Berserkerowie – święci czy przeklęci?

Wczesnośredniowieczna Skandynawia to kolebka najgroźniejszych łupieżców morskich, Wikingów. Budzili oni postrach wśród każdego, kto ich spotkał, zapach krwi i śmierci znali równie dobrze co tchnienie bryzy. A jednak podobno, byli wojownicy jeszcze groźniejsi od nich. Historia nazywa ich mitycznymi wojownikami, ale czy to takie pewne, że Berserkerowie żyli tylko w legendach?

Wariacja na temat wikińskiego hełmu. Ale zdjęcie ładne! – fot. Jonathan Farber.

Zaryczeli niedźwiedzią skórą okryci…

Byli bardziej bezlitośni od Wikingów. Bardziej żądni krwi. W szale zabijali każdego, kto wszedł im w drogę. Berserkerowie – wojownicy Odyna, elitarna jednostka wojskowa balansująca na granicy sacrum i profanum. Byli nieczuli na ból, zmieniali się w bestie i dysponowali ponadnaturalną siłą i wytrzymałością. Być może, podobnie jak trolle i smoki, byli jedynie wymysłem i legendą, która miała wzbudzać strach. A może nie? Pierwsze wzmianki o Berserkerach pochodzą z VI i VII wieku, choć byli znani już w starożytności. Jednak przez to, że gros przekazów było jedynie ustne, w momencie ich spisywania, fikcja i prawda historyczna były już nierozerwalnie zmieszane. Nikt nie wie kim tak naprawdę byli (lub mogliby być) Berserkerowie. Oskarża się ich o choroby psychiczne, narkotyzowanie się, a nawet wilkołactwo.

Samo słowo Berserker oznacza nagiego wojownika odzianego jedynie w skórę niedźwiedzia lub wojownika bez zbroi (przy czym nie wiadomo czy niedźwiedzia miała być jego postura, czy koszula). Bez względu na to, którą opcję wybierzemy za prawdziwszą, takie podejście do walki bez zabezpieczeń mogło być traktowane jako brawurowa próba zastraszenia przeciwnika. Berserkerowie nie bali się bólu ani śmierci, szli więc do walki, mając przed sobą jedynie widmo przelanej krwi. Taką postawą musieli budzić prawdziwą grozę na polu bitwy.

Zawyli w wilczury okryci i uniosły się miecze.

Sagi czasem wspominały o niedźwiedzich wojownikach. Jednym z bohaterów sagi o Horlfie Kołku jest Bödvar Bjarki, który zapadając w sen, budził duszę niedźwiedzia. Co ciekawe, saga sugeruje, że zdolności berserkerów są dziedziczne, bowiem ojciec Bjorkiego, Björn (czyli niedźwiedź) został zamieniony w niedźwiedzia po odrzuceniu zalotów swojej macochy. Zamieszkał ze swoją ukochaną Berą (niedźwiedzicą) i doczekał się troje synów, z których jeden, właśnie Bjarki (niedźwiadek), odziedziczył po ojcu niedźwiedzią moc.

Poza niedźwiedzimi wojownikami znani są także wojownicy wilczy. Nazywani byli Ulfhedinn (Ülfheðinn), analogicznie do Berserkerów – odziani w wilcze skóry. W Sadze rodu Völsungów jest dwoje wojowników tego typu. Są to Siegmund i Sinfjotli, którzy nawet wędrując po lesie, porozumiewali się ze sobą za pomocą wilczego sygnału – úlfsröddu. Także Saga o Egilu utożsamia głównego bohatera z wojownikiem-wilkiem i przedstawia korzenie jego zdolności. Dziadek Egila, Ulf był wspaniałym Wikingiem i szanowanym członkiem społeczności, ale po zmroku zmieniał się w żądnego krwi potwora. Strach, który budził, sprawił, że nadano mu imię Kveldulf, czyli Wilk Wieczorny.

Szalony niedźwiedź i wściekły wilk

Jak widać, imiona bohaterów odpowiadają ich zdolnościom. Spójrzmy więc na ich patrona, Odyna. Ten skandynawski bóg ma ponad 200 imion, takich jak Gọllnir (Bitewny Krzyk), Hrjótr (Ryczący), Hildólfr (Bitewny Wilk), Gunnblindi (Ślepa Bitwa). Niewątpliwie najsławniejsze z tych imion to Óðinn (óðr – wściekły, szalony). Znaczenie tych imion wskazuje, że najważniejszymi aspektami tego boga była wojna, agresja, trans i zmiennokształtność. Te same cechy należy przypisać jego wiernym wojownikom. Byli oni tak bliscy Odynowi, że, wedle przekazów, zawsze miał on czworo Berserkerów w swoim świętym orszaku.

Mimo że dziś kojarzymy Berserkerów głównie z niedźwiedziami, już pierwsi mieszkańcy Skandynawii nazywali ich wilczymi skórami. Wynika to z tego, że ci wojownicy tworzyli dwunastoosobowe drużyny, które śmiało można porównać do watahy. Tuzin rozwścieczonych do szaleństwa wojowników to przepis na soczystą, krwawą jatkę.

Czym Berserkerowie różnili od innych wojowników? Z pewnością był to bitewny szał, zwany berserksgangr, ale o tym w następnym odcinku!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

20 − jeden =

Magazyn Hipogryf
%d bloggers like this: