Krew kamienia – podziemne tajemnice

Krew Kamienia to książka, którą miałem w planach gdy tylko się pojawiła zapowiedź pamiętając o sercu lodu, które mi się podobało. Nie była ona jednak wysoko na mojej liście, więc musiała poczekać, ale w końcu ją kupiłem. Czy mi się podobała? Zapraszam do recenzji 🙂
 

O czym jest książka? 

 

Książka opowiada o losach zdradzonej zwiadowczyni Madeidzkiego Korpusu Ekspedycyjnego Niry oraz ułaskawionego dzięki służbie w wojsku Harlana. W chwili gdy Harlan ratuje życie Nirze ich drogi bezpowrotnie się łączą i razem ruszają do Gardy ojczyzny Harlana. Miejsce ma też wątek poboczny z księdzem Sethem, który był jednym z dwójki głównych bohaterów serca lodu, czyli poprzedniej i zarazem pierwszej historii osadzonej w tym uniwersum. Seth otrzymał misję od Papieża i również wyrusza do Gardy. 
 

Świat 

 

Na początku jesteśmy wraz z bohaterami w Arganii, gdzie Harlan i Nira walczyli po stronie Orlanu tłumiącego powstanie. Potem przenosimy się wraz z bohaterami do Gardy. Garda jest to kraina stworzona w dawnych czasach, by bronić kontynent Reiharat przed magami. Ciekawym zabiegiem jest to, iż kraina ta znajduje się pod ziemią. Skrywa ona wiele tajemnic, a bohaterowie część z nich w toku fabuły odkrywają.
 

Bohaterowie

 

Główni bohaterowie zostali według mnie stworzeni lepiej niż w sercu lodu.
Harlan teoretycznie powinien budzić odrazę będąc byłym skazańcem, bandytą i mordercą. Ja poczułem do niego sympatię, ponieważ po otrzymaniu nowej szansy starał się zmienić na lepsze. Z wszystkich postaci z nim było mi najłatwiej się utożsamić, ponieważ najbliżej mu do “szarości” i posiada chyba najwięcej “głębi” 😉. 
Nira jest dobrze stworzoną postacią, ale jakoś niespecjalnie ją polubiłem. Jej motywacją przez całą książkę była zemsta na zdrajczyni.
Werthen to brat Harlana. Jest ciekawą postacią i żałuję, że autor tak mało miejsca poświęcił ich braterskiej relacji, ponieważ czuję, że mógł z tego wyciągnąć więcej.
Seth to ksiądz znany z serca lodu i tak jak tam nie wzbudził mojej sympatii, ponieważ brak mi w nim jakiejkolwiek głębi. Typowy “niezłomny obrońca wiary”.
Lydia to główna antagonistka książki i zdrajczyni, której śmierci pragnie Nira. Powodem zdrady jest zazdrość o Nirę, która mogła liczyć na większą wdzięczność królowej matki po wojnie. Lydia wyrusza do Gardy, by przynieść swojej królowej “najwspanialszy dar”. Jej główną motywacją jest ambicja.
 

Walki

 

W książce jest dużo walk ludzi z ludźmi i nie tylko. Bohaterowie spotykają także różne istoty żyjące w podziemiach. Każda walka jest ciekawa, ale w zasadzie wyniku większości nietrudno się domyślić.
 

Minusy

 

Minusami są dla mnie czasami nieco przydługie opisy podziemi, momentami zbyt szybka akcja oraz zbyt słabe rozwinięcie bohaterów (co akurat rozumiem, bo trudno o to w książce mającej ponad 300 stron 😉).
 

Etc. 

 

Plusem o którym muszę wspomnieć jest polityka. Bardzo podobało mi się ukazanie jej w książce 😉. 
 
 
Podsumowując Krew Kamienia mi się podobała. Nie są to jakieś wyżyny literatury fantasy, ale miło spędziłem przy niej czas i z chęcią powrócę jeszcze do tego świata 🙂 (tylko wolałbym, żeby następne książki były dłuższe 😉). 
 

 
 
Arkady Saulski Krew Kamienia okładka książki Hipogryf.pl
 
 
 
Tytuł: Krew Kamienia
Autor: Arkady Saulski
Wydawca: Fabryka Słów
Data premiery: 07-08-2020
Liczba stron: 386
ISBN: 9788379645350
 
Djf

Djf

Czytelnik książek fantasy mający słabość do debiutów . Fan Sandersona, Abercrombiego i Wegner . W trakcie pisania książki (tu daleka droga przede mną jeszcze).

%d bloggers like this: