Blog o fantastyce Hipogryf.pl i powrót z offline urlopu

Minęło parę dni, odkąd ostatni raz siedziałem przy klawiaturze i aktualizowałem ten blog. Koronawirus trwa w najlepsze, wszyscy siedzą na kwarantannie albo pracują zdalnie, więc wydawałoby się, że to był idealny okres, żeby pisać teksty na bloga.

No niestety nie dla mnie.

 

Blog o fantastyce Hipogryf.pl powrót

 

Praca zdalna a blog?

 

Po miesiącu pracy zdalnie, gdzie praktycznie wstawałem rano i siedziałem przy kompie do wieczora, miałem po prostu dość, musiałem jakoś od tego uciec, wyrwać się. Dlatego, kiedy tylko mogłem, unikałem siedzenia przy kompie. Wiadomo, nigdzie nie wychodziłem, bo pandemia cały czas trwa, jednak zminimalizowałem siedzenie przy komputerze tylko do czasu kiedy musiałem przy nim pracować.

 

Co tu robić podczas pandemii?

 

Odkopałem moje stare podręczniki do Japońskiego, do Angielskiego, a nawet zabrałem się za kurs pisania książek. Do tego oczywiście czytałem sporo literatury, więc i recenzji teraz zapewne będzie wysyp.

 

Trochę mi głupio, że nie pomyślałem o tym, żeby napisać, że mnie nie będzie, bo tak nagle zniknąłem (wiem, mam to w zwyczaju), jednak od razu uspokajam, ten blog nie zniknie! Nigdy!

 

Blog o fantastyce Hipogryf.pl

 

No ale już się zrelaksowałem, popróbowałem nowych rzeczy i stwierdziłem, że jednak pisanie tego bloga daje mi najwięcej radości. Więc działamy dalej! Jest mnóstwo rzeczy, o których chcę wam opowiedzieć, ostatnio miałem wrażenie, że za bardzo idzie to wszystko w stronę bloga o książkach czy recenzowania książek, no i mimo że dalej będzie to bardzo dużym aspektem bloga Hipogryf.pl, to chcę też popróbować nowych rzeczy.

 

Bardzo chciałbym wprowadzić też inne formy przekazu. Poza samym tekstem naprawdę marzy mi się dodawanie tutaj jakichś filmików i prowadzenie też kanału na YouTube, jednak myślę, że to jeszcze odległa przyszłość. Nie dość, że nie mam ani dobrego mikrofonu, ani też kamery, to jeszcze sama trema przed nagrywaniem czegoś i pokazywaniem przed publiką (a prowadzenie streamów to już w ogóle!) pewnie by mnie zabiła. Więc na razie, wytrzymajcie ze mną w formie tekstowej 🙂

Ps. jak już nie będzie koronawirusa i będą znowu organizowane konwenty, to może mnie na którymś spotkacie 😉

 

ps. kaczka dla atencji.

Arkadiusz Orzeł

Arkadiusz Orzeł

Staram się aktywnie promować czytanie, granie w gry planszowe i ogólnie pojętą fantastykę.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

%d bloggers like this: