Odprysk świtu – kolejna przygoda w świecie Rosharu

Odprysk świtu recenzja książki Hipogryf Fantastyka

“Odprysk świtu” to książka będącą historią poboczną z serii “Archiwum burzowego światła”. Nie miałem w planach jej zakupu, ale wygranie w konkursie kodu na 100 złotych do świata książki pozwoliło mi między innymi właśnie na ten zakup. Czy było warto ją kupić? Zapraszam do recenzji.

O czym jest książka?

Akcja powieści dzieje się między “Dawcą przysięgi” a “Rytmem Wojny”. Znana z poprzednich tomów Rysn po utracie władzy w nogach musi sobie jakoś radzić. Za towarzystwo ma skowrończyka Chiri-Chiri żywiącego się Burzowym Światłem. Kiedy choruje on, Rysn musi się wybrać na wyprawę do starożytnego domu skowrończyków – Akinah. Mając za wsparcie Wiatrowego Lopena, wyrusza tam z misją zleconą przez Navani Kholin. Wyprawa nie będzie łatwa, zwłaszcza że ktoś nie chce, by zakończyła się powodzeniem…

Bohaterowie

Brandon Sanderson tym razem oddaje pałeczkę bohaterom, którzy nie mają wiele miejsca w głównym cyklu. Pozwala to mu ich rozwijać. Osobiście mi się podoba ten zabieg, bo dzięki temu możemy lepiej ich poznać. W przypadku Rysn świetnie zostaje ukazana sytuacja osób niepełnosprawnych i sposób myślenia osób, które znalazły się w niej. Czynności, które są uznawane za przyziemne, nagle stają się niemożliwe. Dodatkowo niezrozumienie osób postronnych, czemu stara się być samodzielna, skoro nie musi. Nie musi, ale chce. Kolejnym aspektem jest wrażenie bezużyteczności w porównaniu z innymi. Rysn radzi sobie z tymi problemami i muszę przyznać, że jest z niej silna i mądra postać. Zdecydowanie bardziej lubię ją po tej książce i inaczej będę patrzył na jej rozdziały, jeśli się pojawią w przyszłych tomach, zwłaszcza biorąc pod uwagę wydarzenia z końcówki.
Lopen przez pierwsze trzy tomy dał się poznać jako niezbyt poważny śmieszek bez ręki, który za sprawą zostania Świetlistym Rycerzem zyskał nową. Pamięta on jednak o swoim dawnym życiu i jest wsparciem dla Rysn jako osoba, która przeszła przez coś podobnego. Nadal jest niezbyt poważną osobą, ale dzięki wglądowi w jego myśli można lepiej zrozumieć, czemu jest taki jaki jest. Oprócz tych dwóch postaci pojawiają się także inne jak np. Rogożerczyni Sznur, służący Rysn Nikli czy kuzyn Lopena Huio. W ich kreacji autor również nie zawiódł, co jest godne podziwu, biorąc pod uwagę tak małą liczbę stron.

Plusy i minusy

+kreacja postaci.
+rozwinięcie postaci, które nie mają zbyt dużo miejsca w głównych książkach cyklu.
+jak zwykle świetna końcówka.



-Za mało stron. Chciałoby się więcej.


Podsumowując, uważam, że “Odprysk Świtu” to dobra historia poboczna, która jest świetnym dodatkiem do głównej. Polecam.


Tytuł: Odprysk świtu
Autor: Brandon Sanderson
Wydawca: Mag
Data premiery: 24-03-2021
Liczba stron: 176
ISBN: 9788366712218

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Hipogryf.pl