Kraina czarodzieja – finał godny trylogii

Pierwsza część trylogii była lekkim zawodem, a druga była dużo lepsza. Czy tendencja wzrostową się utrzymała i tym razem w trzeciej części pod tytułem Kraina Czarodzieja? Zapraszam do recenzji .
 

O czym jest książka?

 

Quentin Bluewater został wygnany z Fillory. Musi na nowo zacząć zuc w zwykłym świecie. Dostaje posadę jako nauczyciel w Brakebills. Jego życie staje się wracać do normalności, ale przeszłość do niego wraca. Jego ścieżki krzyżują się z  młodą czarodziejką Plum. Tymczasem Eliot dowiaduje się o nieuchronnym końcu Fillory. Razem z Janet rusza w desperacką podróż mającą na celu je uratować. 
 

Bohaterowie 

 

W tej części bohaterowie w końcu są na naprawdę niezłym poziomie i lepsi niż w poprzednich częściach. 
 
Quentin jest o wiele dojrzalszy. W tej części praktycznie mnie nie irytował i w końcu był takim głównym bohaterem, który jest przynajmniej minimum tego czego oczekuję. 
Plum jest nową bohaterką i była ciekawa. Było kilka rozdziałów z jej perspektywy, co oceniam na plus. 
 
Eliot w końcu piszę o nim pojedynczo, a nie w formie zbiorczej z innymi postaciami. Dostaje trochę własnych rozdziałów i nawet go polubiłem. Stał się dojrzalszy. 
Janet była towarzyszką Eliota w jego próbie ratowania świata i tak jak on została pogłębiona jako postać. Nie lubiłem jej w pierwszej części, w drugiej była mi obojętna, ale teraz nie tyle ją polubiłem co zrozumiałem. 
 
Poppy i Josh było ich mało. Josha nadal lubię, a Poppy nadal jest mi obojętna. 
Julia pojawia się na krótko, ale nadal jest dla mnie chyba najlepszą postacią z tej trylogii. Dobrze, że pewien wątek z jej przeszłości się rozwiązał w satysfakcjonujący sposób. 
Penny pojawia się na chwilę, ale jak zwykle irytuje swoją osobą. 
W tej części autorowi poprowadzenie postaci wyszło najlepiej.
 

Plusy 

 

Podzielenie narracji na 3 główne osoby – Quentina, Plum i Eliota. To stanowczo ulepszyło książkę. Oprócz tego większy wgląd w przeszłość Fillory oraz bardzo dobra końcówka w której była mała namiastka epickości.
 

Minusy 

 

W tej części ich praktycznie nie ma. Jak zwykle były dłużyzny, ale było ich mało, więc nie przeszkadzały aż tak bardzo w czytaniu. 
 
Podsumowując uważam, że Kraina Czarodzieja to dobre zakończenie trylogii. Szkoda tylko, że dwie poprzednie książki nie były aż tak dobre, ale lepiej późno niż wcale. W ostatecznym rozrachunku wypożyczenie tej trylogii z biblioteki uważam za dobrą decyzję. Pierwsza część co prawda solidnie mnie zmęczyła, ale potem już było lepiej. Polecam, ale radzę nie mieć wielkich oczekiwań .
 
 
 

 
 
 
 
Tytuł: Kraina czarodzieja
Autor: Lev Grossman
Wydawca: Młody Book
Data premiery: 17-01-2018
Liczba stron: 512
ISBN: 9788381102230

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

2 × 2 =

Magazyn Hipogryf