Afera Blizzarda — o co dokładnie w tym chodzi?

Blizzard to firma, o której nie sposób nie mówić. Od kilku dni w internecie głośno jest o aferze Blizzarda, o Chinach, cenzurze i bojkocie wydawcy. Dla tych, którzy nie wiedzą, o co dokładnie chodzi, postanowiłem napisać to krótkie wyjaśnienie / streszczenie.

 

Afera Blizzarda - Blizzard na blogu hipogryf.pl

 

Blitzchung usunięty z turnieju Hearstone

 

Zaczęło się od usunięcia z turnieju Hearstone Grandmasters jednego z profesjonalnych graczy. Omawianym graczem jest Chung „Blitzchung” Ng Wai — którego wykopano z turnieju, zatrzymano jego wszystkie dotychczasowe niewypłacone nagrody pieniężnie, oraz na dodatek wpakowana BANA na okres jednego roku, na wszystkie najbliższe rozgrywki.

 

Blizzard — ale za co?

 

Za to, że podczas transmisji turnieju, w rozmowie z komentatorami, powiedział, że popiera protesty trwające obecnie w Hongkongu. To wystarczyło, żeby wytoczyć przeciwko graczowi najcięższe działa. Za powód podano złamanie zasad turnieju, które nie pozwala na godzenie w dobre imię kogokolwiek.

 

Jednak to nie koniec, podobny los spotkał komentatorów, a nawet i firmę odpowiedzialną za organizację tej transmisji. Blizzard wypowiedział im umowy.



Co się dzieje z tym Blizzardem?

 

Ludzie mogą zastanawiać się skąd nagle taka cenzura poglądów u Blizzarda.

 

Oficjalnie nie wiadomo. Wiadomo jednak, że Blizzard blisko współpracuje z Tencentem, jednym z największych graczy na rynku chińskim (a teraz i też światowym, jest właścicielem min. League of Legend, Arena of Valor), posiada on również udziały w Blizzardzie i wydaje ich gry na chiński rynek.

 

Za długo nie trzeba było czekać na odzew społeczności graczy. Internauci zrobili raban większy niż przy wpadce z Diablo Immortal. Hejt leje się strumieniami, ludzie masowo kasują konta na platformie Blizzarda, oskarżają firmę o cenzurę, chciwość, czy zapowiadają jej rychły upadek.

 

Wielu graczy zarzeka się, że nie kupi już żadnej gry Blizzarda.

 

Grinding Gear Games z Path of Exile 4.0.0 kontra Blizzard z Diablo 4

 

Bardzo źle to wróży np. nadchodzącemu Diablo 4. Jego największych konkurent — studio Grinding Gear Games, zapowiedziało, że ich flagowy tytuł – Path of Exile (hack’n’slash będący odpowiedzią na serię Diablo), niedługo otrzyma wersję 4.0.0, czyli właśnie aktualizacja, która ma sprawić, że P.O.E będzie bezpośrednią konkurencją Diablo 4. Na dodatek więcej informacji na pojawić się na listopadowym ExileConie, który zdobywa jeszcze większy rozgłos, kosztem afery Blizzarda.

 

Na dodatek to wszystko dzieje się przed samym BlizzConem — czyli największą imprezą poświęconą grom i produkcjom Blizzarda. W tej sytuacji nie sądzę, aby tegoroczna edycja będzie cieszyła się popularnością. Na ostatnim evencie Blizz podpadł społeczeństwu graczy fatalnym zaprezentowaniem Diablo Immortal, to teraz możemy się spodziewać wręcz bojkotu za aferę z Blitzchungiem.

 

A pomyśleć, że wcześniej mieli tak dobrą passę z World of Warcraft Classic.



Arkadiusz Orzeł

Arkadiusz Orzeł

Staram się aktywnie promować czytanie, granie w gry planszowe i ogólnie pojętą fantastykę.

%d bloggers like this: