Król magii – jest dużo lepiej

Król magii – jest dużo lepiej

20 marca 2021 0 przez Djf
Pierwsza część trylogii Czarodzieje niezbyt mnie do siebie przekonała, ale po niezłej końcówce postanowiłem dać jeszcze szansę serii. Czy Król magii okazał się być lepszą książką 🙃? Zapraszam do recenzji 🙂.
 

O czym jest książka?

 

Quentin Coldwater razem z Eliotem, Janet i Julią rządzą Fillory. Pewnego dnia przypadkowo przenosi się z powrotem na ziemię, a po powrocie okazuje się, że obudzono bogów, którzy chcą odebrać światu magię. Tylko Quentin i jego przyjaciele mogą uratować sytuację. Muszą jednak znaleźć siedem kluczy. 
 

Świat

 

Większość akcji dzieje się w Fillory. Nadal uważam je za ciekawą krainę i mniej baśniową niż Narnia. Na wspomnienie zasługuje też przybliżenie społeczności odrzuconych z Brakebills mających magiczne zdolności, którzy próbują jakoś nauczyć się wszystkiego sami. Dom w Murs był naprawdę ciekawą zbieraniną różnych osób. 
 

Bohaterowie 

 

Niestety nadal bohaterowie mówiąc krótko nie zachwycają. Quentin jest mniej irytujący i momentami go nawet lubiłem, ale nadal mnie do siebie nie przekonuje. Jest bardziej pozytywną postacią niż w pierwszej części.
 
Julia to w sumie najlepsza postać książki. Jej retrospekcje były naprawdę ciekawe i dobrze, że w końcu była inna perspektywa niż Quentina. Nie lubię jej jakoś bardzo, ale zwyczajnie rozumiem. Jest lepszą postacią niż Quentin i mam wrażenie, że postacie żeńskie autorowi bardziej wychodzą. Jedyne co mi się nie podobało to ostatnia retrospekcja, ponieważ sposób w jaki ją skrzywdzono był taki jak myślałem od początku. Zwyczajnie mnie to nie zaskoczyło. Z postaci pojawiających się w jej retrospekcjach trochę polubiłem Kotka-Niecnotka.
 
Eliot, Janet, Josh i Penny byli nadal sobą i trochę bardziej lubię Josha. Z nowych postaci pozytywnie oceniam Benedicta, Eleanor, Poppy i Bimbo. Nie polubiłem Elaine, zwłaszcza po końcówce.
 

Plusy

 

Fabuła jest ciekawsza. Przez większość czasu dużo się dzieje i w przeciwieństwie do pierwszej części nie nudziłem się aż tak bardzo. Rozwinięcie postaci Julii. Jej retrospekcje to była miła odmiana.
 

Minusy

 

Postacie i występujące rzadziej, ale jednak nudniejsze momenty.
Podsumowując Król magii to lepsza książka niż Czarodzieje. Nie jest jakaś wspaniała, ale czytało mi się ją przyjemniej. Tym razem polecam 🙂. 
 
 

 
 
Tytuł: Król magii
Autor: Lev Grossman
Wydawca: Młody Book
Data premiery: 17-01-2018
Liczba stron: 512
ISBN: 9788381102223