Gwiezdne Wojny Reaktywacja – czas przestać się zwijać!

Dziękuje Ci Mando, za to co zrobiłeś, robiąc swoje. Uratowałeś nam tę galaktykę.

 

Spektakularna klęska trylogii sequeli wymagała gruntownego resetu. Stąd pojawienie się ery High Republic i przede wszystkim serialu The Mandalorian. To jego sukces pozwolił zaplanować przyszłość. Teraz ma ona twarz ukrytą za hełmem z beskaru.

 

10 grudnia był dla fanów Gwiezdnych Wojen niczym przedwczesna gwiazdka. W siedzibie Disneya odbył się coroczny Investor Day, czyli pokaz tego, co w najbliższej przyszłości zostanie przez Disneya wydane. I nikt nie spodziewał się, że aż tyle zapowiedzi będzie dotyczyło świata Star Wars. Kathleen Kennedy, CEO Lucasfilmu, zapowiedziała wiele aktorskich przedsięwzięć, głownie serialowych, związanych z platformą Disney+. Piszę ten artykuł miesiąc po tym zdarzeniu i mogę powiedzieć, że wiemy nieco więcej o przyszłości SW niż w grudniu. Zobaczmy więc, czego się możemy spodziewać w najbliższej przyszłości (kolejność alfabetyczna).

 

Co obejrzymy…

 

 

A Droid Story

 

O tym serialu wiemy niewiele poza tym, że będzie on animowany i przeznaczony raczej do młodszej części publiczności. Fabuła ma obracać się wokół naszych ulubionych R2D2 i C3PO, którzy opiekują się nowym droidem. Świetny pomysł, bo mogę potwierdzić, że małe dzieci najbardziej w SW lubią droidy właśnie.

 

 

Ahsoka

 

Podobała Wam się Rosario Dawson w roli Ahsoki Tano u boku Mando i „Baby Yody”? Specom w Lucasfilm na pewno. Wiemy tylko, że to spin-off Mandalorianina, a produkcją zajmą się Jon Favreau i Dave Filoni, czyli osoby odpowiedzialne za dwa najjaśniejsze punkty w SW ostatnich lat: The Clone Wars i The Mandalorian.

 

 

Andor

 

Niewiele po premierze Rogue 1 dostaliśmy na zachętę parę sugestii, że Cassian Andor stanie się wiodącą postacią w nowym serialu Disney+. Minęło parę lat i chyba dojrzano do tej decyzji. W rolach głównych Diego Luna i Alan Tudyk (jako K-2SO), premiera gdzieś w 2022 roku.

 

 

Lando

 

Niektóre z projektów Lucasfilmu mają tak odległą datę premiery czy nawet realizacji, że na tym etapie bardzo niewiele o nich wiemy. Możemy to powiedzieć np.: o Lando – pewnym są tylko Justin Simien za kamerą i Donald Glover jako legendarny bohater.

 

 

Obi-Wan Kenobi

 

Hello there! Oto jest i on. Generał Kenobi… Jeden z najbardziej wyczekiwanych seriali w uniwersum bez mała od 15 lat. Na ten moment wiemy, iż w głównej roli zobaczymy (one and only) Ewana McGregora, a wydarzenia będą miały miejsce 10 lat po Zemście Sithów. No i oczywiście potwierdzono najważniejszą plotkę – do roli Anakina/Vadera powróci Hayden Christensen. Tylko czekać, premiera w 2022 roku.

 

 

Rangers of the New Republic

 

O Rangersach wiemy mało, jedynie tyle, że losy bohaterów będą splatać się z losami Mandalorianina, więc był może pojawią się postaci jak Mando czy Cara Dune (jeśli nie zostanie wyrzucona w SW za swoje tweety).

 

 

Rogue Squadron

 

Nie samymi serialami żyje człowiek. Kathleen Kennedy zapowiedziała nam także powstanie filmu o pilotach Eskadry Łotrów, jednak będzie to opowieść o nowym pokoleniu pilotów, żadnych chwały i przygód. Za kamerą popracuje Patty Jenkins, dobrze oceniana za Wonder Woman, a premiera w święta 2023 roku.

 

 

The Acolyte

 

Kilka dni temu otworzyła nam się nowa era w dziejach Gwiezdnych Wojen (High Republic). Jej serialowym zwieńczeniem ma być The Acolyte – mroczny thriller o końcu Wysokiej Republiki i odrodzeniu się ciemnej strony Mocy.

Więcej o High Republic poczytasz tutaj.

 

 

The Bad Batch

 

Pozycja obowiązkowa dla fanów The Clone Wars. Serial opowiadający o elitarnym Oddziale 99 może być prawdziwą perełką. Premiera już w 2021 roku.

 

 

The Book of Boba Fett

 

Chyba tylko o przygodach Obi-Wana mówiło się częściej niż o solowym serialu z Bobą Fettem w roli głównej. Sukces jaki odniosło jego pojawienie się w drugim sezonie Mandalorianina doprowadziło to oficjalnego potwierdzenia Księgi Boby Fetta mimo, że nie był planowany podczas Investor Day. Czego chcieć więcej? Boba wciąż wymiata, Temuera Morrison na pokładzie, niedługo początek zdjęć.

 

 

The Mandalorian

 

Mando i „Baby Yody” nie trzeba nikomu przedstawiać. Din Djarin i Grogu wrócą do nas z trzecim sezonem. Trzeba sobie uczciwie przyznać, że The Mandalorian to największy starwarsowy sukces ostatnich lat i iskierka nadziei na przyszłość. Jaram się jak drzewo uneti na Ahch-To!

 

 

Visions

 

 A tu z kolei mamy bardzo ciekawy projekt: 10 krótkich animacji tworzonych przez różnych artystów w stylu anime. Czegoś takiego w Gwiezdnym Wojnach jeszcze nie było.

 

 

Taika Waitiki’s Star Wars Movie i Kevin Feige’s Star Wars Movie

 

Na koniec zostawiłem dwa projekty, o których na razie bardzo niewiele wiadomo. Będą to autorskie filmy Taiki Waititiego (który stworzył finałowy odcinek pierwszego sezonu Mandalorianina) i Kevina Feige’a (szefa Marvel Cinematic Universe). Jednym zdaniem: będzie się działo! Taika, którego wyobraźnia jest gwarantem sukcesu oraz Feige, który odpowiada za cały sukces MCU. Przyszłość jest w dobrych rękach, tylko nie róbcie kolejnej trylogii.

 

 

W co pogramy…

 

Tego jeszcze nie wiadomo, że zapowiedziano żadnej nowej produkcji, ale nie to jest najważniejszym newsem ostatnich kilku dni. Otóż na gruzach zamkniętego LucasArts powstała nowa firma odpowiedzialna za gry osadzone w uniwersum Star Wars. Lucasfilm Games to nowa spółka, która prawdopodobnie wycofa się z umowy o wyłączność produkcji gier zawartej z Electronic Arts. Co to może oznaczać? Wydaje się, że to krok w stronę rozwoju tej gałęzi disnejowskiej rozrywki. Lucasfilm nie chce już outsource’ować swoich zysków, a pozycja EA na rynku gier prawdopodobnie dawała jej mocną pozycję w poprzedniej umowie. Myślę, że niedługo sytuacja rozwinie się na tyle, by móc co konkretnego powiedzieć.

 

Kiedy zostaliśmy już skuszeni wizją przyszłości Gwiezdnych Wojen, pozostaje nam czekać na detale, daty czy przecieki. Stay tuned i niech Moc będzie z Wami!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

czternaście + piętnaście =

Magazyn Hipogryf