Fantastyczne Pióra 2019 – Koan dla Karakuri XQ-54

Pierwsze opowiadanie z antologii Fantastyczne Pióra 2019, czyli Kaszëbsczi gbur, czyli jak mój pradziadek Franc się z diabłem targował już za nami. Zwiedziliśmy sobie Kaszuby, poobserwowaliśmy życie na wsi, to teraz czas na Japońskie klimaty i opowiadanie Koan dla Karakuri XQ-54, które dodatkowo przeskakuje do science-fiction wymieszanego z motywami religijnymi. Prawda, że zapowiada się ciekawie? 😉

 

Karakuri XQ-54 niczym Detroit: Become Human

 

Graliście w Detroit: Become Human?

Nie?

To gorąco zachęcam!

 

 

To świetna historia o androidach pragnących wolności i życia na równi z ludźmi (to tak bardzo w skrócie, nawet nie 10% tego, co tam jest). Czytając Karakuri XQ-54 nie sposób mi było nie wspominać sobie Detroit: Become Human. Jednak nie dlatego że historia jest podobna! Spokojnie, tutaj jest zupełnie coś nowego i oryginalnego. Tutaj akcja dzieje się bardziej w głowie androidów, w ich myślach i postrzeganiu świata. Nie będziemy obserwować praktycznie żadnych interakcji android-człowiek, a bardziej dostaniemy androidowe wizje o życiu i śmierci 😉  Jednak w obu sytuacja miałem te same przemyślenia – czy jeśli mamy androida, który odkrywa nowe rzeczy, uczy się, poznaje świat i tworzy wręcz swoją osobowość, to moralnym jest go po prostu sformatować?

 

Karakuri XQ-54 jest dość ciężkim opowiadaniem, a to z dwóch względów:

 

 

Duchowa podróż pewnego androida

 

Przez całe opowiadanie jesteśmy bombardowaniu różnego rodzaju poszarpanymi myślami i fragmentami przemyśleń, których z początku możemy nie rozumieć, ale im dalej się w to wczytujemy, tym dostajemy kolejne kolorowe kawałki tego witrażu. Co jest super, bo czytamy i ciągle myślimy “o co tu chodzi?” a potem jest ten moment oświecenie i takie “aaaa, o to chodziło!”.

 

Właśnie witraż jest dla mnie świetną definicją tego opowiadania. Z jednego strony mamy różne kolorowe kawałki szkła, które nie pokazują nam zupełnie nic. Jednak jeśli włożymy je w ołowiane ramki, zostanie nam ukazany kompletny obraz, często ukazujący jaką religijną wizję. Tak właśnie jest też w przypadku tego opowiadania.

 

Katedra w Chartres (fr. Cathédrale Notre-Dame de Chartres)
Witraże południowego ramienia transeptu
Źródło: Wikipedia

 

Google Twoim przyjacielem

 

Czytałem to opowiadanie z googlem otwartym na smartfonie, co chwila sprawdzając znaczenie poszczególnych słów!

 

Widać że autorka – Kamila Regel – jest fanką Japońskiej kultury, ale to taką fanką pełną gębą!

Ja, który pogram sobie w jakieś jRPGi na Nintendo czy obejrzę Evangeliona, tutaj się po prostu chowam. W całym tekście jest masa słów, których nie znałem i co chwila przerywałem czytanie, żeby wejść na neta i sprawdzić co to słowo znaczy albo po prostu sobie przypomnieć kto to jest Amaterasu. Są tam boginie, istoty, miejsca, sztuki teatralne, no naprawdę jest tego cała masa. Żeby to wszystko dobrze się czytało i zrozumieć w pełni, o co chodzi autorowi, to serio albo musicie bardzo jarać się Japonią, albo tak jak ja, więcej czasu poświęcić na googlowanie rzeczy niż czytanie właściwego opowiadania 😉

 

Czy androidy mają dusze?

 

Tego nie wiem, ale z pewnością wiem, że opowiadanie Koan dla Karakuri XQ-54 duszę ma! Jest to warsztatowy majstersztyk pełen nawiązań do religii, że nawet po skończeniu lektury tego opowiadania, będzie ono zaprzątać nasze myśli przez kilka następnych dni.

 


 

 

Tytuł opowiadania : Koan dla Karakuri XQ-54

Autor: Kamila Regel

Zbiór: Fantastyczne Pióra 2019

Wydawca: Grupa Wydawnicza Fantastyczne Pióra

Data premiery: 25.03.2021

Liczba stron: 372

ISBN:

epub: 978-83-955227-5-8

mobi: 978-83-955227-6-5

PDF: 978-83-955227-7-2

Oprawa miękka: 978-83-955227-4-1

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

19 + dwadzieścia =

Magazyn Hipogryf