Nocne czytanie książek — horrory i nie tylko!

Najwięcej książek przeczytałem albo podczas jakiejś podróży (autobus, tramwaj, pociąg, cokolwiek) albo jak księżyc świecił wysoko na niebie. Tekst o podróżach jest już w przygotowaniu i niedługo pojawi się na blogu Hipogryf.pl, jednak wcześniej pomówimy sobie o czytaniu nocą.

 

Blog o Fantastyce Hipogryf.pl Nocne czytanie książek — horrory i nie tylko!

 

Klimat nocy, horrory i czytanie książek

 

Uwielbiam czytać w nocy, znam tego powód i opiszę go poniżej, ale tutaj chciałbym opisać sam fakt zagłębiania się w książkowe historie, gdy zapada noc. Jest to wyjątkowa dla mnie chwila, bo mieszkam w centrum miasta i w ciągu dnia albo ktoś pod oknem hałasuje, albo sąsiad za ścianą coś robi, albo ogólnie słychać w tle ten miejski zgiełk.

 

Dlatego też, gdy nadchodzi noc i wszystko już cichnie, miasto zasypia, a jego mieszkańcy idą do łóżek, ja w końcu mogę poświęcić się mojemu hobby. Czytanie nocą jest wyjątkowe i daje swoistą formę relaksu, zwłaszcza że za dnia mam głowę pełną spraw do załatwienia, a w nocy telefon już nie dzwoni, nikt nie przeszkadza, to można się w końcu odprężyć.

 

O tym, jak zacząłem czytać książki nocami

 

W trakcie studiów pracowałem jako stróż nocny. Taka praca gdzie pilnujesz obiektu, sprawdzasz przepustki tym którzy chcą wejść i wyjść i robisz nocne patrole wokół budynku czy aby nikt się tam nie kręci. Nie mieliśmy monitoringu, więc między jednym patrole a drugim była… pustka. No a noc długa, to trzeba znaleźć sobie zajęcie.

 

Był to też okres, kiedy dopiero pojawiały się telefony z ekranem dotykowym, a mój Samsung Avila za wielu funkcji nie posiadał, więc siedzenie na necie czy granie w gry odpadało.

 

Tanie horrory z antykwariatu

 

Wtedy też nakupiłem masę kieszonkowych wydań Horrorów w pobliskim antykwariacie (pisałem o nim tutaj). Miały poniszczone okładki, pożółkłe strony i większość nie była jakaś wybitna, ot straszne historie o mumiach, wampirach, wilkołakach czy duchach. Jednak z drugiej strony kosztowały 5 zł za sztukę! Tym samym długie przerwy między nocnymi patrolami zamieniły się w okres, kiedy w towarzystwie błękitnego księżyca i pochmurnego nieba, czytałem straszne historie jedna za drugą.

 

Mimo że skończyłem tam pracować dawno temu (jeszcze w trakcie studiów), to zamiłowanie do czytania po zmierzchu pozostało. Nawet jeżeli teraz rzadziej mi się to zdarza, bo już nie mieszkam sam, to nadal uważam to za “mój czas”, kiedy biorę jakąś książkę o wampirach i znikam na długie nocne godziny.

 

Mam też nadzieję, że będzie to miało pozytywny wpis na ilość recenzji książek na blogu o fantastyce Hipogryf.pl 😉

Tylko skoro w dzień pracuje, a w nocy czytam, to gdzie tu jeszcze czas na pisanie bloga?

 



Arkadiusz Orzeł

Arkadiusz Orzeł

Staram się aktywnie promować czytanie, granie w gry planszowe i ogólnie pojętą fantastykę.

%d bloggers like this: