Kingsglaive: Final Fantasy XV – recenzja ciekawego pełnometrażowego filmu CGI z uniwersum FF

Znacie Kingsglaive? Nie? No to siadajcie wygodnie, bo właśnie zabieram was na podróż po jednej z najładniejszych pełnometrażówek o Final Fantasy!

 

O Final Fantasy XV głośno było nie od wczoraj, Square Enix robił wszystko, by gracze coraz bardziej wyczekiwali premiery gry. No a jak gra już się ukazała, to ciągle gdzieś o niej wspominano, gościnnie wpadała do Mobiusa, czy w darmowym spin-offie piętnastki na urządzenia mobilne.

 

Mieliśmy masę trailerów, anime (Brotherhood: Final Fantasy XV), gameplaye, nawet cameo w innych tytułach jak King’s Knight, no i oczywiście dostaliśmy Kingsglaive!

 

 

Pełnometrażowy film w technice CGI, opowiadający o wydarzeniach dziejących się równolegle do fabuły gry. Wydarzeniach dość bliskich i bezpośrednio powiązanych z historią bohaterów piętnastki.

 

Kingsglaive Final Fantasy XV - okładka Filmu ze wszystkimi najważniejszymi postaciami - recenzja na blogu hipogryf.pl

 

No ale koniec o grze, przejdźmy do samego Kingsglaive

 

Sama historia jest ściśle powiązana z królem imieniem Regis Lucis Caelum CXIII – czyli nikim innym jak ojcem Noctisa, głównego bohatera gry (w filmie królowi głosu użyczył Sean Bean, znany dla większości jako Boromir z Władcy Pierścieni czy Ned Stark z Gry o Tron).

 

Kingsglaive Final Fantasy XV - Król Regis Lucis Caelum CXIII któremu głosu w animacji użyczył Sean Bean - pełna recenzja filmu na blogu hipogryf.pl

 

Regis jako pan Królestwa Lucis nie ma lekko. Kraj pogrążony jest w ciągłym konflikcie z wrogim Niflheim, a wojna magii z technologią dość tragicznie przechyla szalę zwycięstwa na stronę Nilfheium. Lucis chyli się ku upadkowi, tak że nawet pomoc Kingsglaive – elitarnej armii króla, czerpiącej od niego samego magiczne zdolności, nie jest w stanie przechylić wyniku wojny.

 

Sytuacja wygląda naprawdę paskudnie. Przynajmniej do czasu, aż Niflheim wychodzi jakże szczodrą propozycją:

 

Niech syn Regisa, weźmie za żonę Lady Lunafreya Nox Fleuret z cesarskiej prowincji Tenebrae. Rody się połączą, wojna się skończy, kraje się pogodzą (co prawda na niezbyt korzystnych warunkach, ale hej! – aż tak spolerować nie będę) i wszyscy będą szczęśliwi.

 

Lady Lunafreya Nox Fleuret z cesarskiej prowincji Tenebrae - księżniczka i jedna z bohaterek filmu Kingsglaive Final Fantasy XV jak i samej gry FF15 od Square Enix - hipogryf.pl

 

Co prawda to nawet nie jest 20 minut filmu, ale nie chcę odsłonić więcej niż to, co można było wywnioskować z trailerów czy opisów na stronach dla kinomanów. Ważne, że macie jako taki zarys sytuacji.



No i w to wszystko wkracza nasz główny bohater!

 

Nie, nie Noctis! Ten jest w grze, tutaj będzie ktoś inny – Nyx Ulric, jeden z najlepszych żołnierzy Kingsglaive. Z jakże trudnym zadaniem – pilnować, żeby księżniczce włos z głowy nie spadł.

 

Nyx Ulric, jeden z najlepszych żołnierzy Kingsglaive i główny bohater filmu Kingsglaive Final Fantasy XV - recenzja z bloga hipogryf.pl

 

Serio spodziewaliście się czegoś innego? Bo ja szczerze to nie.

 

Dobra, wiemy już, jak ta historia się kręci, to może powiem coś o samym Kingsglaive?

 

Ten film jest piękny. Poważnie, nawet nie mówię tu o tym, jak dobra jest grafika. Panorama miasta, projekty ubrań, niebo, a nawet slumsy, są świetnie przemyślane i zaprojektowane. Szczególnie te biedniejsze dzielnice, które na myśl przywodziły mi Final Fantasy VII.

 

Nyx i inni rycerze królewscy Lucis z filmu Kingsglaive Final Fantasy XV blog hipogryf.pl

 

Sceny walki – jak przystało na Square Enix, są świetnie wyreżyserowane, pełne dynamiki i efekciarstwa. Do tego dochodzi genialne operowanie kamerą. Porusza się ona równie często co bohaterowie podczas pojedynków, dzięki czemu to wszystko po prostu żyje.

 

Wszystko zaś zostaje dopełnione klimatyczną ścieżką dźwiękową.

 

No ale jednak trzeba się trochę do tego Kingsglaive przyczepić

 

Po pierwsze

 

Fabuła jest prosta, nie ma tam jakiś rozbudowanych wątków, chociaż raz czy dwa może widza zaskoczyć. Jednak przyznajmy sobie szczerze – tutaj cały czas dzieje się akcja, wszystko wybucha i na skomplikowaną historię nie starczyło już miejsca.

 

Co nie znaczy, że jest zła. Możliwe nawet, że ciut lepsza niż te ostatnie Avengersi czy Kapitan Ameryka od Marvela.

 

Regis Lucis Caelum CXIII ojciec Noctisa i jeden z głównych bohaterów filmu Kingsglaive Final FantasyXV blog hipogryf.pl

 

Drugie co mnie drażniło, to product placement

 

Mamy przykładowo miasto – bohater biegnie ulicą, budynki szare, samochody szare, ludzie szarzy i nagle wielka biała reklama słuchawek z serii Beats. Do tego, co chwila najazd kamery na logo Audi na samochodach. Coś czuję, że im rozpoznawalność w Japonii skoczy.

 

Samochód marki Audi w filmie Kingsglaive Final Fantasy XV recenzja blog hipogryf.pl

 

Trzecie!

 

Pomijając fakt, że Nyx wygląda jak Ragnar Lothbrok z Wikingów. To prawie wszyscy mają fryz do tyłu! Wiecie: pompadour, undercut, top knot, czy co tam jeszcze modne było w momencie tworzenia tej produkcji. Na fryzy nie narzekam, sam podobne nosiłem, no ale tam dali je prawie każdemu! Nie ważne czy jesteś młody, stary, biedny czy bogaty – włosy do tyłu mają być.

 

Czwarta jest mimika

 

Chwaliłem to, że film jest piękny, prawda? No niestety nie do końca, bo mimika postaci to czasem kompletnie leży. Była sceny gdzie jeden z żołnierzy splunął – jednak jego wyraz twarzy wyglądał, jakby się po prostu śmiał. Kompletnie to nie wyszło i prawie sam wybuchłem śmiechem. Było jeszcze kilka sytuacji, ale już bym się za bardzo czepiał.

 

Jednak mimo tych wszystkich wad, to nadal jest świetny film. Oglądało mi się go o wiele przyjemniej niż hollywoodzkie produkcje.

 

Kingsglaive Final Fantasy XV pełnometrażowy film animowany CGI - recenzja na blogu hipogryf.pl

 

Warto też wspomnieć, że został nakręcony tak, by dało się go oglądać bez znajomości gry. Więc nawet jeżeli nie wiecie nic o Final Fantasy XV, to nadal zrozumiecie film i będziecie się przy nim świetnie bawić.

 

Poniżej, pierwsze 12 minut z filmu:

 



Add a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *