Diablo Hellfire — dodatek prawie doskonały

No i mamy drugi wpis z serii Diablo! Wcześniej pisaliśmy o pierwszej części serii, teraz przyszedł czas na dodatek do niej, czyli tytułowy Hellfire. Jest to jedyny oficjalny dodatek do gry Diablo, jednak tak jak pierwsza część gry została stworzona przez samego Blizzarda, tak już dodatek do niej, przypadł w udziale studiu Synergistic Software.

 

Diablo Hellfire - blog o grach Hipogryf.pl

 

Co prawda krążą głosy, jakoby sam Blizzard Entertainment był przeciwko stworzeniu dodatku, jednak Davidson & Associates — w tamtejszych czasach firma trzymająca w garści Blizzarda, dała Synergistic Software zielone światło i dodatek ostatecznie został wydany. No i całe szczęście, że tak się stało, bo Hellfire jest dodatkiem naprawdę wartym uwagi, nie jest idealny, ale z pewnością warto go poznać.

 

Diablo Hellfire i pomysły Synergistic Software

 

To za co muszę pochwalić Synergistic Software, to że nie wymyślali koła na nowo. Dostali bardzo udaną grę, jaką było Diablo i postanowili ulepszyć to co mogli, ale nie zmienić mechaniki czy klimatu, aby nie narazić się fanom gry. Tym samym dostaliśmy nowego potężnego przeciwnika Na-Krula, pojawiła się też nowa lokacja – Gniazdo – wprowadzająca potworne owady i robaki.

 

Hellfire dodatek do Diablo 1

 

Oczywiście gracze dostali też nowe zbroje, bronie, zaklęcia czy kapliczki. No i to był właśnie udany dodatek, taki który dodaje więcej rzeczy do ukochanej gry, ale nie próbuje wywracać niczego do góry nogami. No i wszystko byłoby pięknie, gdyby nie to grzebanie w plikach.

 

Diablo Hellfire i edytowanie plików

 

Gra wprowadzała trzech nowych grywalnych bohaterów. Dostaliśmy Mnicha, Barda i Barbarzyńcę, całkiem sporo jak na dodatek. Tylko że z poziomu gry, na starcie, był do wyboru tylko dodatkowy Mnich, nigdzie nie było widać pozostałej dwójki. Trzeba było wejść do folderu z grą i edytować plik konfiguracyjny — Command.txt, który pozwalał na wybór Barda i Barbarzyńcy. Jak ktoś nie wiedział jak to zrobić, to po prostu tych postaci nie miał.

 

Recenzja gry Diablo 1 Hellfire blog Hipogryf.pl

 

No i tutaj rodzi się kolejny problem, bo jak chciałbym winić za to Synergistic Software, że zrobili postać, a potem stwierdzili że jednak jej nie będzie, a potem i tak ją zostawili, to tak wcale nie było i to nie ich wina. Tutaj po prostu Blizzard — który rozpoczynał już pracę nad Diablo II, zabronił wykorzystania postaci Barbarzyńcy, gdyż miała to być jedna z ikonicznych postaci dwójki. Synergistic co prawda usunęli z gry możliwość wyboru postaci Barbarzyńcy, jednak zostawili go w kodzie gry, tak że dalej można było się do niego dostać. Podobno strasznie podpadli przez to Blizzardowi. Tak samo było z Bardem, no a na dowód tego, że postacie nie zostały oficjalnie skończone, niech będzie fakt, że nawet nie mają własnych grafik, Barbarzyńska korzysta z wyglądu Wojownika, a Bard z Łotrzycy.

 

Hellfire — na przekór wszystkim

 

Dodatek stworzony przez Synergistic Software powstawał w trudnych warunkach. Nie starczyło miejsca na ostatnie szlify i ostatecznie nie jest nawet brany przez Blizzarda jako oficjalny rozdział w historii przygód Diablo. Dodatek nigdy nie był częścią Diablo Battle Chest, jednak ostatecznie został wydany w bundle z Diablo 1, a niektóre elementy (np. insekty) zostały wzięte do Diablo 2.

 

Recenzja gra Diablo Hellfire Blog Hipogryf.pl

 

Jak w takim razie podsumować Hellfire? Dodatek tworzony przez studio z pasją, ale jednocześnie blokowany przez ojców marki? Produkt, który dał bardzo dużo usprawnień, jednocześnie dorzucając bugów i wydając tylko jedną łatkę? Jednak na przekór temu wszystkiemu — jest to bardzo udany dodatek i podobnie jak Diablo II i Lord of Destruction tworzą razem idealną całość i kompletną grę, podobnie jest z Diablo 1 i Hellfire, mam wrażenie, że z tym dodatkiem gra w pełni rozwija skrzydła. Więc jeżeli planujecie ograć pierwszego Diablo, to zróbcie to z zainstalowanym dodatkiem 😉

 

No i nie zapomnijcie sprawdzić innych tekstów o Diablo!

Arkadiusz Orzeł

Arkadiusz Orzeł

Staram się aktywnie promować czytanie, granie w gry planszowe i ogólnie pojętą fantastykę.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

%d bloggers like this: