Piekielna Palestra — Adam Barcikowski — recenzja książki

Hej hej książkowe Hipogryfy! Chwilę nie pisałem żadnych książkowych recenzji, jednak to nie dlatego że nie miałem co czytać, wręcz przeciwnie! Nie pisałem, bo siedziałem i czytałem 😉 a dokładniej to czytałem Piekielną Palestrę — Adama Barcikowskiego.

 

Piekielna Palestra, czyli zacznijmy od okładki!

 

Bo tak jak nigdy za bardzo nie zwracam na nią uwagi, to tutaj naprawdę muszę pochwalić grafika.

 

 

 

Jest pełno warstw, a to jakieś istoty, a to sylwetka postaci, a to miasto czy ognie jakieś, do tego jest kolorowo no i nie wiedzieć czemu w jakiś niewyjaśniony sposób kojarzy mi się z filmem The Imaginarium of Doctor Parnassus. Okładka faktycznie przykuwa uwagę na tyle, że człowiek może po prostu z samej ciekawości po nią sięgnąć. No a jak już trzyma ją w dłoniach, to może warto i przeczytać co tam z tyłu napisali?

 

 

“Granica między życiem a śmiercią bywa cieńsza, niż ci się wydaje. A może… po prostu jej nie ma?

 

Zmorak Maurycy Wielowieyski otrzymuje zlecenie wytropienia i schwytania saivy Aleksandra Bartenjewa, carskiego porucznika, który zabił swoją ukochaną – legendę dziewiętnastowiecznej Warszawy – Marię Wisniowską. W realizacji misji pomaga mu Anne Olson, zmoraczka o wybuchowym temperamencie. Wkrótce oboje odkryją, że właśnie uwikłali się w międzywymiarową intrygę, która może zaburzyć Równowagę i niebezpiecznie wpłynąć na losy wszystkich żywych i… zmarłych.

 

Piekielna palestra to wielowątkowa opowieść o alternatywnym świecie, zamieszkiwanym przez najrozmaitsze indywidualności: gnomy, krasnoludy, demony i cienników. To szalona podróż przez kilka różnych wymiarów rzeczywistości, w których granica między życiem a śmiercią wydaje się bardzo cienka. A może… w ogóle jej nie ma?”

 

 

Jak mi się to wszystko czytało?

 

 

Kojarzycie trailer do filmu Grand Budapest Hotel? Ten gdzie wszystko dzieje się w jakby przyśpieszonym tempie, jest pełno różnych wątków, ale wszystkie zręcznie następują po sobie? Dokładnie ten:

 

 

 

No to tak wyglądało moje czytanie tej książki. Dosłownie co chwila pojawiała się kolejna postać, kolejny wątek, kolejne miejsce, kolejne i kolejne, jeszcze więcej i więcej, że jakby ktoś mnie zapytał „o czym jest książka Adama Barcikowskiego?”, to śmiało mógłbym odpowiedzieć, że o wszystkim. No a co najlepsze, to wszystko trzymało się razem i miało w miarę dobrze rozplanowany przebieg przyczynowo skutkowy.

 

Zmoraki, różne wymiary i urban fantasy

 

To, co mi się podobało i za co doceniłem Piekielną Palestrę, można ładnie podsumować w trzech punktach:

 

 

1. Akcja książki dzieje się na różnych wymiarach

 

Jest fajnie i barwnie, czasem jakieś miejsce nas zaskoczy, czasem rozbawi swoim absurdem, ale na pewno dodało to różnorodności i pozwoliło autorowi nieco poszaleć z różnymi pomysłami. To jest zdecydowanie jeden z tych większych plusów w książce i też dobry przykład jak właśnie kreować wieloświatowe historie.

 

 

2. Cały pomysł na takie istoty jak zmoraki i saivy

 

To też było bardzo fajny i podobało mi się, że bohaterowie wykreowani przez autora nie są tak szablonowi. Dodatkowy plus dla Adama Barcikowskiego poleciał tutaj za umieszczenie w książce postaci Marii Wisnowskiej.

 

 

3. Urban fantasy z całym swoim dobrodziejstwem

 

Takim jak chociażby Warszawskie Powązki 😉

 

 

 

 

Co mi się nie podobało?

W sumie to nie mam do czego się tutaj doczepić. Język jest prosty i łatwy w odbiorze, bohaterowie ciekawi a historia dość dynamiczna, nawet jeśli czasem przyblokuje ją nieco dłuższy opis. Początek i środek książki są dla mnie lepsze od jej zakończenia, bo mam wrażenie, że tak naprawdę ma robić ono jedynie za pomost do drugiego tomu (Piekielna Palestra to pierwsza część cyklu Cień Równowagi). No chyba że drugi tom nie powstanie, wtedy będę mógł wrócić i powiedzieć, że wątki nie zostały dociągnięte do końca 😉 Ale na dzień dzisiejszy jest dobrze i zdecydowanie plusy warsztatu pisarskiego autora, górują nad jego minusami.

 

 

 

 

 

Dla kogo jest Piekielna Palestra?

 

Z pewnością odnajdą się tutaj fani Świata Dysku stworzonego przez Terry’ego Pratchetta. Jak i też inni fani książek fantasy, którzy szukają czegoś bardziej pokręconego 😉

 

~ Arek

 

 


 

 

 

 

Tytuł: Piekielna Palestra
Autor: Adam Barcikowski
Wydawca: Novae Res
Data premiery: 31-01-2020
Liczba stron: 512
ISBN: 978-83-8147-757-4

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

2 × 3 =

Magazyn Hipogryf