“Do błyskawicy podobne” Ady Palmer. Uczta wyobraźni i uczta słów

 

“Czy niepokoi Cię, Czytelniku, że w każdym zdaniu przypominam Ci o płci ich obojga, pisząc <<ona>> i <<on>>? Czy wyobrażasz sobie , jak padają sobie nadzy w ramiona, wypełniając nawet tę prostą scenę lubieżną zmysłowością? […] Sprzeciwisz się, mówiąc <<Mój umysł nie jest tak brudny jak Twój, Mycrofcie.>> […] Przykro mi, Czytelniku. Nie mogę ofiarować Ci wina bez zawartej w nim trucizny, jaką jest alkohol.”

Ada Palmer, Do błyskawicy podobne

 

Gdy biorę do ręki książkę science-fiction wyobrażam sobie, że będzie wypełniona futurystycznym językiem z powiedzmy trzydziestego stulecia. Dialogi nie mogą przystawać do czasów współczesnych pisarzowi, bowiem język ewoluuje szybciej niż nam się zdaje. To prawdziwe wyzwanie dla twórcy, dlatego między innymi, kiedyś, pacholęciem będąc, zarzuciłem ambitne plany pisania własnego science-fiction.

 

A słowo sztuką się stało…

 

Czy zatem zastanawia Cię Czytelniku dlaczego użyłem tej poniekąd oświeceniowej, XVIII-wiecznej myśli jako hasła przewodniego tej recenzji? Bowiem to styl jaki wypełnia karty tej powieści. To właśnie ujęło mnie w pierwszej kolejności – styl pisarski, operowanie słowem i wprawne lawirowanie autorki pomiędzy staroświeckimi opisami i dialogami rodem z XXV-ego wieku.

 

Dlaczego tak to wygląda? Bowiem koncepcja powieści Ady Palmer (nominowanej do nagrody Hugo) opiera się na opowieści spisanej przez Mycrofta Cannera, jednego z głównych bohaterów książki. Canner już na wstępie oświadcza nam dlaczego podjął się narracji w tej stylistyce i mi ten zabieg ogromnie się spodobał. Przy jednoczesnym zachowaniu specyficznej nowomowy cechującej korporacyjny i wyintelektualizowany świat przedstawiony przez Palmer, ten styl narracji stanowi naprawdę oryginalne podejście do słowa pisanego.

 

Mycrofcie, opowiedz mi tę historię

 

Sama fabuła powieści, już na wstępie, budzi moje zainteresowanie. Mycroft Canner jest bowiem wyrzutkiem, skazańcem, który nie może posiadać niczego a jego karą jest służba społeczności. Niemniej jego zdolności pozwalają mu dokonywać więcej niż innym, staje się zatem cennym pracownikiem, dla którego nie ma rzeczy niemożliwych. Zostaje więc wyznaczony przez głowy korporacyjnego rodu Mitsubishi do odnalezienia pewnej skradzionej rzeczy… Tego jednak dowiecie się już z blurba, ale opis nie powie Wam jak zagmatwana jest ta historia i jak bardzo trzeba się skupić, by ją ogarnąć.

 

Kilka stuleci poprzedzających czas akcji książki znacząco zmieniło postrzeganie kwestii wojen, pokoju, metafizyki czy religii. Tej ostatniej w zasadzie nie ma już na świecie, okazała się ona przynosić więcej problemów niż korzyści. Jednakże w ludzkości pozostała nadal potrzeba zapełnienia metafizycznej pustki. Tą, w tym świecie bez Boga, starają się wypełnić senseiści. Są duchowymi przewodnikami, którzy w obiektywny sposób próbują opisywać aspekty życia nawiązując do wszystkich rodzajów wierzeń. Pewnego dnia jeden z nich wchodzi do domu, gdzie mieszka Bridger, młody chłopak. Pomimo tej zdroworozsądkowej edukacji jest on w szoku, gdy okazuje się, że wpada w sam środek walki ożywionych małych żołnierzyków, którymi zawiaduje chłopiec o mocach niemal boskich. Gdy jeszcze czytelnik dowie się, że opiekunem cudownego dziecka jest znany nam Mycroft, zrobi się naprawdę interesująco.

 

Podróż w Nieznane

 

“Too like the Lightning”, bo taki jest oryginalny tytuł powieści, to książka niełatwa. Styl oraz rozwiązania fabularne, choć nierzadko zachwycają, bywają trudne do przyswojenia. Ada Palmer napisała dzieło, które już od początku wymaga pełnej koncentracji czytelnika. To trudne, ale jakość przekazu w pełni wynagradza trudy.

 

“Do błyskawicy podobne” Ady Palmer to pierwsza część tetralogii Terra Ignota – ziemi nieznanej. Jest to saga, która spotkała się z bardzo pozytywnym odbiorem w społeczności fanów science-fiction, ale w Polsce jest zdecydowanie mniej znana. Z czystym sumieniem mogę polecić “Do błyskawicy podobne” tym, którzy tak jak ja uważają, że zagraniczna proza science-fiction jest w naszym kraju traktowana po macoszemu. Dlatego też należy docenić pojawiające się perełki, zwłaszcza gdy na to zasługują. 

 


 

Tytuł: “Do błyskawicy podobne”

Autor: Ada Palmer

Rok wydania: 2019

Wydawnictwo: MAG

Liczba stron: 526

ISBN: 9788374807159

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

osiem − dwa =

Magazyn Hipogryf