Czy warto się nakręcać na nową Diunę?

W zeszłą środę w kinach IMAX odbył się specjalny pokaz niepublikowanych dotąd materiałów o nadchodzącej ekranizacji Diuny. Do kina wbić mogli Ci którzy zakupili wcześniej bilet na to wydarzenie, oraz Ci wszyscy influencerzy zaproszeni przez Warner Bros. Jako że portal o fantastyce Hipogryf.pl znalazł się właśnie wśród tych influencerów, to i ja miałem okazję na tym pokazie się znaleźć. Czy to co zobaczyłem wystarczyło żeby rozbudzić we mnie hype na nadchodzący film? O tym poniżej 😉

Czy warto robić sobie nadzieje na filmową Diunę?

Raczej tak.

Ok, może jednak postaram się to trochę bardziej rozpisać 😉 Po tym, co zobaczyłem w kinie, nadal nie jestem w stu procentach przekonany, że to będzie hicior i godna ekranizacja książki, bo o to naprawdę ciężko i na razie jedyną ekranizacją książki, jaką mogę polecić z ręką na sercu, jest trylogia Władcy Pierścieni. To jednak coraz bardziej przekonuje się do tego filmu, że to nie będzie kolejny kolorowy film sci-fi na wzór Strażników Galaktyki czy historia o Mary Sue jak było w przypadku Rey i nowej trylogii Gwiezdnych Wojen. Wygląda na to, że w końcu dostaniemy dobry film sci-fi, gdzie jest duży nacisk na historię, rozwój bohaterów i ogólny klimat, a nie na szybką akcję i kolorowe efekty specjalne. No i właśnie dlatego, z zaciekawieniem obserwuję ten film. Zapewne będę dla niej krytyczny, na pewno będę ją porównywać zarówno do powieści, jak i do ekranizacji Davida Lyncha z 1984. Jednak to, co już pokazał mi Denis Villeneuve na tym pokazie kinowym, sprawia, że jestem w stanie dać mu kredyt zaufania i samemu z napięciem wyczekiwać premiery nowej Diuny.

Czy muszę czytać Diunę przed obejrzeniem filmu?

Nie, nie musisz. Ale fajnie by było ją wcześniej przeczytać. Frank Herbert napisał naprawdę wspaniałą powieść, która stała się podwalinami i dała pomysły tylu różnym serią science-fiction, że jest to wręcz jak sięgnięcie do korzeni gatunku. No i też będziecie dzięki temu mogli docenić jeszcze bardziej wkład ekipy odpowiedzialnej za ekranizację filmową.


Oczywiście chciałbym wam powiedzieć więcej, szczególnie o tym, co w kinie widziałem, no ale nie mogę 😉 Zobaczycie to już sami podczas oglądania filmu, a ja dziękuję za zaproszenie od Warner Bros. i idę teraz oglądać Diunę z 1984 roku 😀

~ Arek

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

trzy × 4 =

Magazyn Hipogryf