Chrystusowa Ziemia — Marcin Halski — recenzja książki

Hej Hipogryfy! Nowy rok — nowe recenzje książek! Zaczynam od Chrystusowej Ziemi — nowej książki Marcina Halskiego, która pojawiła się na sklepowych półkach 15 grudnia za pośrednictwem wydawnictwa Novae Res. Tym razem przyjdzie nam obserwować post-apokaliptyczną wizję Polski, gdzie człowiek walczy z naturą. Nie przedłużając, przejdźmy do recenzji!

 

 

Chrystusowe Ziemia — postapo w rodzinnych stronach

 

Akcja książki dzieje się jak już wspomniałem w postapokaliptycznej wizji świata (głównie Polska i wspomniano też Czechy), gdzie człowiek musiał obudować swoje miasta wielkim murem, by bronić się przed zmutowaną zwierzyną żyjącą w lasach. Do tego, żeby nie było za łatwo, ludzie nie mają zbyt dobrego życia wewnątrz murów. Ciężka, wycieńczająca praca, życie w malutkich klatkach, okropna papka do jedzenia, a za byle przewinienie zesłanie do jeszcze gorszej pracy.

 

Tak też poznajemy głównego bohatera naszej opowieści : Leona — mieszkańca Wrocławia — jednego z ocalałych miast, które to niestety nie jest zbyt przyjemnym miejscem do życia. Razem z nim opuścimy wspomniany już Wrocław i udamy się do Częstochowy, która to zamiast olbrzymiego zapasu artylerii, broni się przed bestiami za pomocą wiary, modlitwy i świętych wojowników (tak, w tej opowieści wiara odgrywa dużą rolę).

 

Oczywiście, jak łatwo się domyślić, wszystko gdzieś po drodze musi się spieprzyć 😉

 

 

Chrystusowa Ziemia — jak mi się czytało?

 

Fajnie, naprawdę fajnie. Podobało mi się takie życie w fortyfikacjach i walka ze złem z lasu, zupełnie jak walka z zombie w The Walking Dead. Podobał mi się zwrot akcji i ogólnie cała wizja Częstochowy (dużo bardziej niż Wrocławia). Historia jest krótka, mamy w sumie jeden główny wątek fabularny i do tego jeden w miarę krótki wątek romantyczny, no i wspomniany już plot-twist. Jednak jak na 300 stron, to dostajemy całkiem ciekawą opowieść, którą łatwo się czyta i wciągniemy ją całą w jeden dzień.

 

Trochę powoli się rozkręcało i szybko zakończyło, tak dosłownie śmierć jakiejś postaci to było dwa-trzy zdania i jedziemy dalej. Jednak na tyle zaciekawiła mnie wizja świata, że pomimo zakończenia historii, zauważyłem tam malutką furtkę, która pozwoliłaby na powstanie kontynuacji, no i bardzo bym się ucieszył, gdyby tak kontynuacja powstała. Np. żeby druga część działaby się w innym miejscu niż okolice Częstochowy, jak wspomniane już przeze mnie Czechy. Albo kto wie? Może jakiś prequel, pokazujący początki powstawania ostatnich bastionów ludzkości?

 

Ten świat bardzo mi się spodobał i jest na tyle otwartym pomysłem, że spokojnie można pisać w nim kolejne przygody.

 

Tak, to trzeba przyznać, pomysł na świat jest najsilniejszą stroną książki, postacie były na drugim miejscu, bo Leon, Olaf czy “Król” byli naprawdę fajnie wykreowani, jednak reszta nie łapała mnie za serducho. No i też lubię, jak dużo dowiaduję się z dialogów między bohaterami, niż ze zwykłych opisów, a dialogów było tutaj dla mnie po prostu za mało.

 

 

Więc jak najbardziej widziałbym albo jakieś side-story z perspektywy Olafa czy innej postaci, albo prequel o przebudowie Wrocławia, czy też jakiś epizod ukazujący wydarzenia po epilogu. Bo 300 stron do wystarczająco, żeby pokazać czytelnikowi pomysł, ale jak dla mnie za mało, żebym w pełni się mógł nim nacieszyć.

 

Trochę jak ze wspomnianym przeze mnie już The Walking Dead, kiedy Rick i ekipa trafili do Alexandrii, na początku zaczęło się od małego kawałka, a potem dołożono im Hilltop, dalej pojawiło się Kingdom czy też Sanctuary, każde z własnym ustrojem i nowymi bohaterami. Tak samo mogłoby być tutaj, bo póki co to jest kawałek większego świata, w którym opowiedziano jedną historię.

 

 

Jednak nie mogę powiedzieć, że nie jestem zadowolony z książki, bo mimo że mam niedosyt, to jednak sama historia była ciekawa i z pewnością nie zmarnowałem czasu czytają Chrystusową Ziemię 🙂

 


 

Tytuł: Chrystusowa Ziemia
Autor: Marcin Halski
Wydawca: Novae Res
Data premiery: 15-12-2020
Liczba stron: 302
ISBN: 9788382190892

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

trzynaście − cztery =

Magazyn Hipogryf