Czarodziejki W.I.T.C.H. powróciły! I to w jakim stylu!

Wydawnictwo EGMONT wypuściło na nasz rynek reprint szalenie popularnych swojego czasu komiksów W.I.T.C.H. Opowiadających o grupie nastoletnich dziewczyn Will, Irmie, Taranee, Cornelii i Hay Lin (pierwsze litery imion tworzą tytuł komiksu), które odkrywszy swoje magiczne zdolności, zostają wplątane w konflikt dwóch różnych światów.

Komiks był wydawany u nas od 2002 roku, w formie dwutygodnika, w nieco mniejszej formie niż oryginał (u nas każdy zeszyt rozbijano na dwa mniejsze względem oryginału), tym samym mieliśmy do zebrania aż 231 komiksów. Same komiksy były na tyle popularne, że w latach 2004-2006 powstała też kreskówka — W.I.T.C.H. Czarodziejki, która u nas emitowana była na kanałach Polsat, JETIX i TV Puls. Wyszły z tego w sumie dwa sezony po 26 odcinków.

No i jak można by zapomnieć te fatalne reklamy w naszym kraju:

Chociaż nie wiem, czy UK poradziło sobie lepiej, bo ich trailer jest tak napompowany, jakby dosłownie zapowiadali kolejną Castlevanie:

No i teraz W.I.T.C.H. powróciły!

Egmont zaprezentował bardzo ładne i solidne wydanie w twardej oprawie. Pierwszy tom jest już w księgarniach, ja też mam go już w swoich rękach. Składa się na niego aż 6 tomów oryginalnej serii (prawie 400 stron) i jest to zrobione po prostu dobrze! To jest właśnie dobry przykład, jak wziąć coś, czym ludzie jarali się lata temu i wydać ponownie, tak żeby i Ci starzy fani byli zadowoleni, i tym nowym się to podobało i żeby nie wyglądało to, jak skok na kasę. Pierwsze tomisko wygląda po prostu dobrze.

A ja przeczytałem W.I.T.C.H. po raz kolejny

No i muszę przyznać, że było tak samo dobre, jak wtedy kiedy jako dzieciak widziałem te wszystkie albumy u mojej siostry albo oglądałem przygody Will i reszty paczki w telewizji. Jasne, świat bez smartfonów, instagrama itp. wydaje się teraz jakiś taki odległy i widząc bohaterki biegające z czymś na wzór Nokii 3310, trochę czuje się, że to komiks z początków dwutysięcznego, jednak ta historia jest na tyle fajna, że szybko zapominamy o tym wszystkim i jaramy się po prostu komiksem.

Na stronie Egmontu jest napisane: „W 2002 roku cykl „WITCH” i jego autorzy zostali uhonorowani ważną włoską nagrodą komiksową Topolino. Elegancka edycja w twardej oprawie to idealny prezent dla dziewczynek uwielbiających przygodę, czary, humor oraz opowieści o przyjaźni i miłości, a także niezwykła gratka dla wszystkich dawnych, dorosłych już, fanek serii!” I stwierdzam, że to bullszit, bo chłopcy się też tym jarali! To, że się do tego nie przyznawali to już inny temat. Jednak tak jak Odlotowe Agentki, Atomówki czy nawet… no nie wiem… Czarodziejka z księżyca! To wszystko też trafiało do chłopców. Jak mi nie wierzycie, to zapytajcie swoich chłopaków/mężów czy kojarzą te serie. Będziecie zaskoczone 😉

I powiem wam, że strasznie podoba mi się taka inicjatywa

Fajnie, że to zostało jeszcze raz wydane. Wiele osób pewnie przeklina dzień, w którym wyrzuciło swoje komiksy „bo byli na to zbyt dorośli”, teraz będzie miało okazję do tego wrócić. Dla mnie świetne zagranie, no i jeszcze samo wydanie jest solidne. To nie są już tanie zeszyciki, które rozpadają się od czytania, tak jak było to z dwutygodnikiem. To jest już opasła cegła w grubej oprawie.

Wydanie: 2021
Seria/cykl: WITCH
Scenarzysta: Francesco Artibani, Elisabetta Gnone, Bruno Enna
Ilustrator: Alessandro Barbucci, Barbara Canepa, Gianluca Paniello, Daniela Vetro, Graziano Barbaro, Donald Soffritti, Paolo Campinoti
Tłumacz: Jacek Drewnowski, Agnieszka Puza, Joanna Szabunio
Typ oprawy: twarda
Data premiery: 21.04.2021

Arek

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

dwa × trzy =

Magazyn Hipogryf