Kroniki Kaitanu – Cień : dobra książka, okropna prezentacja

Patrzcie na to, po prostu patrzcie, jak przedstawiana jest książka Kroniki Kaitanu — tom 1 — Cień:

 

Zaskakująco świeża, porywająca kosmiczna opowieść o mrocznych siłach, o zdradzie, o szukaniu prawdy i o walce na śmierć i życie.

Qole Uvgamut jest najlepszą poławiaczką cienia na Alaxaku, prymitywnej i biednej planecie na peryferiach. Do załogi statku poławiaczy dołącza ładowniczy Nev. Nikt nie wie, że to dziedzic arystokratycznego rodu, który występuje w przebraniu, aby zdobyć zaufanie Qole. Tajemnica wychodzi na jaw dopiero wtedy, gdy statek zostaje zaatakowany przez niszczyciel. Okazuje się, że nie tylko Nev i jego krewni mają plany wobec młodej Alaxakanki, rywalizujący ród również chce dopaść dziewczynę. Kluczowy jest tutaj cień – substancja, która stanowi niezwykłe źródło energii. Nev, syn głowy rodu, chce skłonić Qole do wzięcia udziału w badaniach nad cieniem. Po wymknięciu się z rąk wroga poławiaczka zgadza się polecieć z Nevem do siedziby jego rodu i poddać się badaniom prowadzonym przez stryja młodego arystokraty. Na miejscu okazuje się jednak, że ród Dracortów nie ma czystych intencji. Nev staje przed wyborem: ocalenie Qole lub lojalność wobec rodziny.

Zachwycająca powieść dla fanów Gwiezdnych Wojen i nie tylko!

 

No i teraz kto by chciał sięgnąć po książkę, gdzie dosłownie fabuła przedstawiona jest na talerzu jeszcze zanim otworzy się pierwszą stronę? Serio? Lol, kto tak robi? XD

 

Kroniki Kaitanu — Cień — fabuła książki

 

Fabuły nie muszę omawiać, bo macie jest przedstawiona powyżej… serio… strona książki, profil na lubimyczytac, każdy sklep internetowy zaraz przy okładce tej książki, ma dokładny opis historii. No jak ktoś ma to kupić? Jak od razu dostaje w twarz kto jest kim i dlaczego robi to a nie to? XD

 

Ok, wyrzuciłem to z siebie 😀 to przejdźmy do recenzji książki:

 

Styl autora

 

A raczej autorów, bo za książkę odpowiadają Adrianne Strickland i Michael Miller. Tutaj muszę przyznać, że wyszło to na poziomie. Książka jest napisana dobrze, jak na science — fiction mamy dużo wyjaśnień, dużo opisów i dużo, naprawdę dużo… ale to dużo gadania. To, co by mi nie pasowało w recenzowanej przeze mnie serii Alyssa z innej krainy (Alyssa i Czary oraz Alyssa i Odmęt), albo męczyło mnie w recenzji Immersji, tutaj faktycznie pasuje. Te 512 stron czyta się powoli i na spokojnie, jakoś nie mamy wrażenie, że musimy się dowiedzieć co zaraz się wydarzy, a mimo to czyta się to z zainteresowaniem. Dodam też, że jest to młodzieżówka (jak widać po moich recenzjach, ostatnio same młodzieżówki czytam 😉 ), więc nie musimy się obawiać, że opisy będą “zbyt ciężkie” 🙂

 

Jak oceniam książkę Kroniki Kaitanu — Cień?

 

Książka reklamowana jest hasłem “Zachwycająca powieść dla fanów Gwiezdnych Wojen i nie tylko!”, ale ja się z tym jakoś nie zgadzam. To, że coś jest z gatunku science — fiction to nie znaczy, że jest od razu Gwiezdnymi Wojnami. Równie dobrze można by napisać “Zachwycająca powieść dla fanów Star Treka i nie tylko!” albo “Zachwycająca powieść dla fanów Gwiezdnych Wrót i nie tylko!”. Nie, to nie o to chodzi. Od siebie po prostu powiem, że “Cień” to dobrze napisane science — fiction, nie jakieś wybitne, że zaraz zobaczymy ekranizację na Netflixie, ale po prostu dobre, takie, że jak ktoś jest fanem futurystycznych opowieści, to może sięgnąć po ten tytuł i cieszyć się opowieścią ze swojego ulubionego gatunku 🙂

 


 

 

Tytuł: Cień
Tytuł oryginału: Shadow Run
Autor: Michael Miller, Adrianne Strickland
Wydawca: Uroboros
Seria: Kroniki Kaitanu
Data premiery: 05-06-2019
Liczba stron: 512
ISBN: 978-83-280-5837-8

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

trzy × pięć =

Magazyn Hipogryf