Distortion — Cezary Zbierzchowski — recenzja książki

Hej militarne Hipogryfy! Jedziemy z kolejną książkową recenzją! Tym razem na warsztat poszła Distortion, autorstwa Cezarego Zbierzchowskiego — militarna powieść science fiction wydana przez wydawnictwo Powegraph w 2019 roku. Jak wyszło połączenie zjawisk nadprzyrodzonych i wojskowych klimatów? Przekonajmy się:

 

 

Distortion — recenzja wojskowego science fiction

 

Południowy Remark nie jest miejscem do którego chciałby trafić żaden żołnierz, nawet taki który zakochany jest w wojskowym życiu, pragnie misji jak najdalej od tego miejsca, jak najdalej od placówki Distortion, w której nie wiesz, co się dzieje, nie rozumiesz, co się dzieje i… lepiej, żebyś nie dowiedział się, co się dzieje.

 

Żołnierze z dala od domu? W placówce wojskowej niczym z horroru? To naprawdę zapowiadało się ciekawie!

 

Usiadłem, zacząłem czytać i wiecie co wam powiem?

 

 

 

Nie jestem fanem książek o żołnierzach…

…filmów zresztą też nie

 

Muszę to powiedzieć otwarcie, nigdy nie byłem fanem filmów wojennych i historii o żołnierzach, nie podobał mi się Helikopter w Ogniu Ridleya Scotta, nie porwały mnie książki o wojskowym życiu, mimo że tyle mi ich podtykano, jedynie Pearl Harbor od Michaela Baya jakoś tak obejrzałem bez krzywienia się (ale to też nie był zbytnio ambitny film). Dlatego też nie zakochałem się od początku w Distortion od Cezarego Zbierzchowskiego. Oczywiście w żaden sposób nie mówię tutaj, że jest to zła książka albo że Cezary Zbierzchowski źle pisze. Wtedy okazałbym się skończonym dupkiem, który wystawia na LubimyCzytać ocenę 2/10 “bo mnie się takie klimaty nie podobają”. Nie, tak nie zrobię, wziąłem tę książkę, przeczytałem i jak na recenzenta przystało, podszedłem do tego bez jakichś swoistych uprzedzeń.

 

 

No i dobrze się stało, że przeczytałem Distortion, bo sama historia i motywy tutaj zawarte nie są złe i dla fana militarnych klimatów, może się to okazać naprawdę godna polecenia pozycja. Co prawda, liczyłem na dużo więcej science fiction, jednak okazało się ono tutaj jest jedynie dodatkiem, do pokazania życia żołnierza. Tak, życie w wojsku gra tutaj pierwsze skrzypce od początku do końca i właśnie dla fanów takich klimatów jest ta książka.

 

Nawet jeśli nie byłem jakimś fanem historii o Iraku czy Afganistanie, to muszę przyznać, że z zainteresowaniem czytałem, o tym, jak to w każdej chwili można wjechać pojazdem na minę samoróbkę.

 

 

Bo to wszystko o wojnie jest!

 

To o czym warto wspomnieć, to posłowie umieszczone przez autora w książce. Tutaj Cezary Zbierzchowski otwarcie wręcz oznajmia, że zajawiony jest właśnie klimatem misji w Iraku czy Afganistanie, książkami i filmami o żołnierzach i tym jak okrutne potrafią to być chwile. No i też autor pisał to też jakby dla nich oraz innych osób zainteresowanym tym właśnie tematem (stąd nie dziwota, że książka nie uderzyła mnie w serducho 😉 ). Autor opisuje też, skąd wziął się pomysł, z czego czerpał inspiracje i jak to wszystko w jego głowie wyglądało. No i właśnie po przeczytanie tego, daje nam chyba najpełniejsze obraz tego, o co chodziło w Distortion. Bo to wcale nie miała być powieść science-fiction gdzie doklepano żołnierzy “no bo przecież to pasuje”.

 

Tutaj wszystko kręci się wokół wojny, wojaków na misjach, i tej nienormalnej codzienności, jaka tam na nich czeka.

 

 

Distortion – jakie wrażenia po przeczytaniu?

 

Od początku polubiłem Markusa, bardzo spodobał mi się motyw z listami do syna i całym tym FutureBox. Pozostali bohaterowie jakoś stali trochę z tyłu. Na pewno chciałbym, aby w książce było dużo więcej wątków science fiction, bo tak to dostaliśmy opowieść o okrucieństwie wojny i ciężkim życiu żołnierza, na wzór tego, co przeżywali nasi żołnierze np. w Iraku. Co jest dobre i to samo w sobie jest w stanie obronić tę książkę. Jednak jak ktoś szuka czego z większym nastawieniem na science fiction, czegoś na wzór, chociażby Chór i Echo od Mroza, Sybirpunka czy Ostatniego lotu valhalli, no to Distortion może być dla niego po prostu za ciężkie.

 

Tym samym, jak szukacie jakiejś mocnej lektury o dolach i niedolach zwykłego szeregowego, a nie jakiegoś terminatora, który to ma iść i ratować świat albo jakiegoś wybrańca, który nagle jest bohaterem z przypadku, to tak, Distortion może się wam spodobać. Bo tutaj wojnę potraktowano na poważnie, bez żadnego upiększania i owijania w jakieś wzniosłe idee. Tutaj wszystko jest jak najbardziej realistyczne — brzydkie, okrutne i śmiertelnie poważne.

 

Plusy:

 

+ poważna pozycja o życiu żołnierza
+ motyw z listami do syna
+ samo Distortion

 

Minusy:

 

ciężka dla osoby niebędącej fanem wojennych pozycji
za mało science fiction

 

 

Tytuł: Distortion
Autor: Cezary Zbierzchowski
Wydawca: Powergraph
Data premiery: 20-09-2019
Liczba stron: 512

 

Dziękuję wydawnictwu Powergraph za udostępnienie egzemplarza do recenzji!

Birdman

Birdman

Staram się aktywnie promować czytanie, granie w gry planszowe i ogólnie pojętą fantastykę.

%d bloggers like this: