Merlin Sezon 1 Odcinek 2: Valiant

Zaczynamy drugi odcinek serialu Merlin! Młody Artur dalej jest blond-dupkiem, no a jak pamiętamy z poprzedniego odcinka, nasz czarodziej musi teraz robić za służącego u księcia.

Jako że Artur bierze udział w nadchodzącym turnieju, ciągnie tam też ze sobą Merlina.

 

Merlin Netflix S01E02 serial Fantasy Hipogryf.pl

 

Merlin i Rycerz Valiant z Wysp Zachodnich

 

Historia drugiego odcinka pierwszego sezonu toczy się wokół postaci rycerza Valianta. Śmiałka o niecnych zamiarach, który przybywa do Camelot na rycerski turniej. Dzierży ze sobą magiczną tarczę, z zaklętymi weń śmiercionośnymi wężami, które to zapewnić mają mu zwycięstwo w pojedynkach i zgubę swoich wrogów.

 

No i jak w poprzednim odcinku, Merlin musi dopilnować, żeby młody Artur za szybko nie wylądował w grobie. Tym samym dowodząc tego, że Valiant dopuścił się używania magii.

 

Merlin Netflix S01E02 serial Fantasy Hipogryf.pl
ah ta grafika miasta, tak pięknie wklejona w tle!

 

Merlin na turnieju rycerskim

 

Jeżeli o sam turniej chodzi, to było… kiepsko. Czy to o spójność ekwipunku rycerskiego, czy to o znudzonych statystów na widowni, czy też samą walkę na miecze. No zdecydowanie jest to ten poziom, do którego przyzwyczaił nas Geralt z serialu Wiedźmin od Netflixa. Jednak największą atrakcją dla mnie, była:

 

Tarcza z kartonu!

 

Nie mogę z tej tarczy, no dosłownie nie mogę na nią patrzeć. Jest taka sztuczna, jakby zrobiona z kartonu, dosłownie zaraz się pognie od samego leżenia. Mieli kasę na konie, na ubrania i wszystko inne, ale już na tarczę, która jest przecież głównym przedmiotem historii tego odcinka, już kasy nie starczyło. Naprawdę źle to wygląda, patrzeć na nią nie mogę i mimo że jestem świadom, że Merlin to tani serial fantasy, to tej tarczy im nie wybaczę.

 

No ale i tak oglądam dalej

 

Serial zestarzał się już wizualnie, ale za to humor mnie bawi, postacie da się lubić i nawet muzyka wpada w ucho. Nie mam zielonego pojęcia czemu, ale kojarzy mi się to trochę z Heroes of Might and Magic. Może dlatego, że właśnie piszę Wielką Historię Might and Magic, może dlatego, że pierwszy raz oglądałem Merlina dawno temu, jak zagrywałem się w Hirosły, a może po prostu lubię ten styl, takiego baśniowego fantasy z rycerzami i księżniczkami.

 

Mówiąc w skrócie, jest śmiesznie, ogląda się to przyjemnie, postacie da się lubić, są magiczne stwory, no i można się krzywić patrząc na efekty specjalne 😉

 

Ps. Angel Coulby jest CUDOWNA w roli Gwen 🙂

Arkadiusz Orzeł

Arkadiusz Orzeł

Staram się aktywnie promować czytanie, granie w gry planszowe i ogólnie pojętą fantastykę.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

%d bloggers like this: