Mroczny Uczeń – love story w uniwersum Star Wars

Nigdy nie sądziłem, że coś takiego przeczytam – książkę o miłości, dziejącą się w uniwersum Gwiezdnych Wojen. Tak, Mroczny Uczeń ma zarówno żarzące się miecze świetlne, jak i namiętne uczucia. No a na dodatek to wszystko dzieje się w jednym z najlepszych okresów, podczas Wojen Klonów, między Atakiem Klonów a Zemstą Sithów.

 

Powiem szczerze, że ta książka była dla mnie zagwozdką, zaczęła się ciekawie, w środku był zjazd w dół, a ostatnie strony poszybowały fabularnie w górę, tak że zastanawiałem się, czy ja czytam cały czas ten sam tytuł.

 

Star Wars Mroczny Uczeń recenzja książki

 

Hrabia Dooku musi zostać w końcu powstrzymany!

…tylko tym razem skutecznie!

 

Cała książka opiera się wokół misji powstrzymania Hrabiego Dooku. Charyzmatycznego przywódcy Konfederacja Systemów Niezależnych, który to wraz ze swoją armią droidów wyrósł na jednego z największych złoczyńców w Republice — podbijając kolejne planety i mordując jej natywnych mieszkańców. Tym samym Rada Jedi stwierdziła, że trzeba sięgnąć po drastyczne środku i Hrabia musi zostać zamordowany.

 

Tak, nie pokonany, nie złapany, nie aresztowany, tylko z zimną krwią zamordowany. Tym samym książka Christie Golden pokazuje nam nowe oblicza Zakonu Jedi — nie tylko uśmiechniętych obrońców dobra i sprawiedliwości, ale również organizację zmęczoną nieskończonym rozlewem krwi i szukającą sposobu na jego szybkie zakończenie.

 

No ale kto z Jedi przyjmie na swoje barki tak ciężkie zadanie, jak zamordowanie człowieka? Musi to być po pierwsze ktoś silny, kto da radę walczyć z użytkownikiem ciemnej strony, a jednocześnie ktoś, kto w imię dobra jest w stanie czynić zło. Jak dobrze, że Obi-Wan Kenobi ma na to idealnego kandydata i nie jest nim (na szczęście!) Anakin Skywalker.

 

Star Wars Mroczny Uczeń recenzja książki na blogu Hipogryf.pl

 

Poznajcie Quinlana Vosa

 

Przystojny, zadziorny, pewny siebie no i do tego jeszcze Mistrz Jedi. Idealny wybór na głównego bohatera książki, co nie? Vos z początku miał ze mną ciężką przeprawę, bo od pierwszych stron nie chciałem go polubić. Był pozytywny, tak bardzo pozytywny, że wydawał mi się nienaturalny. Oczywiście część tego była grą, fasadą, za którą skrywał się przed innymi, która pomagała mu w misjach. Jednak brakowało mi jego bardziej przyziemnych myśli i zachowań, takich, które targają każdym z nas, jak strach czy niepewność. Na szczęście, im dalej szła historia, tym też bardziej zmieniał się nasz główny bohater, coraz bardziej stając się tytułowym Mrocznym Uczniem. No a ja złapałem się na tym, że w końcu polubiłem tego drania! No i jeszcze ta jego partnerka.

 

Mroczny Uczeń Love Story w Uniwersum Star Wars

 

Love Story w uniwersum Star Wars

 

Misja była prosta — Vos ma zabić Hrabiego Dooku i ocalić dzięki temu galaktykę. Ot, tyle. Iść, pomachać miecze i wrócić jako bohater. Problem jednak w tym, że przecież wielu już wcześniej próbowało, ale nikt nie wrócił. No a Jedi jednak głupi nie są, przed takim starciem warto by zaciągnąć języka od kogoś, kto nieco lepiej zna wroga. No a kto zna Hrabiego lepiej niż jego była uczennica? Zgadza się! Na scenę wchodzi Asajj Ventress! Obecnie żyjąca jako łowca nagród i starająca trzymać się jak najdalej od Jedi i ich wojny. Pomysł Quinlana był dość prosty — podać się za drugiego łowcę nagród, zacząć pracować z Ventress a po zdobyciu jej zaufania, przekonać do pomocy w obaleniu rządów Dooku.

 

No i to byłby całkiem dobry plan. Gdy nie pojawił się tutaj cały ten wątek romantyczny. Bo teraz przez połowę książki będziemy obserwować jak to Asajj przypadkowo przesuwa swoimi palcami po torsie Vosa, on się spina, ona się wzdryga, ich oczy się spotykają, usta zaciskają… A JA SIĘ PYTAM GDZIE TU WALKA?!

 

Gwiezdne Wojny książka Mroczny Uczeń Vos i Ventress

 

Naprawdę duży kawał tej książki, to opisy tego, jak Vos i Asajj zerkają na siebie podczas misji, jak trenują razem, jak jedzą razem i ogólnie to ja chyba pamiętałem inną Ventress. Taką bardziej waleczną, szorstką i… silniejszą? Nie chcę, żeby to zabrzmiało, jakbym wypowiadał się negatywne o tej postaci, bo bardzo ją lubię i tutaj też była jednym z większych plusów tej książki. Jednak wydała mi się… dziwnie delikatna? A czasem i wręcz naiwna.

 

Dalej nie mam zamiaru opowiadać o fabule, bo to już byłyby spoilery, a tego bym nie chciał. Powiem tylko tyle, że obserwujemy jak tworzy się naprawdę niezwykły duet.

 

Mroczny Uczeń to naprawdę inna książka

 

Książkę czytało się bardzo szybko, trochę brakowało mi większych opisów walki, jednak bardzo chwaliłem budowę dialogów i to, że przejścia między jednym wątkiem a drugim były dość płynne. Bolały błędy logiczne — jestem dobry, zły, ale jednak dobry, chociaż to po przemyśleniu jednak zły. Kocham / nie kocham, zabije / nie zabije. Jednak, mimo że to był duży wątek, to nie jedyny, bo już np. sam wątek z Dooku był świetny.

 

Star Wars Mroczny Uczeń Hrabia Dooku kontra Asajj Ventress

 

Star Wars : Mroczny Uczeń rozpoczął się dynamicznie, środek książki trochę zwolnił na rzecz rozbudowania postaci Vosa i Ventress, jednak na koniec znowu przyśpieszył i właśnie pod koniec książki zauważyłem, jak bardzo wciągnęła mnie ta historia. Wszystko zmierzało ku zakończeniu, a ja łapałem się na tym, jak bardzo przyjemna jest dla mnie przygoda tej dwójki, jak bardzo irytował mnie książkowy Mace Windu i jak bardzo spoko gościem był Desh. Minusem jest fakt, że akcja dzieje się między jednym dużym filmem a drugim, więc wiemy, że niektóre postaci po prostu nie mogą zginąć.

 

Więc jaki jest ostateczny werdykt?

 

Mroczny Uczeń to krótka historia zamknięta w jednej książce. Nie ma co liczyć na kontynuacje, bo wątki zostały sprawnie pozamykane, nie mogę też powiedzieć, że to książka dla każdego fana Gwiezdnych Wojen, bo jeżeli ktoś liczy na epickie bitwy i ciskanie mocą na lewo i prawo, to tego tutaj za bardzo nie uświadczy. Mogę za to powiedzieć, że jest to historia warta poznania. Tak inna niż to, co widzieliśmy na ekranach kin czy w fabułach gier komputerowych, a jednocześnie tak pasująca do Uniwersum Star Wars, że nie chciałbym, aby powstała w żadnym innym świecie.

 

No i to zakończenie! To akurat zapamiętam bardzo dobrze!

 

Data premiery 12-10-2016
Liczba stron 416
Seria Star Wars
Tłumacz Anna Hikiert
Wydawca Uroboros
Autor Golden Christie

 

Star Wars : Mroczny Uczeń można zamówić bezpośrednio ze strony Grupy Wydawniczej FOKSAL:

Arkadiusz Orzeł

Arkadiusz Orzeł

Staram się aktywnie promować czytanie, granie w gry planszowe i ogólnie pojętą fantastykę.

2 myśli na temat “Mroczny Uczeń – love story w uniwersum Star Wars

  • Tyem
    5 marca 2020 o 11 h 50 min
    Permalink

    Znam, polecam, jedna z fajniejszych książek powiązanych z serią tv Wojny Klonów <3

    Odpowiedz
    • Arkadiusz Orzeł
      5 marca 2020 o 21 h 59 min
      Permalink

      nie mogę się nie zgodzić! Chociaż Ahsoka też podobno bardzo dobra, no ale ocenię jak przeczytam 😉

      Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

%d bloggers like this: