Perfect World Mobile – Dzień 3 – mobilna gra MMORPG gdzie enchant broni się nie kończy

Trzeci dzień zmagań z Perfect World Mobile! Co prawda wpis o tym mobilnym MMORPG miał trafić na bloga hipogryf.pl już wczoraj wieczorem, jednak jak widzicie, pojawia się z małym poślizgiem. No ale przejdźmy już do opisu kolejnych aspektów w tej wieloosobowej grze fantasy na smartfony z Androidem i iOS.

 

Tak przy okazji, to już nawet sama gra uznała mnie za The Chosen One! Widać czytali mój poprzedni wpis 😉

 

 

Perfect World Mobile – MMORPG z powracającym tutorialem

 

Chciałem ulepszyć broń, no to wyskoczył tutorial, że tu kliknij, zapłać tyle i tyle wirtualnej waluty i podbijemy toporki o kolejne +1. Proste, szybkie i przyjemne.

 

 

Potem przyszedł czas na osadzanie kamieni ulepszających w broni, to też było bardzo proste. Mamy kilka slotów na kamienie, kilka rodzajów kamieni, które podbijają inne statystyki, no i układamy je sobie, jak nam pasuje.

 

 

Jednak, kiedy nadszedł czas, że trzeba ulepszyć pancerz. Co się stało? Ano zostałem uraczony tym samym tutorialem co do ulepszania broni. Dosłownie to samo, tylko że zamiast o broni, to gadało o moim gorsecie (tak, postać nosi corselet, ale to jedna z wielu nieścisłości w tłumaczeniu).

 

 

Mobilny MMORPG gdzie ulepszamy nasz ekwipunek na każdym kroku

 

Przebolałem, potem czas przyszedł czas ulepszyć spodnie… dobrze kombinujecie, znowu pojawił się tutorial. Przecież ja już wiem jak się enchantuje przedmioty… drogi tutorialu, czy zamierzasz pokazywać mi jak ulepszyć każdy element wyposażenia z osobna? To już jest przegięcie!

 

 

A przyznać muszę, że enchantujemy dosłownie co chwila. Na każdym kroku albo ulepszamy nasz ekwipunek, albo zdobywamy nowy, które też od razu można podbić na kilka plusów, aby potwory znikały coraz szybciej.

 

Rozwijanie umiejętności w Perfect World Mobile

 

To samo chyba chcieli zrobić z ulepszanie skilli, bo przez chwilę tutorial się przypominał, że “hej, masz nieulepszone skille, wejdź w ustawienia i wybierz “ulepsz wszystkie”, aby równo rozdzielić punkty”, (czy coś w tym stylu).Na szczęście to było dwa czy trzy razy.

 

 

Tutaj możemy też enchantować skille z osobna albo wręcz poczekać z wydawaniem naszych punktów. Żaden tutorialowy NPC nie będzie nam przeszkadzał. Po prostu przy okienku ze skillami będzie czerwona kropka sygnalizująca, że mamy dostępne punkty umiejętności.

 

A na imię było jej Euphoria

 

Dopiero teraz zauważyłem, że twarz dziewczyny pojawiające się przy tutorialach, to ta sama postać co ten wkurzający NPC, który wszędzie za mną biega.

 

 

Czyli teraz już rozumiem, czemu mnie ta dziewoja tak bardzo irytowała. Byłem do niej uprzedzony jeszcze zanim ją spotkałem. Droga Euphorio (Euforio?), zacznij być w końcu potrzebna albo wypad z drużyny. W ekipie Hipogryf.pl nie ma miejsca dla darmozjadów!

 

Angielskie tłumaczenie w Perfect World Mobile mogło być lepsze

 

Tak jak do dialogów za bardzo przyczepić się nie mogę, bo są napisane prostym i zrozumiałym angielskim, gdzie każdy rozumie, o co chodzi. Tak już nazwy przeciwników wywołują lekki uśmiech na mojej twarzy.

 

Na przykład: Demoniczna syrena, która wygląda świetnie i walczy się z nią jeszcze lepiej, nazywa się Shark Minion.

 

 

Tak…
SHARK MINION!

No kto to wymyślał? To tak bardzo mi nie pasuje, tak mi się nie podoba, wiem, że to szczegół, że się czepiam, ale wystarczyło dać jej jakieś imię czy coś i byłoby fajnie. Nawet jakimś większym bossem mogłaby zostać. Ale nie, musieli ją nazwać Shark Minion.

 

To byłoby jeszcze do przebolenia, jednak jak zobaczyłem wielką ognistą bestię, która dumnie nazywa się Snowfox… no proszę was. Naprawdę można było się tutaj lepiej postarać.

 

 

To tyle na teraz, ja idę walczyć ze Snowfoxem i do zobaczenia w następnym wpisie.

 



 



Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

jeden + dziewiętnaście =

Magazyn Hipogryf