Circus Charlie — czyli Dark Souls mojego dzieciństwa

Jeżeli zagrywaliście w Contre i Mario na Pegasusa, to mam nadzieję, że ten wpis pozwoli wam trochę powspominać stare czasy. Jeżeli zaś jesteście z tego pokolenia, które nie wie jakim bólem było wyciąganie kartridży z konsoli i dmuchanie na złącza, licząc że w końcu odpali – no to mam nadzieję, że dzięki Circus Charlie poznacie trochę historii.

 

Dobra, koniec gadania, lecimy z graniem w Circus Charlie

 

Prosta gra opowiadająca o Charliem i jego cyrku, pełnym małpek, tygrysów i koników. Tytuł miał być chyba lekką pozycją, przynoszącą frajdę posiadaczom NES-a. Tak naprawdę to był HORROREM, przy którym ludzie łamali pady.

 

Bo jak, taka kolorowa gra, z radosną muzyczką i przemiłym bohaterem jadącym na lwie i skaczącym przez PŁONĄCE OBRĘCZE ŚMIERCI, może być tak trudna?

 

Gra Circus Charlie posiada 5 etapów:

 

1 – Jazda na lwie i skakanie przez ogniste obręcze

 

Circus Charlie recenzja na blogu hipogryf.pl

 

co oczywiście kończyło się natychmiastową śmiercią bohatera albo lwa. Pomyśleć, że obrońcy zwierząt nie podnieśli wtedy głosu… chociaż, to były inne czasy.

 

2 – Spacer po linie pełnej małp

 

Stare gry z lat 90 Gry na Pegasusa NES Famicom blog hipogryf.pl

 

które oczywiście jak na złość chciały iść w przeciwnym kierunku niż bohater. Do tego trafiała się niebieska małpa na spidzie, która psuła krew najbardziej, bo nie dość, że biegła dwa razy szybciej, to jeszcze skakała przez inne małpy.

 

3 – Nienawidziłem tego, nawet nie chcę o tym pisać

 

Circus Charlie gameplay screenshot zrzut ekranu z gry

 

po prostu trzeba było skakać z jednej wielkiej piłki na drugą, tyle. Albo raczej AŻ tyle! Jedna z najprostszych czynności a wcelowanie w kolejną piłkę graniczyło z cudem. Nie, nie polecam, nawet wrogowi.

 

4 – Jazda na koniu…

 

Jazda na konu retry gry retro konsole blog recenzje hipogryf.pl

 

ale na torze, no i na tym torze było pełno trampolin, na które trzeba było wskakiwać i się wybijać w powietrze, ale tak, żeby potem wylądować ponownie na koniu… co? Kto to wymyślił?

A no tak, Konami…

 

Do tego jeszcze prędkość gry była zależna od tego, czy się było na koniu, czy nie. Dobra, koniec, przejdźmy już do kolejnego etapu.

 

5- Zabawa w Tarzana

 

Circus Cahrlie jedna z najtrudniejszych gier na pegasusa blog hipogryf.pl

 

tyle, masz liny, łap się jedna, za drugą, aż przejdziesz do końca. A i nie ma żadnych zabezpieczeń na dole, ale za to daliśmy Ci tam trampoliny, więc… użyj wyobraźni? I pamiętaj — spadniesz, zostaje z Ciebie mokra plama. Miłej zabawy!

 

A kiedy już zrobiło się te wszystkie etapy, to gra się zapętlała i zaczynała od nowa, tylko nieco trudniejsza. Krótko mówiąc, nie było końca tej radości i zabawie.

 

W Circus Charlie śmierć czeka na każdym kroku

 

Wszystko, ale dosłownie wszystko w tym cyrku zabija. Nawet nie mówię o tych płomieniach, wystarczyło, żeby minimalnie zahaczyć końcem buta o np. małpi ogon i już trup na miejscu.

 

Ta gra była Dark Soulem mojego dzieciństwa, gdzie pędziłem w nieuchronne objęcia śmierci, mając za sobą jednocześnie wszechogarniającą pustkę. Znaczy się – trzeba było biec w prawo na ekranie gry, wiecie, jak to w prawie każdej platformówce.

 

Mało tego, ta gra miała dwa poziomy trudności: A i B, gdzie oczywiście A oznaczało „trudny”, a B rozumiano jako „zginiesz, zanim zdąży się załadować ekran startowy”.

 

Circus Cahrlies NES Pegasus Famicom stare gry retro konsole ekran startowy recenzja na blogu hipogryf.pl

 

Mówiąc inaczej, wszystkiego było dwa razy więcej:

 

  • płonących obręczy,
  • nawiedzonych piłek, które kręciły się jak chciały,
  • czy też tych nadpobudliwych małpek, które nie wiedzieć czemu pakowały się jak szalone na tę linę.

 

Gra była dość popularna, ale chyba tylko dlatego, że każdy dostawał ją na kartridżu 1000in1.

 

Nie lubiłem jej, ale moja siostra już tak. Więc jako dobry brat, grałem z nią w to. Grałem i płakałem… ale chociaż muzyczka była dobra.

 

To tyle, a może wręcz aż tyle. Bo nie sądziłem, że o Circusie da się tyle znaków wklepać. Dajcie znać, jakie wy mieliście przygody z 8-bitowymi grami, w co sami graliście? (może w Circus Charlie?) i co polecacie?

 

No i nie zapomnijcie odwiedzić kategorii Gry video, jeżeli szukacie ciekawych tytułów do ogrania 😉

 

Add a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *