Gniew północy – jeszcze więcej walki i jeszcze więcej przyjemności z czytania!

Hej hej wikińskie Hipogryfy! Recenzujemy dalej trylogię o wikingach autorstwa Daniela Komorowskiego. Jeśli jeszcze nie czytaliście recenzji pierwszego tomu — Furii wikingów, to tutaj macie link. No a teraz kontynuujemy naszą recenzjo-przygodę i omawiamy sobie tom drugi – Gniew północy.

 

Gniew północy Danie Komorowski recenzja książki o wikingach

 

Furia wikingów była świetna, ale Gniew północy jest jeszcze lepszy!

 

Tak w jednym zdaniu mógłbym podsumować omawiany dzisiaj tytuł. Jednak spokojnie, ta recenzja taka krótka nie będzie (co to by była w ogóle za recenzja?!) i już tłumaczę, za co tak bardzo spodobał mi się Gniew północy.

 

Po pierwsze: Duża większa ekspozycja pozostałych synów Ragnara Lodbroka

 

Tak jak pisałem, że w pierwszym tomie książka skupia się na postaci Ivara Bezkostnego, tak już w drugim tomie poznajemy też lepiej młodszych synów króla Danii. Co prawda Hvitserk, Ubbe czy Sigurd co prawda nie wojowali tak jak Ivar, jednak każdy z nich był ciekawym bohaterem na swój sposób, a dialogi przez nich prowadzone były jednocześnie bardzo sprytnym wprowadzeniem czytelnika do realiów wikingów.

 

Po drugie: Björn Żelaznoboki i jego własny wątek

 

Björna nie ma z Ragnarem i swoimi braćmi. Dlaczego? Tego nie zdradzę, bo to wielki spoiler do pierwszego tomu (kto przeczytał, chociaż początek książki, ten wie, o co mi tutaj chodzi). Jednak z przyjemnością i niekrytym zaciekawieniem śledziłem jego knucia w drugim tomie.

 

Po trzecie: bitwy!

 

Konflikty jakie pokazano w pierwszym tomie, to nic w porównaniu do chociażby atak na Paryż, jaki ma miejsce tej książce. Bitwy naprawdę eskalowały, zarówno pod względem fabularnym, jak i też technicznym, bo opisane są tak ciekawie, że tutaj nawet jakbym chciał, to nie mam na co narzekać. Narzekać będą na coś innego, ale to w późniejszym akapicie 😉

 

 

Gniew północy Daniel Komorowski recenzja książki

 

Co w Gniewie północy było dla mnie plusem a co minusem?

 

Mimo że książka jest mniejsza o jakieś 20 stron od swojej poprzedniczki, to jednak mam wrażenie, że jest tutaj jeszcze więcej treści. Po pierwszym tomie jesteśmy już rozeznani: kto jest kim, co się dzieje tu i tam i kto, jaki ma plan itp. Dzięki temu nie trzeba marnować czasu na wprowadzenie i tłumaczenie czytelnikowi zasad świata.

 

Jednocześnie znalazło się tutaj miejsce no nowe… miejsca 😉 Nowych jarlów i jeszcze więcej postaci. Szczególnie wspomniany już Björn był postacią, która pokazywała nam nieco więcej innych zakątków królestw wikingów. Sporą rolę też miała w tej książce ukochana Ivara Bezkostnego, czyli księżniczka Amira. Ucieszyło mnie, że zrobiono z niej silną i wyróżniającą się z tłumu bohaterkę. Że nie jest to jakaś tchórzliwa księżniczka, co chowa się ciągle za plecami Ivara. Nawet żałuje, że jest ona osamotniona, jeśli chodzi o silne postaci kobiecie w Gniewie północy. Co prawda była jeszcze Lagertha, jaki i też siostra Ragnara, jednak obie z nich pojawiały się w książce zbyt rzadko, żeby uznać je za bohaterki tej opowieści.

 

Daniel Komorowski Gniew Północy wydawnictwo Replika

 

Jest hype!

 

Wiecie co? Ja to chyba sobie obejrzę jeszcze raz Vikingów na Netflixie.

 

Tak serio to mówię. Jestem już po dwóch książkach Daniela Komorowskiego i muszę przyznać, że autor dobrze wie jak wkręcić kogoś w klimat wikingów. Odpalę sobie na telewizorze serialowe przygody Ragnarka, na kompie odświeżę zakurzoną płytkę z Sagą: Gniew Wikingów i zacznę podbijać pikselowe osady 😉

 

A! No i oczywiście zabieram się za czytanie trzeciego tomu w omawianej tutaj książkowej serii, czyli Potęga zemsty, no i tym samym zapraszam też do kolejnej recenzji! 🙂

 

~ Arek

 

 


 

Daniel Komorowski Gniew Północy okładka książki

 

Tytuł: Gniew północy

Autor: Daniel Komorowski

Wydawca: Replika

Data premiery: 04.08.2020

Liczba stron: 464

ISBN: 978-83-66481-10-7

 

 

Ps. cały czas jaram się tą zakładką 😉

 

Magnetyczna zakładka do książki Wiking Bookstargram

Birdman

Birdman

Staram się aktywnie promować czytanie, granie w gry planszowe i ogólnie pojętą fantastykę.

%d bloggers like this: