Krwawe Zwierciadło – trochę gorzej, ale nadal dobrze

Po trzech książkach byłem bardzo zadowolony. Czy po Krwawym Zwierciadle ten stan trwa nadal? Zapraszam do recenzji 🙂.
 
 

O czym jest książka?

 

Krwawe zwierciadło kontynuuje wątki z poprzedniej części. Gavin uwięziony przez ojca w więzieniu, które sam zbudował, stara się nie zwariować. Kip razem z nową żoną i Mocarzami decyduje się walczyć przeciwko siłom Białego Króla w Krwawe Puszczy. Karris jako nowa Biel z pomocą teścia stara się uratować rozpadające się Siedem Satrapii. Teia dostaje misję zniszczenia Zakonu Złamanego Oka.
 
 

Świat

 

Świat zostaje poszerzony o ludy zamieszkujące Krwawą Puszczę, czyli Duchy i Cwn y Wawr. Muszę przyznać, że ich kultura była bardzo ciekawa.
 
 

Bohaterowie

 

Gavin jego wątek był nawet ciekawy w momentach, gdy zostało rzucane nowe światło na wydarzenia z jego przeszłości. W pozostałych momentach trochę nużący.
 
Kip jego wątek po raz kolejny najlepszy i to ogólnie mój ulubiony bohater. Widać, że jego postać ewoluuje i podoba mi się kierunek, w którym zmierza. 
 
Tisis, czyli żona Kipa była całkiem ciekawą postacią i polubiłem ich wątek. 
 
Karris jakoś nadal nie mogę się do niej przekonać. Mam o niej trochę lepsze zdanie, ale nadal nie mogę powiedzieć, że ją lubię.
 
Teia jej wątek był całkiem ciekawy i jako postać bardzo się zmieniła. Można powiedzieć, że z “Białej” postaci stała się bardziej “Szara”.
 
Liv jej wątek był krótki i niezbyt mnie ciekawił. Mam wrażenie, za to trochę zmarnowany potencjał.
 
Żelazna Pięść pojawił się na krótko, ale nadal widać, że to bardzo głęboka postać.
 
Marissia nigdy o niej nie wspomniałem, ale trochę mi jej żal z powodu złego traktowania przez innych. Jej los jest nieznany i mam nadzieję, że przeżyje i znajdzie szczęście.
 
Gavin i Gill Greilingowie byli bardzo mało w tej części, ale ogólnie nawet polubiłem ich duet.
 
Coon Ruadhan Arthur historia tej postaci można powiedzieć, że mnie chwyciła tak jak historia Żelaznej Pięści, ale trochę mniej. Mam nadzieję, że jeszcze się pojawi.
 
Andross nadal nienawidzę tej postaci, ale trochę mniej. Mimo to mam nadzieję, że zginie.
 
Grinwoody, Morderca Sharp i Zymun – nie było dużo tych postaci, ale także liczę na ich śmierć, bo po prostu na nią zasługują.
 
 

Plusy

 

Wątek Kipa i jego relacja z Tisis. Wątek Teii. Rzucenie nowego światła na przeszłość Gavina.

 

Minusy

 

Znikomy udział Liv w historii. Dłużyzny w wątku Gavina. Złe potraktowanie postaci Marissii.
Podsumowując uważam, że Krwawe Zwierciadło jest trochę gorsze niż Oślepiający Nóż i Okaleczone Oko. Mimo to nie był to taki spadek jakiego się spodziewałem po przeczytaniu kilku recenzji. Nie mogę się doczekać, żeby poznać zakończenie tej historii. Polecam.
 

 
 
 
 
Tytuł: Krwawe Zwierciadło
Autor: Brent Weeks
Wydawca: Mag
Data premiery: 11-04-2017
Liczba stron: 784
ISBN: 9788374807364
Djf

Djf

Czytelnik książek fantasy mający słabość do debiutów . Fan Sandersona, Abercrombiego i Wegner . W trakcie pisania książki (tu daleka droga przede mną jeszcze).

%d bloggers like this: