Gorejąca biel. Tom 1 – cisza przed burzą

Gorejąca biel. Tom 1 – cisza przed burzą

7 czerwca 2021 0 przez Djf

“Powiernik Światła” to cykl, który zacząłem czytać bez wielkich nadziei, ale zaskoczył mnie pozytywnie i znalazł się wysoko w mojej topce. Przeczytałem wszystkie cztery tomy będące w bibliotece, ale nie było tam piątego. Z tego powodu przez jakiś czas nie mogłem skończyć cyklu, ale teraz pojawiła się okazja, z której skorzystałem. Czy pierwszy tom książki “Gorejąca biel” mi się spodobał? Zapraszam do recenzji.

O czym jest książka?

Gavin Guile zostaje zmuszony przez Zakon Złamanego Oka do samobójczej misji. Ma zabić samego Orholana. Kip włada Dunbheo i myśli o zbliżającej się walce z Białym Królem. Teia kontynuuje swoją misję mającą na celu zniszczenie Zakonu Złamanego Oka. Karris stara się uratować Chromerię.

Bohaterowie

Gavin Guile jego wątek w tej książce był ciekawy, ale w zasadzie najnudniejszy w całej książce. Stał się on cieniem samego siebie z poprzednich części.

Kip Guile miał najwięcej rozdziałów i o jego przygodach czytało mi się najlepiej. Nadal jest moją ulubioną postacią, chociaż tak jakby błyszczy mniej niż poprzednio.

Cruxer poprzez jeden rozdział nabrał głębi i historia relacji jego oraz Lucii była poruszająca.

Teia jej wątek jest całkiem ciekawy, chociaż najnudniejszy rozdział w książce był z jej perspektywy. W tej postaci jest coraz więcej mroku, ale autor co jakiś czas przypomina, że oprócz bycia zabójczynią jest to także młoda dziewczyna. Jej relacja z Quentinem była jednym z mocniejszych punktów książki.

Karris jest jej w powieści stosunkowo mało i nie jestem z tego powodu szczególnie zawiedziony. Zapewne powinienem ją lubić, ale nie lubię i nic na to nie poradzę.

Andross Guile nadal tej postaci nie znoszę, ale jego retrospekcje były całkiem ciekawe, chociaż nie mogę oprzeć się wrażeniu, że autor próbuje go wybielić, żeby przeżył on do końca tej historii. Mam nadzieję, że się mylę, bo ta postać moim zdaniem uczyniła zbyt wiele zła, by dostać szczęśliwe zakończenie.

Liv praktycznie nie występuje i ma mało rozdziałów. Po “Czarnym Pryzmacie” polubiłem jej postać, ale teraz jest mi obojętna.

Plusy i Minusy

+wątek Kipa

+relacja Tei i Quentina

-wątek Gavina

Podsumowując “Gorejąca biel. Tom 1” oceniam pozytywnie. Miło wrócić do tego świata i towarzyszyć znanym bohaterom w ich podróży. Da się wyczuć jednak, że w powieści jest głównie rozstawianie figur na swoje miejsca przed ostateczną rozgrywką między Białym Królem, a Chromerią. Polecam, chociaż trochę mniej niż poprzednie części.


Tytuł: Gorejąca Biel. Tom 1
Autor: Brent Weeks
Wydawca: Mag
Data premiery: 16-09-2020
Liczba stron: 656
ISBN: 9788366409248