Cień utraconego świata – oczekiwania kontra rzeczywistość

„Cień utraconego świata” to książka, która dużą część czytelników wprawiła w zachwyt. Widząc tyle pozytywnych opinii, byłem pewien, że to będzie udana lektura. Czy rzeczywiście tak było? Zapraszam do recenzji.

O czym jest książka?

Davian jest uczniem szkoły magii dla Obdarzonych. Nie potrafi posługiwać się esencją. Jeśli się tego nie nauczy, zostanie Cieniem-Obdarzonym pozbawionym Daru i zarazem wyrzutkiem pogardzanym przez społeczeństwo. Szansą dla niego okazuje się otrzymanie misji, od której powodzenia mogą zależeć losy świata. Davian bez wahania rusza ze swoim przyjacielem na północ. Z czasem okazuje się jednak, że sprawa jest o wiele bardziej skomplikowana, niż przypuszczał.

Świat

Świat w książce można podzielić na cztery rodzaje: Ludzi-zwyczajne osoby pozbawione mocy, Obdarzonych, Cienie oraz Augurów. Przed Niewidzialną Wojną Augurzy wraz z Obdarzonymi władali światem, ale wskutek tej wojny Augurzy zostali zabici, a Obdarzeni zmuszeni do podpisania Paktu, który mocno ich ogranicza, np. sprawia, że nawet bici przez zwykłych ludzi nie mogą użyć swoich mocy, by się bronić. Cienie to Obdarzeni, którym po złamaniu którejś zasady Paktu zostaje odebrany Dar i żyją od tego czasu na marginesie społeczeństwa. Augurzy są wyjęci spod prawa i osoby, w których budzą się augurskie moce, muszą się ukrywać, by nie ich nie zabito. Magia jest nienawidzona, a dysponujący nią pogardzani. Niesprawiedliwość w tych świecie jest mocno widoczna i dobrze uzasadniona wydarzeniami z przeszłości.

Bohaterowie

Bohaterowie w „Cieniu utraconego świata” istnieją, ale nie można o nich powiedzieć wiele więcej. W większości przypadków brakuje w nich głębi i jakiegoś powodu, żeby im kibicować poza faktem, że są tymi dobrymi. Najlepszą postacią w książce jest Asha, ponieważ jej wątek jest przez większość książek najciekawszy i wskutek losu, jaki ją spotyka łatwiej jej kibicować. Nie ma wielkiej głębi, ale ma przynajmniej ją ma. Caeden oprócz kilku ostatnich tygodni nie pamięta nic, że swojej przeszłości i jego losy również były ciekawe z uwagi na tajemnice, kim on był. Jego rozterki, jaką był osobą przeszłości, były wiarygodne. Wirr jest przyjacielem Daviana i w czasie książki jego przeszłość, o której nie chce opowiadać, zostaje przybliżona. Miał on szanse na zostanie postacią z głębią, ale niestety w dalszej części utworu zbliżył się swoim poziomem do swojego przyjaciela. Davian to główny bohater powieści i szczerze mimo tego faktu to w nim najbardziej brakuje jakiejkolwiek głębi. Wyżej wymieniona trójka ma większe lub mniejsze rozterki, a on nie jest niestety za bardzo ciekawy. Do tego stopnia go nie lubiłem, że kiedy przychodziła pora na jego rozdziały, to miałem ochotę przewrócić oczami.

Plusy i minusy

+historia jest, pełna tajemnic i zwrotów akcji, które nieraz zaskoczyły
+wątki Ashy i Caedena
+dobrze ukazana wrogość między zwykłymi ludźmi a posługującymi się magią


-postacie Daviana i Wirra
-ogólnie bohaterowie w książce
-momentami zbyt szczegółowe opisy

Podsumowując, uważam, że „Cień utraconego świata” to książka dobra, ale nie dołączyłem do grona osób, które się nią zachwyciły. Historia ukazana w książce jest bardzo ciekawa, ale po bohaterach w powieści o takiej ilości stron spodziewałem się więcej. Polecam, ale ostrzegam, że wspaniałych postaci z głębią tutaj nie ma.


Tytuł: Cień utraconego świata
Autor: James Islington
Wydawca: Fabryka Słów
Data premiery: 05-05-2021
Liczba stron: 880
ISBN: 9788379646432

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

pięć + 2 =

Magazyn Hipogryf