“Niebieski Las” – jest potencjał, ale…

Ostatnio jakiś typek spod ciemnej gwiazdy wysłał mi paczkomatem książkę “Niebieski Las” i chciał, żebym ją zrecenzował. Postanowiłem się go posłuchać i oto macie tutaj recenzję tej powieści.

O wydaniu słów kilka

Książka, którą dzisiaj biorę na warsztat, została napisana przez Grzegorza Bobina, a wydana przez Novae Res. Jeszcze dodam, bo warto, że ilustrację okładkową stworzył Krystian Żelazo. Naprawdę świetna robota. Szkoda tylko, że nie ma mapy.

Wprowadzenie

Historia rozpoczyna się w momencie, gdy dwójka dzieci Meriel – zielarki, która lubi koczowniczy tryb życia – jedzie w konwoju wraz z innymi uprowadzonymi ludźmi w okolice zamku bezwzględnego maga – Therona,władcy Ulfur, który chce posiąść moc każdego obdarzonego nią człowieka. Odger, czyli syn Meriel podczas podróży uratował życie wilkowi, z którym później uciekł do lasu. Natomiast Falla – 6-letnia córka Meriel – objawiła swoją moc na oczach Therona i została zabrana do lochu. Meriel, za to chce odnaleźć swoje dzieci i zabrać je w bezpieczne miejsce. Całej sprawie przygląda się Endalonia, królowa Inis, krainy graniczącej z Ulfur. Królowa nie zamierza być obojętna wobec czarnoksiężnika rosnącego w siłę. Władczyni Inis przeczuwa, że Theron coś knuje.

Bohaterowie

Postaci w tej książce nie były zbyt dobrze wykreowane, były po prostu przeciętne. Jednak na pierwszy plan wybiły mi się dwa osobniki, które polubiłem.

+ postać Dalga. On potrafił w odpowiednim momencie rzucić jakimś ciętym, śmiesznym żartem, miał swoje zdanie. Nieprzewidywalny w dobrym tego słowa znaczeniu. Właściwie jeżeli mogę mu coś zarzucić, to nienajlepsze imię.

+ Triona, zwiadowczyni na usługach Endalonii. Triona miała postawiony przed sobą jasny cel i po prostu do niego dążyła. Nie bała się mówić wprost o różnych rzeczach.

– Na pewno na minus mogę zapisać postać Therona. Trochę przy dużo już jest w fantastyce tych złych, którym zawsze udaje się uciec i krzyknąć “Jeszcze tu wrócę!!”.

Warsztat do poprawy

Po przeczytaniu tej książki, do osoby Grzegorza Bobina jako pisarza mogę być nastawiony optymistycznie. Długimi momentami książkę czytało się przyjemnie, choć nie ukrywam, że widać po języku, że jest to powieść debiutancka. Na początku zdarzyło się kilka razy, że np. Było pięć zdań z rzędu i w każdym było słowo koszula. Czasami też pojawiały się opisy, które były w ogóle niezwiązane z tym, co się akurat działo. Jednak im dalej w las, tym lepiej autor operował słowem, chociaż jeszcze jest trochę do poprawy.

Sztampowość : brak

Tutaj się zaskoczyłem, i to dosłownie. Grzegorz Bobin nie bał się uśmiercić kilku postaci posiadających imiona. Niektóre pojedynki do końca nie dawały po sobie poznać, kto zwycięży. Intryga Therona była logiczna, jednak sprytnie ukryta.

Plusy, Minusy i podsumowanie

+ Nieprzewidywalność

+ Ja po przeczytaniu tej książki wiem, że sięgnę po następną pozycję tego autora, naprawdę zapowiada się ciekawie.

+ Rozwinięcie i zakończenie, które trzymały w napięciu.

– Pomimo Triony i Dalga, muszę dać ogólny minus postaciom, które były najzwyczajniej przeciętne.

– Warsztat, który z czasem się poprawił, jednak pisarz nie uniknął kilku wpadek w opisie, które potrafią wybić czytelnika z rytmu.

– Początek książki, który mógł odrobinę zniechęcić.

Oólnie oceniłbym książkę na plus i tak jak już pisałem, sprawdzę kolejną powieść Grzegorza Bobina.

Tytuł: Niebieski Las
Autor: Grzegorz Bobin
Wydawca: Novae Res
Data premiery: 27.05.2021
Liczba stron: 308
ISBN: 9788382193473

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

18 + jedenaście =

Magazyn Hipogryf