Książki w klimatach Cyberpunka

Hej Hipogryfy! Dzisiaj premiera gry Cyberpunk 2077 od CD Projekt RED! Z tej okazji przygotowałem małe zestawienie książek w klimatach Cyberpunka — których recenzje pojawiły się na blogu o fantasy, science fiction i horror — Hipogryf.pl!

Cyberpunk. Odrodzenie — Andrzej Ziemiański — Akurat

Następna pozycja na naszej liście to książka Cyberpunk. Odrodzenie, napisana przez Andrzeja Ziemiańskiego i wydana przez wydawnictwo Akurat:

„Cyberpunk. Odrodzenie” pozwala zanurzyć się w otchłani gigantycznego, rozświetlonego neonami miasta, w którym rządzą zbrodnia i nauka przyszłości.

Okryte mgłą i spowite deszczem wieżowce, wąskie, zatłoczone uliczki, pulsujące neony i wielkoformatowe reklamy dają tło rzeczywistości, w której kwitną przestępczość, nielegalny handel bronią, danymi, a nawet ludzkim ciałem. To świat, w którym jednostka nic nie znaczy, a za los ogółu odpowiadają wielkie korporacje i gangi. To Zakazane Miasto.

Shey Scott – były policjant, wydalony ze służby z powodu śmiertelnej choroby oraz partnerujący mu Lou Landon usiłują namierzyć Axel Staller – bliźniaczą siostrę kobiety, która w biały dzień, mimo najwyższych środków bezpieczeństwa i drobiazgowej kontroli, pod okiem kamer, z niewiadomych przyczyn zamordowała kilkanaście osób.

Recenzja na Hipogryf.pl:

https://hipogryf.pl/cyberpunk-odrodzenie-czyli-ziemianski-na-grzaskim-gruncie/

Poniżej podrzucam jeszcze dwa tytuły recenzowane na blogu o książkach Hipogryf.pl, które może nie są stricte w klimatach Cyberpunka, ale możecie tan znaleźć kilka wspólnych elementów:

Twardy, Zimny, Martwy — Marcin Pełka — Novae Res

Co się stanie, gdy przyszłość wymknie ci się spod kontroli?

Zło potrafi przybierać najróżniejsze formy. Jego źródłem może być inżynieria genetyczna wykorzystywana do nielegalnego wspomagania ludzkiego organizmu. Podobnie jak symbioza człowieka z larwalną formą obcych. Ci, którzy po śmierci wstali z grobów, również nie zwiastują niczego dobrego… Czy znajdzie się ktoś, kto stawi czoła tym wszystkim zagrożeniom? Czy walka w obliczu przeważających sił wroga ma sens? Czy istnieje jakakolwiek nadzieja dla ludzkości? Odpowiedzi szukajcie w tych trzech niezwykłych historiach o facetach, którzy się nie poddali i mimo przeciwności losu mieli odwagę, by popłynąć pod prąd.

Kiedy amok przeminął, stałem rozebrany do pasa, ociekając krwią. Część była moja – ze świeżo wykonanej dziary niemrawo sączyło się kilka cienkich strużek. Ale większość czerwonej, lepkiej mazi pochodziła z dwóch ciał, które leżały nieruchomo u mych stóp. Oba były zmasakrowane. Nie ulegało wątpliwości, że jakakolwiek akcja reanimacyjna z góry skazana byłaby na porażkę. Zresztą nie było nikogo, kto by się jej podjął. Z pewnością nie zrobiłbym tego ja. Nie po to zabijałem, żeby przywracać do życia. Gnojek, który pozbawił mnie rodziny, dostał za swoje, ale to nie było wyrównanie rachunków. Jego śmierć usatysfakcjonowała mnie tylko częściowo. To był dopiero pierwszy, malutki krok. Takie zaledwie otwarcie rachunku, który miałem do wyrównania z hybrydami. Tamtego dnia narodził się drapieżnik. Witold Czarnecki. Czarny. Ja.

Recenzja na Hipogryf.pl:

https://hipogryf.pl/twardy-zimny-martwy-marcin-pelka-recenzja-ksiazki/

Żelazne Werble — Tomasz Sadowski — Novae Res

Świat, w którym kobiety są najcenniejszym towarem.

Na świecie trwa demograficzna katastrofa wywołana przez azjatycką korporację, która wypuściła na rynek kobietę-robota. Chiny, które są najbardziej dotknięte problemem braku płci żeńskiej, dokonują agresji na swoich sąsiadów.

Struktury społeczne zostają całkowicie zaburzone, a na wszystkich kontynentach trwa polowanie na niewiasty, które z powodu wciąż zmniejszającej się ich liczby stają się najbardziej poszukiwanym towarem.

Kris, były żołnierz zajmujący się tropieniem i uwalnianiem porwanych kobiet, otrzymuje nietypowe zlecenie od wpływowego człowieka z Iron Valley. Wkrótce okaże się, że konsekwencje realizacji tej misji mogą być poważniejsze, niż mu się wydawało…

Miała na imię Amanda i trzy dni temu skończyła dziewiętnaście lat. Została porwana z rodzinnego domu, ale na szczęście jej ojciec natychmiast zlecił poszukiwania. Gdy tylko otrzymał zlecenie i przyjechał na miejsce, obejrzał dokładnie, jaki typ zabezpieczeń sforsowali, i od razu wiedział, że to łowcy. Perfekcyjna robota, która zajęła im zaledwie kilka minut. Byli profesjonalistami doskonale znającymi się na swoim fachu i idealnie zacierającymi ślady.

Recenzja na Hipogryf.pl:

https://hipogryf.pl/tomasz-sadowski-zelazne-werble-recenzja-ksiazki/

Grafika w miniaturce: pixabay.com – autor: ParallelVision

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

3 × trzy =

Magazyn Hipogryf
%d bloggers like this: