Diablo II — recenzja legendy gier hack and slash!

Omówiliśmy już pierwszą część serii Diablo, omówiliśmy też dodatek Hellfire od Synergistic Software, teraz w końcu przyszedł czas na bezapelacyjnie najlepszą grę w serii — Diablo II. Tytuł, który na stałe wyrył się w świadomości graczy, został ikoną gatunku hack n slash i był wzorem do naśladowanie dla takich gier jak chociażby Torchlight (zresztą ludzie od Torchlighta pracowali wcześniej właśnie przy Diablo).

 

Diablo II gra rpg fantasy recenzja

 

Diablo II — lepsze, większe, nowsze

 

Pierwsza część Diablo była świetną grą, ciepło przyjęta zarówno przez fanów, jak i recenzentów, tym samym przed dwójką już na starcie postawiono wysokie wymagania. Gra musiała rozwijać pomysły z jedynki, jednak jeżeli Blizzard zrobiłby drugi raz to samo, to zapewne dobrze by się sprzedawało, jednak konkurencja nie spała i bardzo możliwe, że szybko pojawiłoby się coś lepszego. Dlatego druga część growego Diablo musiała się wyróżniać.

 

No i udało im się!

 

Pięć całkowicie różnych bohaterów do wyboru: Paladyn, Barbarzyńca, Amazonka, Czarodziejka i ukochany przeze mnie Nekromanta — różniących się stylem gry, wyposażeniem i nawet dialogami z NPC. Do tego cztery naprawdę duże krainy do zwiedzenia, z losowo generowanymi lokacjami, dzięki czemu dwie osoby przechodzące grę miały różne elementy poziomu w różnych miejscach na mapie, co prawda nie był to poziom Minecrafta, ale na tamte czasy i tak robiło wrażenie. Kolejnym zachwytem były filmiki wprowadzające do każdego etapu gry, które naprawdę nadawały klimatu. Diablo II naprawdę spełnił oczekiwania graczy.

 

Diablo II D2 od Blizzarda

 

Grywalność w Diablo II przyciągała na długie godziny

 

W nową grę Blizzarda chciało się grać godzinami. Cieszyło dosłownie wszystko, od zdobywania doświadczenia, kolejnych poziomów i wykupywania nowych umiejętności, poprzez polowanie na coraz to lepsze elementy ekwipunku, czy na radosnym zwiedzaniu lokacji kończąc. Wszystko ze sobą współgrało i po prostu chciało się spędzać wolny czas przy tej grze. No i można było nieźle wyładować stres, rozwalając hordy potworów 😉

 

Na ratunek światu raz jeszcze!

 

Co do fabuły, no to znowu trzeba było zmierzyć się z tytułowym Diablo. Podążaliśmy za śladami Pana Terroru, będąc świadkami spaczenia, jakiego się dopuszcza i starając się powstrzymać przed uwolnieniem swoich demonicznych braci. Wielkim fabularnym plusem jest sam świat, w którym to większość napotkanych postaci, poza daniem nam jakiegoś zadania, opowiada też swoją historię. Poznamy Paladynów, Sułtanów, Magów czy nawet zwykłych handlarzy, który to poszerzą świat gry swoimi opowieściami. To jest właśnie to, co dla mnie wyróżniało ten tytuł, głębia, jakiej nie miały inne hack and slashe w tamtych czasach.

 

Recenzja gry Diablo II na blogu o grach fantasy Hipogryf.pl

 

Diablo II było zaledwie początkiem

 

Gra okazała się hitem, chwalona zarówno przez graczy, jak i czasopisma branżowe. Co prawda były głosy sprzeciwu wobec tematyki demonów i Diablo w grach, no ale ludzie się o wszystko burzą, nawet o Harrego Pottera. Gra była świetna, a rozgrywka przez internet za pomocą Battlenetu zrzeszała coraz większą ilość graczy.

 

Niestety o multiplayerze za bardzo wypowiedzieć się nie mogę, bo były to czasy, kiedy niewielu osób miało w domu internet, więc po prostu nie miałem jak zagrać z innymi graczami, chyba że w kafejce internetowej 😉

 

Gra doczekała się też świetnego dodatku, Lord of Destruction, jednak jest to temat na cały osobny wpis. Póki co zachęcam za to do zapoznania się z innymi wpisami o Diablo na blogu Hipogryf.pl

Arkadiusz Orzeł

Arkadiusz Orzeł

Staram się aktywnie promować czytanie, granie w gry planszowe i ogólnie pojętą fantastykę.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

%d bloggers like this: