Okaleczone Oko – seria nadal trzyma poziom

Drugi tom Oślepiający Nóż okazał się być lepszy niż pierwszy. Czy trzeci Okaleczone oko okazał się jeszcze lepszy? Zapraszam do recenzji .
 
 

O czym jest książka?

 

 

Okaleczone oko kontynuuje wątki z poprzedniej części. Po szarpaninie w wyniku której Gavin został dźgnięty Oślepiającym Nożem traci on całkowicie zdolność krzesania. Jest zmuszony dołączyć do załogi Artylerzysty jako galernik. Tymczasem Kip spotyka swojego brata Zymuna.
 
 
 

Bohaterowie

 

 

Gavin tym razem zszedł na dalszy plan. Jego pierwsze rozdziały były trochę nużące. Później było lepiej, ale to był jeden  z wątków, które czytałem najmniej chętnie.
Kip jest w tej książce bezsprzecznie głównym bohaterem i sumie był to mój ulubiony wątek. Staje się on bardziej dojrzały. Oczywiście czasem autor przypomina o jego wieku poprzez zachowania niezbyt dojrzałe. Rozumiem to, ponieważ to w końcu nastolatek.
 
 
Karris ma nawet duży wątek w tej części. Mimo wszystko nie potrafię się do niej przekonać. Nie podobało mi się zwłaszcza jak potraktowała pewne dwie postacie. Trochę ją rozumiem, ale takie zachowanie z jej strony było według mnie niepotrzebne.
 
 
Liv było w tej książce bardzo mało. Nie wiem czemu tak jest, ale los tej postaci coraz mniej mnie interesuje.
 
 
Żelazna pięść jest według mnie największym pozytywnym zaskoczeniem. Jego postać została w tej książce bardzo rozwinięta i podoba mi się jej kreacja. Historia jego relacji z bratem Wibrującą Pięścią chociaż jest raczej w tle niż na pierwszym planie poruszyła mnie. W pierwszej książce był dla mnie nijaki, ale teraz jest jedną z moich ulubionych postaci.
 
 
Andross to postać, której nadal nienawidzę za charakter jako czytelnik, ale w tej części mam o nim trochę lepsze zdanie.
 
 
Teia w końcu przestaje być niewolnicą, ale zostaje zwerbowana przez Mordercę Sharpa do Zakonu Złamanego Oka. Ten wątek jest ciekawy, ale w tej części nie wybrzmiał w pełni. Niemniej następny tom zapowiada się przez to ciekawiej.
 
 
Biel w tej książce polubiłem bardziej niż w poprzednich. Ta mądra i pełna ciepłych uczuć staruszka niezmiennie jest jedną z najsympatyczniejszych postaci w serii. 
 
 
Tisis to taki mały plusik. Nie spodziewałem się, że poczuje do niej choćby cień sympatii.
 
 
Morderca Sharp tej postaci nie znoszę i chętnie przeczytam w przyszłości o jego śmierci, bo innej drogi dla niego nie widzę. 
 
 

Plusy

 

 

Plusem są jak zawsze żywe i ciekawe postacie oraz wątek Kipa i rozwinięcie postaci Żelaznej Pięści.
 
 

Minusy

 

 

Niezbyt ciekawe początkowe rozdziały przygód Gavina w nowej roli i odsunięcie Liv na dalszy plan.
 
 
Podsumowując Okaleczone oko bardzo mi się podobało. Nie przewyższa drugiego tomu, ale jest na podobnym poziomie. Polecam.
 
 

 
 
 
 
Tytuł: Okaleczone Oko
Autor: Brent Weeks
Wydawca: Mag
Data premiery: 18-02-2015
Liczba stron: 816
ISBN: 9788374805339

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

3 × cztery =

Magazyn Hipogryf