Fantastyczne Pióra 2018 – Husarz Śmierci

Hej fantastyczne Hipogryfy! Tak jak obiecałem, zaczynamy serię wpisów o antologii portalu fantastyka.pl – Fantastyczne Pióra 2018. Każdy wpis to jedno opowiadanie, na końcu znajdziecie link do całej zbioru, no a teraz zapraszam do zapoznania się z twórczością Marka Kolendy.

 

 

Husarz Śmierci i wielkie mechy

 

Na pierwszy ogień idzie opowiadanie otwierające całą antologię (no bo jak mogłoby być inaczej!) – Husarz Śmierci autorstwa Marka Kolendy. Opowiadanie bardzo krótkie, ale za to bardzo sprawnie (czy wręcz zaskakująco) napisane.

 

Husaria z Elektrolancami pomykająca na koniach i walcząca z wielkimi mechami po rodzimych wsiach?

Tak! Poproszę!

 

Pomysł nie jest nowy, a przynajmniej nie do końca nowy, bo jeżeli kojarzycie World of 1920+ albo twórczość Jakuba Różalskiego, to od razu skojarzycie to z opowiadaniem Husarz Śmierci. Jednak to nie czas i miejsce akcji czyni to opowiadanie tak wyjątkowym, a jej bohaterowie, czy też pewna bohaterka, na którą z początku aż tak nie zwracałem uwagi.

 

Akcja toczy się wokół postaci Podchorążego Adama Goszcza z Poznania. Wojaka służącego w Dywizjonie Jazdy Ochotniczej, potocznie nazywanych Husarzami Śmierci, oraz wdowy Janiny Sumińskiej, kobiety samotniej wychowującej trójkę dzieci.

 

Adam Goszcz, czyli nasz Husarz Śmierci

 

Nie polubiłem naszego tytułowego Husarza Śmierci. To znaczy, był postacią, która dawała dużo info o wojsku itp. ciekawiła i jednocześnie była też dobrym kontrastem do dość ponurej postaci Janiny Sumińskiej i… i chyba tu przestałem go lubić, za ten jego „hurra optymizm”.

Przykład?

Dowiedział się, że Janina straciła męża, który stawiał opór wrogiej armii, to zamiast jej współczuć czy zachować się adekwatnie do sytuacji, to nagle wypalił, że dobra robota! Bohater! Zginął jak patriota!

Jak na człowieka wykształconego, trochę trudno mu chyba było wczuć się w daną sytuację. Domyślam się, że miało to pokazać jego nastawienie do walki, jednak jeśli kiedyś Marek Kolenda będzie chciał z tego zrobić całą książkę (którą z przyjemnością bym przeczytał), to mam nadzieję, że będzie albo inny bohater, albo będzie może pokazana jakaś przemiana Adama Goszcza.

 

Drugą ważną postacią jest Janina Sumińska

 

Jest to matka trójki dzieci, której wojna zabrała męża i jak można odebrać z jej wypowiedzi, też trochę nadziei na lepsze czasy. Jest ona kompletnym przeciwieństwem postaci Adama Goszcza i dopiero w połowie opowiadania zorientowałem się, że tak naprawdę to ona jest tutaj główną bohaterką.

 

Cały ciężar przedstawienia realiów świata, jego okrucieństwa czy historii, a jednocześnie i prezentowania emocji, został przeniesiony na postać tej kobiety. To od niej zaczyna się to opowiadanie i na niej się kończy, tak naprawdę Husarz Śmierci, mechy, wojna, wszystko jest tłem, tłem, które ma pomóc tutaj zaprezentować, postać wdowy wychowującej trójkę dzieci w tak niebezpiecznych czasach, co dobitnie pokazuje samo zakończenie opowiadania.

 

Husarz Śmierci jest bardzo dobrym opowiadaniem (choć żałuję, że tak krótkim) i na pewno bardzo udanym wyborem na otwarcie całej antologii.

 

Plusy:

+ Wplecenia tam Edwarda Rydza-Śmigłego
+ Świetne nawiązanie do Don Kichota
+ Cała postać Janiny
+ Zakończenie

 

Minusy:

„hurra optymizm” naszego Husarza – gościu! Masz konia i patyk na prąd, a jedziesz na jakieś Gundamy, Evangeliony czy inne MechWarriory!

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

dwadzieścia − 13 =

Magazyn Hipogryf