonki są najważniejszym wątkiem w książce, ale nie jedynym. Oprócz tego mamy jeszcze wgląd w wątki mniej lub bardziej powiązane z Jonką dziejące się na Wyspach Kameńskich, w Jomsborgu  czy Tirdżji 🙂.
 

Świat

 

Świat stworzony przez autora na wzór średniowiecza jest ciekawy. W tej książce (jak i w całej serii) jest w zasadzie mało elementów fantasy. Magia istnieje, ale nie jest mile widziana, a osoby nią władające mogą zostać spalone na stosie. Drugim elementem jest obecność elfów, które zostały wykreowane ciekawe i podczas czytania miałem luźne skojarzenie z Żydami 😉 (zmysł do interesów i ogólna niechęć do nich). 

 

Pieśni Dawnej Jonki Hipogryf.pl

 

 

Bohaterowie

 

Bohaterów w tej książce jest mnóstwo, ale ja wymienię tylko najważniejszych. 
Łada-Królowa Jonki. Najlepiej stworzona postać w trylogii. Musi pogodzić role Królowej i matki. 
Wilhelm-mąż Łady i książę hetman. Jest oparciem dla żony. Druga najlepiej stworzona postać w trylogii i moja ulubiona 🙂. 
Matjasz-pierworodny syn Łady i Wilhelma. Mocno niedoceniany przez matkę. W pierwszej chwili, gdy się pojawił miałem wrażenie, że może być postacią podobną do Orso ze “Szczypty nienawiści”, ale szybko okazało się to pozorem, gdyż obaj bohaterowie przebyli inną drogę i inaczej ich ona zmieniła. Matjasz w przeciwieństwie do Orso zamiast zyskiwać moją sympatię stopniowo ją tracił. Rozumiałem jego motywacje, ale nie zdołałem go polubić do samego końca. 
Wszemiła-córka Wilhelma i pewnej kobiety (pominięcie jej tożsamości celowe, gdyż to możliwy spoiler). W czasie trwania książki poznaje swojej matki. Przez większość książki nawet ją lubiłem, ale pod koniec jej działania mnie do niej zniechęciły. 
Jerzyk-drugi syn Łady i Wilhelma. Niewiele mogę o nim powiedzieć, ponieważ jego z trójki rodzeństwa było najmniej. Przez dwie pierwsze części książki jego rola była marginalna i dopiero w trzeciej zyskał na znaczeniu. W walce o władzę to jemu kibicowałem. 
Kiriłł-moja ulubiona postać w książce. Nie był jakoś szczególnie dobrze wykreowany, ale podobał mi się jego wątek miłosny i kibicowałem tej parze z uwagi na niego. W trzeciej części książki popełnił trochę błędów, ale mimo to nie skreśliłem go do końca 🙂. 
Kostia-brat Kiriłła. Uratowany od niechybnej śmierci przez tajemniczą Wasieńkę rusza w dalszą drogę przekonany o śmierci brata. Jego dalszy rozwój był dla mnie zaskakujący. 
Ian-Król Wysp Kameńskich i syn Żanny. Na początku trwania książki osiąga wiek, który pozwala mu sięgnąć po władzę i jego panowanie to czas dużych przemian w Królestwie.
Wiaczesław- dla mnie najlepsza postać wątku w Tirdżji. Najmłodszy i zarazem najmądrzejszy z braci. Kibicowałem mu przez całą książkę. 
Andryj-książe Adrianopolii. Człowiek o dużej ambicji. 
Ksenia-żona Andryja. Jedna z postaci w książce, która mnie irytowała. 
Eliszka-córka Żanny. Ciąży na niej klątwa za czyny matki, ale jej historia kończy się inaczej. Jedna z postaci, której od początku kibicowałem. 
Alessandra-córka księcia Redondy. Najgorsza postać w książce jeśli chodzi o charakter. Jej nie znosiłem najbardziej. 

 

Minus

 

Dla mnie minusem jest mała ilość rozwiniętych postaci, ale rozumiem to z uwagi na wielowątkowość i starałem się przymykać na to oko 😉. 

 

Plusy

 

Plusem jest na pewno wyżej wspomniana wielowątkowość, ponieważ trudno się nudzić gdy co jakiś czas następuje zmiana postaci i/lub miejsca 🙂. Oprócz tego plusem jest fakt, że autor nie boi się zabijać ważnych postaci. Niewiele spośród postaci umiera w sposób naturalny, a zazwyczaj jest to efektem intryg. Nadaje to niekiedy mrocznego klimatu książce. 
Podsumowując uważam, że finał trylogii to najlepsza książka w serii. Cała trylogia Pieśni dawnej Jonki była dla mnie ciekawym doświadczeniem i jeśli autor planowałby jeszcze jakąś  z tego świata to na pewno kupię 😉. Polecam. 
 
 
 
 
 
Tytuł: Pieśni dawnej jonki. Tom lll
Autor: Michał Kamiński
Wydawca: Novae Res
Data premiery: 28-08-2020
Liczba stron: 696
ISBN: 9788381479318