Czarnoskrzydły – kolejny etap długiej wojny

Czarnoskrzydły – kolejny etap długiej wojny

16 maja 2021 0 przez Djf
Czarnoskrzydły to pierwszy tom trylogii Znak Kruka, która wpadła mi w oko, gdy przeczytałem recenzje pewnej osoby o niej. Dostałem ją niedawno w prezencie od innej osoby i nie pozostało mi nic innego jak skorzystać z prezentu. Czy pierwsza książka trylogii mi się spodobała 🙃? Zapraszam do recenzji 🙂. 
 

O czym jest książka?

 

Czarnoskrzydły opowiada o losach Ryhalda Galharowa, który jest tytułowym Czarnoskrzydłym na usługach jednego z Bezimiennych – Wroniej Stopy. Dostaje on zadanie ochrony arystokratki Ezabeth Tanzy. Udaje im się przeżyć atak sił Królów Głębi na przygraniczną placówkę. Po powrocie okazuje się, że Ezabeth trafiła na ślad spisku i Maszyneria, która chroni ich przed Królami Głębi, może już nie działać…

 

Świat

 

Świat w Czarnoskrzydłym jest ponury. Od lat toczy się wojna między Bezimiennym, a Królami Głębi. Obecnie ludzkość chroni Maszyneria Nalla, która po włączeniu unicestwia wszystkich roboli (żołnierzy wrogiego wojska) będących w jej zasięgu. Dodatkowo obie strony konfliktu oddziela od siebie Nieszczęście stworzone przez Wronią Stopę. 

 

Bohaterowie 

 

Ryhalt Galharrow to główny bohater książki. Z początku był mi obojętny, ale potem jego postać nabrała głębi. Przeżył on w swoim życiu bardzo wiele i jest on człowiekiem złamanym poprzez wydarzenia z przeszłości. Mimo to cały czas walczy i nie cofnie się przed niczym, by uratować tych, na których mu zależy. Polubiłem go, tym bardziej że jego poczucie humoru przypominało mi trochę Gloktę z Pierwszego Prawa. 
 
Ezabeth Tanza to arystokratka, którą ma za zadanie chronić Galharrow. Początkowo jej postać strasznie mnie irytowała przez jej wyniosłość i to, że traktowała innych ludzi jak powietrze. Dodatkowo próbując udowodnić spisek, działała zbyt irracjonalnie. Taka prawda, że z dwójki Ryhalt-Ezabeth to ona była osobą bardziej lekkomyślną. Po dowiedzeniu się więcej o jej przeszłości trochę ją zrozumiałem, ale nadal jej nie polubiłem. 
 
Reszta postaci jak Nenn, Tnota czy Dantry została przedstawiona ciekawie, ale na razie nie mogę o nich zbyt wiele powiedzieć. Mam nadzieję, że zaskoczą w kolejnych tomach.
 

 

Plusy i minusy

 

Plusem powieści jest postać głównego bohatera, który wzbudza sympatię oraz trochę wisielczy humor, który przypominał mi książki Joe Abercrombiego. Oprócz tego zaletami są jeszcze niejednoznaczny podział na dobrych i złych oraz ciekawa historia świata.
 
Minusem jest dla mnie brak mapki. Lubię śledzić, gdzie na mapce znajdują się postacie z książki, a w tym przypadku nie miałem takiej możliwości. Wadą oprócz tego jest jeszcze brak szczególnego rozwinięcia postaci z wyjątkiem Galharrowa i Ezabeth. 
 
Podsumowując Czarnoskrzydły to dobra powieść. Nie jest ona na jakimś szczególnym poziomie, ale można miło spędzić przy niej czas. Polecam zwłaszcza fanom Joe Abercrombiego 🙂. 
 
 

 
 
 
 
Tytuł: Czarnoskrzydły
Autor: Ed McDonald
Wydawca: Mag
Data premiery: 20-06-2018
Liczba stron: 384
ISBN: 9788374809177